Reklama

Reklama

Oprah Winfrey: Królowa Ameryki

Wrażliwa na ludzką krzywdę laureatka Międzynarodowego Orderu Uśmiechu, kobieta wybitnie inteligentna i z wielkim sercem. Mimo ogromnego sukcesu Oprah Winfrey nigdy nie popadła w samozachwyt.

Oprah Winfrey na rozdaniu nagród Emmy w Los Angeles (2002)

Jest nie tylko królową amerykańskiej telewizji. Choć nie studiowała aktorstwa, ma niewątpliwy talent. Była nominowana do Oscara za role w filmach "Kolor purpury" (1985) i "Selma" (2015). Oglądaliśmy ją też m.in. w "Kamerdynerze" (2013).

W 2020 roku zamierza wyprodukować nową, musicalową wersję "Koloru purpury". Wystąpi również w remake'u "Czułych słówek" (1983). Wcieli się w postać graną przez Shirley MacLaine.

Fani uważają, że jej drugie imię powinno brzmieć "Nadzieja". Daje ją bowiem wszystkim, którzy znaleźli się na dnie i nie wierzą w możliwość odbicia się od niego.

Reklama

- Popatrzcie tylko na tę kobietę. Skoro ona potrafiła rozwinąć skrzydła, wy również możecie - powiedziała o niej Pierwsza Dama Michelle Obama.

Coś w tym jest. Królowa amerykańskiej telewizji, mistrzyni talk-show (jej "The Oprah Winfrey Show" doczekało się ponad 4,5 tys. odcinków!), jedna z najbogatszych i najbardziej wpływowych kobiet na świecie dorastała w nędzy. Była wykorzystywana, bita i wyśmiewana.

Jak to możliwe, że stała się miliarderką, która do tej pory przekazała ponad 400 milionów dolarów na cele charytatywne?

- Z ran, które zadało mi życie, uczyniłam siłę - mówi Oprah. - Bądź jak królowa. Nie bój się potknięć. Twoje porażki i błędy są kolejnym krokiem ku wielkości - dodaje.

Sukienka z worka

Była owocem upojnej nocy pary nastolatków - Vernity Lee i Vernona Winfreya. Gdy 29 stycznia 1954 roku w miasteczku Kosciusko na świat przyszła ich córka, postanowili nadać jej imię biblijnej postaci Orpy (ang. Orpah). Urzędnik wypisujący akt urodzenia zrobił literówkę i tak powstało słowo, które zna dziś cały świat - Oprah.

Ojciec wkrótce związał się z inną, mama wyjechała szukać pracy, a ona trafiła pod skrzydła babci. Starsza pani trzymała ją krótko. Uczyła dyscypliny, ale też rozbudzała w niej zamiłowanie do książek. Tym sposobem Oprah jako trzylatka potrafiła czytać. A że chętnie recytowała Pismo Święte, mówiono o niej: Mały Kaznodzieja.

Była zdumiewająco inteligentna. Uznała, że nie chce marnować czasu w przedszkolu i wcześniej poszła do szkoły. Rówieśnicy szydzili z niej, bo nosiła sukienki z worków po kartoflach. Nie domyślali się, że w zaciszu czterech ścian doświadczała piekła. Miała 9 lat, gdy zgwałcił ją kuzyn. Regularnie molestował ją wuj. Jako 14-latka zaszła w ciążę, ale synek zmarł.

Pełna współczucia

Jej życie zmieniło się, gdy zamieszkała u ojca. Vernon nie tylko zapewnił jej bezpieczeństwo, ale też poprawił samoocenę. Po studiach została prezenterką. Przełom przyszedł w 1984 roku, gdy zaczęła prowadzić talk-show "AM Chicago". Niezbyt popularny program stał się hitem, a w 1986 roku zmieniono jego tytuł na "The Oprah Winfrey Show". Goście otwierali się przed nią, bo dawała im odczuć, jak bardzo poruszają ją ich historie. Nie bała się tematów tabu. Płakała, gdy mówili o nałogach i cierpieniu.

W bezdusznej telewizji stała się twarzą współczucia. W dodatku była "jedną z nas": miała liczne słabości i bez przerwy walczyła z nadwagą. A że życie nauczyło ją patrzeć na wszystko z właściwej  perspektywy, założyła Fundację "The Angel Network".  W jej ramach pomaga ubogim, chorym i bezdomnym. Przede wszystkim zaś wspiera walkę o równouprawnienie kobiet.

Znajomi uważają, że wszystko, czego dotknie, zamienia się w złoto. I że gdyby tylko chciała, mogłaby wygrać wybory prezydenckie w USA w 2020 roku.

Maciej Misiorny

Tele Tydzień
Dowiedz się więcej na temat: Oprah Winfrey

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne