Znana z serialu "Tacy jesteśmy" aktorka udzielała wywiadu na temat trzeciego sezonu produkcji NBC, której jest gwiazdą. Prowadzący zapowiedzieli następnie rozmowę z Brie.
Kończąc, jeden z reporterów spytał Metz o wspomnianą wcześniej aktorkę. Ta, myśląc, że jej mikrofon jest wyłączony, mruknęła pod nosem coś, co wielu zrozumiało jako "Straszna z niej suka".
Aktorka szybko zareagowała na oskarżenia. Zaznaczyła, że nigdy nie mówiłaby o nikim w taki sposób.
Na swoim koncie na Twitterze Metz napisała: "Strasznie niefortunne, że ktoś udostępnił historię, która została całkowicie sfabrykowana. Podziwiam Alison i nigdy nie powiedziałabym złego słowa - o niej i o nikim innym. Mam nadzieję, że mi wierzy".
Aktorka dołączyła do Tweeta link do artykułu w portalu US Weekly, który informował o jej rzekomych słowach. Tekst jest już jednak niedostępny.
Informacjom zaprzeczył także rzecznik Metz. Oskarżył on media o szukanie taniej sensacji i tworzenie medialnych konfliktów między aktorami.
Z kolei pracująca dla Vanity Fair dziennikarka Nicole Sperling poinformowała, że spytała Brie o zaistniałą sytuację jeszcze w czasie trwania Złotych Globów.
"Dlaczego miałaby to zrobić? Znam ją. Widziałam ją na czerwonym dywanie i powiedziałam, że wygląda pięknie" - miała według Sperling odpowiedzieć Brie.

































