Reklama

Nie żyje producent filmowy Martin Bregman

Martin Bregman, producent "Człowieka z blizną", zmarł w wieku 92 lat w wyniku udaru mózgu.

Martin Bregman (1925-2018)

Bregman zmarł w sobotę, 16 czerwca - potwierdziła wdowa po producencie.

Reklama

"To było zaskakujące i surrealistyczne [doświadczenie]. O godzinie pierwszej w nocy skontaktowała się ze mną siostra: "Przyjedź szybko, nie zostało wiele czasu'" - syn producenta Michael Bregman opowiedział w rozmowie z serwisem Deadline.

"Byliśmy obok niego, kiedy odszedł o 17.45" - ujawnił syn Bregmana, dodając, że w ostatnich latach jego ojciec przeszedł kilka zawałów i nie czuł się najlepiej.

Martin Bregman był jednym z najbardziej bezkompromisowych amerykańskich producentów filmowych. "Mam swoje zdanie i nie boję się go wyrazić. Nie pozwalam reżyserowi, by robił, co mu się podoba" - charakteryzował swoje metody w rozmowie z "New York Timesem" w 1987 roku.

To on odkrył na Off Broadwayu nieznanego aktora o włoskim pochodzeniu, który wkrótce został jedną z największych gwiazd Hollywood.

To właśnie dzięki Bregmanowi Al Pacino otrzymał pierwszą główną rolę w filmie Jerry'ego Schatzberga "Narkomani".  Producent dbał o rozwój kariery utalentowanego aktora, wybierając dla niego atrakcyjne role. Odpowiadał za wiele obrazów Ala Pacino - obok "Człowieka z blizną" miał również na koncie: "Serpico", "Pieskie popołudnie",  "Morze miłości" i "Życie Carlita".

Równie intensywną zawodową relację nawiązał Bregman z innym nowojorskim aktorem - Alanem Aldą, produkując wiele autorskich projektów odtwórcy roli  Sokolego Okaz z serialu "MASH". Panowie pracowali wspólnie m.in. nad "Uwiedzeniem Joe Tynana", "Czterema porami roku", "Słodką wolnością" czy "Zacząć od nowa".

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje