Reklama

Ostre słowa na czerwonym dywanie? Aktorka zaprzecza

Aktorka Chrissy Metz została oskarżona o nazwanie znanej z serialu "GLOW" Alison Brie "suką". Miało do tego dojść na czerwonym dywanie podczas 76. rozdania Złotych Globów.

Chrissy Metz na 76. gali rozdania Złotych Globów

Znana z serialu "Tacy jesteśmy" aktorka udzielała wywiadu na temat trzeciego sezonu produkcji NBC, której jest gwiazdą. Prowadzący zapowiedzieli następnie rozmowę z Brie.

Reklama

Kończąc, jeden z reporterów spytał Metz o wspomnianą wcześniej aktorkę. Ta, myśląc, że jej mikrofon jest wyłączony, mruknęła pod nosem coś, co wielu zrozumiało jako "Straszna z niej suka".

Aktorka szybko zareagowała na oskarżenia. Zaznaczyła, że nigdy nie mówiłaby o nikim w taki sposób.

Na swoim koncie na Twitterze Metz napisała: "Strasznie niefortunne, że ktoś udostępnił historię, która została całkowicie sfabrykowana. Podziwiam Alison i nigdy nie powiedziałabym złego słowa - o niej i o nikim innym. Mam nadzieję, że mi wierzy".

Aktorka dołączyła do Tweeta link do artykułu w portalu US Weekly, który informował o jej rzekomych słowach. Tekst jest już jednak niedostępny.

Informacjom zaprzeczył także rzecznik Metz. Oskarżył on media o szukanie taniej sensacji i tworzenie medialnych konfliktów między aktorami.

Z kolei pracująca dla Vanity Fair dziennikarka Nicole Sperling poinformowała, że spytała Brie o zaistniałą sytuację jeszcze w czasie trwania Złotych Globów.

"Dlaczego miałaby to zrobić? Znam ją. Widziałam ją na czerwonym dywanie i powiedziałam, że wygląda pięknie" - miała według Sperling odpowiedzieć Brie.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Alison Brie | Chrissy Metz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje