Reklama

Polka na festiwalu Roberta De Niro

Ponad 100 reżyserów z 32 krajów zaprezentuje swą twórczość na 10. Festiwalu Filmowym Tribeca w Nowym Jorku. Krótkometrażowy, fabularny "Rooms" pokaże tam Polka, Joanna Jurewicz.

Jubileuszowa impreza rozpoczyna się 20 kwietnia i potrwa do 1 maja. W tym roku do organizatorów wpłynęła rekordowa liczba zgłoszonych filmów. Z 5 624 wybrali m.in. 91 pełnometrażowych. 47 będzie tam miało premiery światowe.

Wśród filmowców, którzy przedstawią w Nowym Jorku swe dzieła, znajdą się reżyserzy Cameron Crowe z dokumentem "The Union" o powstawaniu albumu Eltona Johna i Leona Russela, Michael Winterbottom z komedią "The Trip" oraz Edward Burns z "Newlyweds". Uczestnicy festiwalu zobaczą także Willa Ferrella w komedii "Everything Must Go".

Reklama

W gronie 60 krótkometrażowek zakwalifikowanych do konkursu jest także film "Rooms" w reżyserii Joanny Jurewicz. Polka jest absolwentką Tisch School of the Art na New York University. Jej krótkometrażowy fabularny "Goyta" został wyróżniony m.in. na nowojorskim Fusion Film Festival.

"Rooms" obrazuje życie hotelowej pokojówki, w którą wcieliła się brytyjska aktorka Marianne Jean-Baptiste, nominowana do Oscara za rolę w "Sekretach i kłamstwach" Mike'a Leigh.

Pierwsza edycja Festiwalu Filmowego Tribeca miała miejsce w 2001 roku. Jego twórcami są Robert de Niro, Jane Rosenthal oraz Craig Hatkoff. Powołali do życia imprezę w następstwie ataków terrorystycznych na nowojorskie wieżowce World Trade Center z 11 września 2001 roku, aby odrodzić życie artystyczne i pobudzić biznes w okolicy zniszczonych terenów.

"Moim wyłącznym celem było przyciągnięcie ludzi z powrotem do centrum miasta" - tłumaczyła Rosenthal. Festiwal wygenerował dla gospodarki miasta ponad 600 milionów dolarów.

Od 21 do 23 kwietnia miłośnicy kina w ramach tzw. "Tribeca Drive-In" zobaczą bezpłatnie m.in. "Fame", "The Muppets Take Manhattan" oraz fragmenty haitańskiego dokumentu "When the Drum is Beating". Festiwal wprowadzi też w ciągu najbliższych miesięcy 26 filmów, które będzie można oglądać w telewizji za pośrednictwem programu wideo na żądanie.

De Niro za największe osiągnięcie imprezy uznał, że istnieje już 10 lat, pomogła wielu filmowcom oraz przywróciła zainteresowanie opuszczaną po atakach z 11 września 2001 roku częścią miasta. "Mam nadzieję, że festiwal stał się instytucją nie tylko Nowego Jorku, ale też instytucją krajową, która przetrwa wiele lat" - mówił aktor.

Festiwalowi towarzyszyć będą panele poświęcone zarówno artystycznym, jak też biznesowym aspektom sztuki filmowej z udziałem wybitnych artystów, producentów i dystrybutorów, w tym De Niro i Martina Scorsese.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Tam | festiwal | Robert de Niro
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy