Reklama

"Pasja": Gibson robi cięcia

Mel Gibson postanowił wyciąć jedną kontrowersyjną scenę ze swego najnowszego filmu "Pasja". Jak donosi The New York Times, decyzja została wymuszona przez naciski środowisk żydowskich. Amerykańska premiera obrazu ma odbyć się 25 lutego, w Środą Popielcową.

"Pasja" już w czasie realizacji wywołała protesty przedstawicieli środowisk żydowskich, zarzucających Gibsonowi, gorliwemu katolikowi, niewłaściwe ukazanie Męki Pańskiej.

Reklama

W finalnej wersji filmu nie będzie zatem sceny, w której Kajfasz, arcykapłan żydowski w Jerozolimie, po wydaniu wyroku o ukrzyżowaniu Jezusa, zwraca się do Żydów słowami: Jego krew będzie na rękach naszych i naszych dzieci.

Mel Gibson zdecydował, że pełna wersja filmu będzie pokazana wyselekcjonowym grupom - księżom i pastorom.

"Nie brałem udziału w pierwszych pokazach filmu. Może ta scena, którą musiał wyciąć Mel Gibson, okazała się zbyt bolesna dla niektórych lub jej intencje zostały źle odczytane. Mel strasznie to przeżył" - powiedział gazecie The New York Times anonimowy rozmówca.

Film "Pasja" opowiada o ostatnich 12 godzinach z życia Jezusa. W produkcji Mela Gibsona w roli Jezusa Chrystusa zobaczymy Jamesa Caviezela i Monikę Bellucci jako Marię Magdalenę.

Polska premiera filmu odbędzie się 5 marca. Co ciekawe, jesteśmy pierwszym europejskim krajem, który pokaże "Pasję".

New York Times IHT

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: cięte | NEW | york | The New York Times | times | pasje | Mel Gibson | cięcia | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje