O tych filmach już jest głośno! Najgorętsze kinowe premiery jesieni

Oprac.: Tomasz Bielenia

Dramat "Przejścia" (L) i dokument "Siostrzeństwo świętej sauny" trafią na ekrany polskich kin w listopadzie 2023
Dramat "Przejścia" (L) i dokument "Siostrzeństwo świętej sauny" trafią na ekrany polskich kin w listopadzie 2023materiały prasowe

"Sound of Freedom. Dźwięk wolności" (premiera 15 września)

Zobacz również:

Zobacz również:

"Zielona granica" (premiera 22 września)

"Zielona granica" [trailer]materiały prasowe

Zobacz również:

"Sami swoi. Początek" (premiera 3 listopada)

Zobacz również:

Film reżyseruje Artur Żmijewski. "Chcę zrobić film, który będzie zrozumiały dla współczesnego widza, który wytłumaczy genezę sporu Pawlaków i Karguli oraz opisze świat, w którym żyli przed przybyciem na Ziemie Odzyskane. Chcę, żeby była to zupełnie nowa, uniwersalna opowieść o nas - takich, jakimi jesteśmy na co dzień, z wszystkimi wadami i zaletami. Niezależnie od miejsca, w którym żyjemy" - mówi. "W jednym z wywiadów Andrzej Mularczyk powiedział: 'Prawdziwa komedia musi bawić i wzruszać'. I właśnie taką komedię chcę zrealizować" - dodaje.
Film reżyseruje Artur Żmijewski. "Chcę zrobić film, który będzie zrozumiały dla współczesnego widza, który wytłumaczy genezę sporu Pawlaków i Karguli oraz opisze świat, w którym żyli przed przybyciem na Ziemie Odzyskane. Chcę, żeby była to zupełnie nowa, uniwersalna opowieść o nas - takich, jakimi jesteśmy na co dzień, z wszystkimi wadami i zaletami. Niezależnie od miejsca, w którym żyjemy" - mówi. "W jednym z wywiadów Andrzej Mularczyk powiedział: 'Prawdziwa komedia musi bawić i wzruszać'. I właśnie taką komedię chcę zrealizować" - dodaje.Jarosław Sosińskimateriały prasowe
Historia rodzin Pawlaków i Karguli jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Wśród osób opuszczających swe domy na Kresach, leżących dziś w granicach Ukrainy, był Jan Mularczyk, stryj znakomitego scenarzysty i pisarza Andrzeja Mularczyka, autora scenariusza do kultowej trylogii i prequelu. To właśnie on stał się, wiele lat później, pierwowzorem postaci Kazimierza Pawlaka, doskonale znanej z trylogii "Sami swoi", "Nie ma mocnych" i "Kochaj albo rzuć". Jan Mularczyk, osiedlił się w Tymowej, w okolicy Lubina, na terenie Dolnego Śląska.
Historia rodzin Pawlaków i Karguli jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Wśród osób opuszczających swe domy na Kresach, leżących dziś w granicach Ukrainy, był Jan Mularczyk, stryj znakomitego scenarzysty i pisarza Andrzeja Mularczyka, autora scenariusza do kultowej trylogii i prequelu. To właśnie on stał się, wiele lat później, pierwowzorem postaci Kazimierza Pawlaka, doskonale znanej z trylogii "Sami swoi", "Nie ma mocnych" i "Kochaj albo rzuć". Jan Mularczyk, osiedlił się w Tymowej, w okolicy Lubina, na terenie Dolnego Śląska. Jarosław Sosińskimateriały prasowe
Pawlak i Kargul - bohaterowie kultowej trylogii ,,Sami swoi", przed trafieniem na Ziemie Odzyskane byli sąsiadami we wsi na Podolu. I już wtedy było to wybuchowe sąsiedztwo... "Sami swoi. Początek" to barwna opowieść, w której drobne złośliwości przeplatają się z życiowymi kamieniami milowymi. Charakterne postaci w połączeniu z wielką historią w tle zabiorą widza w sentymentalną, ale też porywającą i pełną humoru podróż.
Pawlak i Kargul - bohaterowie kultowej trylogii ,,Sami swoi", przed trafieniem na Ziemie Odzyskane byli sąsiadami we wsi na Podolu. I już wtedy było to wybuchowe sąsiedztwo... "Sami swoi. Początek" to barwna opowieść, w której drobne złośliwości przeplatają się z życiowymi kamieniami milowymi. Charakterne postaci w połączeniu z wielką historią w tle zabiorą widza w sentymentalną, ale też porywającą i pełną humoru podróż. Jarosław Sosińskimateriały prasowe
Producent filmu, Tomasz Kubski, tak mówi o produkcji: "Wszyscy zadają nam przemiennie dwa pytania: 'Dlaczego?', 'Po co?'.  Odpowiedź jest banalnie prosta: to jest początek całej historii i to miała być pierwsza część kultowej serii, ale pod koniec lat 60. ze względów politycznych nikt by nie pozwolił na produkcję filmu, który w negatywny, trochę prześmiewczy sposób ukazuje bratni naród radziecki. Tak naprawdę trylogia bez części, którą obecnie produkujemy jest niepełna, uboższa o świat, w którym Pawlak pierwszy raz się zakochał, pierwszy raz miał złamane serce, pierwszy raz walczył o swoje".
Producent filmu, Tomasz Kubski, tak mówi o produkcji: "Wszyscy zadają nam przemiennie dwa pytania: 'Dlaczego?', 'Po co?'. Odpowiedź jest banalnie prosta: to jest początek całej historii i to miała być pierwsza część kultowej serii, ale pod koniec lat 60. ze względów politycznych nikt by nie pozwolił na produkcję filmu, który w negatywny, trochę prześmiewczy sposób ukazuje bratni naród radziecki. Tak naprawdę trylogia bez części, którą obecnie produkujemy jest niepełna, uboższa o świat, w którym Pawlak pierwszy raz się zakochał, pierwszy raz miał złamane serce, pierwszy raz walczył o swoje".Jarosław Sosińskimateriały prasowe
"Miał za sobą bogatą historię życia, a przy tym był wspaniałym narratorem. Słuchałem opowieści jego życia przez kilka tygodni i spisywałem je w zeszytach, które zachowałem do dziś. W tych opowieściach był i dramat, i melancholia, i humor" - mówi Andrzej Mularczyk.
"Miał za sobą bogatą historię życia, a przy tym był wspaniałym narratorem. Słuchałem opowieści jego życia przez kilka tygodni i spisywałem je w zeszytach, które zachowałem do dziś. W tych opowieściach był i dramat, i melancholia, i humor" - mówi Andrzej Mularczyk.Jarosław Sosińskimateriały prasowe

"Przejścia" (premiera 3 listopada)

"Siostrzeństwo świętej sauny" (premiera 10 listopada)

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?