"Oko na Julię": Love story z dronem w tle [wideo]

"Widzę, że bardzo się kochacie, więc chciałbym wam pomóc" - takie słowa słyszy z "ust" drona główna bohaterka filmu Kima Nguyena. Obraz "Oko na Julię" zadebiutuje na ekranach polskich kin 20 lipca. Obejrzyjcie fragment filmu!

Kadr z filmu "Oko na Julię", fot. Against Gravity

"Oko na Julię" to współczesna, pustynna opowieść o Romeo i Julii - love story widziana z perspektywy... drona. Reżyserem opowieści jest kanadyjski twórca Kim Nguyen, autora nominowanego w 2018 roku do Oscara filmu "Wiedźma wojny".

Reklama

Gordon (Joe Cole, znany z seriali "Peaky Blinders" i "Czarne lustro") pracuje w amerykańskiej firmie ochraniającej rurociąg położony na północnoafrykańskiej pustyni. Za pomocą robota-drona bacznie obserwuje oddaloną o tysiące kilometrów okolicę z biura Detroit.

Pewnego dnia na terenie patrolowanym przez Gordona zjawia się dziewczyna - Ayusha (Lina El Arabi), która zaczyna go intrygować.

Chłopak postanawia śledzić ją za pomocą drona i dowiaduje się, że rodzina chce ją zmusić do zamążpójścia ze starszym mężczyzną. Ayusha jest zakochana w innym. Dziewczyna postanawia uciec, a Gordon decyduje się jej w tym pomóc.

"Wiem, że chcesz uciec ze swoim chłopakiem. Widzę, że bardzo się kochacie, więc chciałbym wam pomóc" - mówi Gordon poprzez... drona do oddalonej o tysiące kilometrów dziewczyny, która go coraz bardziej fascynuje.

Nie wszystko idzie jednak zgodnie z planem. Sytuacja na tyle się komplikuje, że Gordon musi przekroczyć kompetencje w swojej pracy. Niespodziewany bieg wydarzeń wpłynie także na jego losy.

"Oko na Julię" to love story, gdzie zaawansowana technologia zbliża do siebie ludzi oddalonych o tysiące kilometrów, którzy w innych okolicznościach mogliby się nigdy nie spotkać.

Film pojawi się w polskich kinach 20 lipca. Dystrybutorem jest Against Gravity.

Dowiedz się więcej na temat: Oko na Julię

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje