Reklama

Reklama

"Najmro. Kocha, kradnie, szanuje": Gwiazdy o filmie. Aktorka poskarżyła się na wyciętą scenę

W poniedziałek, 13 września, w Multikinie Złote Tarasy w Warszawie odbyła się premiera od dawna wyczekiwanej produkcji "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje". Co przed pokazem aktorzy powiedzieli o filmie?

Masza Wągrocka na premierze filmu "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje"

"Najmro. Kocha, kradnie, szanuje": Aktorzy na premierze

"Pamiętam taką końcówkę Pewexów. Ja pochodzę z takiej małej miejscowości 30-tysięcznej i tam na rogu był Pewex. Mówili, że tam są jeansy, ale ten świat już mnie tak bardzo nie dotyczył. To było ikoniczne miejsce - istotne i ważne" - powiedział Dawid Ogrodnik na premierze filmu "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje". Aktor gra tytułową rolę Zdzisława Najmrodzkiego.

Olga Bołądź gra w filmie zaledwie epizod, aóle znaczący. Aktorka wystąpiła w filmie Mateusza Rakowicza gościnnie.

"Jest śpiewik i taniec, i jest tego odrobinkę. Ja do tej pory śpiewałam w teatrze, to było dla mnie zaskoczenie, że do filmu zaprosił mnie Mateusz Rakowicz i mogłam tam zaśpiewać taką piosenkę. W dodatku w aranżu Smolika! Cieszę się, że mogłam po raz pierwszy zaśpiewać na ekranie i zatańczyć z Dawidem Ogrodnikiem bardzo fajny układ" - wyznała w rozmowie z Piotrem Gąsowskim.

Reklama

"To wspaniała polska komedia, świetnie zmontowana, wspaniałe zdjęcia. To, że jest extra zagrane, to wiadomo! Pojedynek Dawida Ogrodnika z Robertem Więckiewiczem, fajne pościgi, super dziewczyny, świetnie się to ogląda. Poza tym, to jest pierwszy film tego reżysera. Zapamiętajcie to nazwisko - Mateusz Rakowicz. To jest super gość, ekstremalnie przygotowany, doskonale wykształcony filmowiec, który robi kino takie, jakie chce" - dodała Bołądź.

"Jesteś aktorzyca" - powiedział Piotr Gąsowski witają się z Maszą Wągrocką, która w filmie "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" gra główną rolę kobiecą. Dla młodej aktorki to pierwsza duża rola kinowa.

"Jest to dziewczyna z zupełnie innego świata niż poprzednie dziewczyny Najmro. On ją spotka przez przypadek i ona wcale na początku nie jest taka chętna" - wyznała Wągrocka. Przy okazji aktorka poskarżyła się, że z filmu wycięto jej ulubioną scenę. "W montażowni została wycięta scena, w której z kopa odpalam MZetkę. Wyzwaniem w tym filmie było wożenie Ogrodnika na MZecie, bo to ja tam jeżdżę. To mi zdominowało połowę scen" - oświadczyła.

Jedną z ważnych ról w filmie zagrał Rafał Zawierucha. Co powiedział w rozmowie z Piotrem Gąsowskim?

"Mam nadzieję, że film się państwu spodoba. To było duże aktorskie wyzwanie. Ja tych czasów nie pamiętam, ale kolorystyka tego filmu, muzyka, ubrania przeniosły nas w zupełnie inne lata 80. niż niektórzy z państwa pamiętają - oświadczył aktor.

Piotr Gąsowski na rozmowę namówił również Roberta Więckiewicza, który w filmie "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" gra jedną z głównych ról.

"Pamiętam te czasy. Nasz film jest bardzo kolorowy, choć w rzeczywistości to trochę inaczej wyglądało. To nie było tak, że była totalna szarzyzna, był też kolor, choć sprany i wypłowiały. (...) W 1985 roku miałem osiemnastkę, więc dorastałem w tych czasach. Druga połowa lat 80. to był jakiś koszmar. Jak od cioci dostałem kilka bonów dolarowych, to od razu biegłem do Pewexu po Donaldy [gumy do żucia - red.], a jak się uzbierało trochę więcej, to było na Wranglery. A jak się miało Wranglery, to się było królem życia" - opowiadał Więckiewicz.

"I teraz mamy takiego Barskiego [milicjant, którego aktor gra w filmie "Najmro" - red,], który przyjeżdża z małej miejscowości do metropolii, funkcjonuje w tym systemie, ale czy do końca wierzy ten system? On czuje, że to wszystko nie tak powinno działać. Jeśli chodzi o relacje z Najmro, to co mi się spodobało - poczułem, że Najmro mu imponuje, bo uosabia jakiś rodzaj rebelii, nieskrępowanej wolności i od życia bierze co chce. Oni by się mogli zakumplować, bo są jak awers i rewers. Grają sobie w popularnego berka" - dodał aktor.

W filmie bohaterowie mówią specyficznym językiem.

"To chyba przez scenarzystę było umyślne, żeby takim językiem porozumiewała się ferajna, czy banda Najmro. Z aktorskiego punktu widzenia to była dla mnie przyjemność. To jest kino, które niczego nie udaje" - mówił Jakub Gierszał, grający z filmie "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje". "Masz kostium, rekwizyt, scenografię i to jest sama przyjemność" - dodał Andrzej Andrzejewski. "Nasz film jest bardzo kolorowy. Najmro dopełniał nasz tamten świat wieloma dobrobytami. Wszyscy go kochali, bo on jednak zabierał tym, którzy mieli i dawał tym, którzy nie mieli. To było to!" - dopowiedziała Sandra Drzymalska. "Najmro w swojej karierze nikogo nie skrzywdził. Pomagał tym, którzy tego potrzebowali" - wyznał Andrzejewski.

"Najmro. Kocha, kradnie, szanuje": Zwiastun, obsada

W filmie występuje plejada polskich aktorskich gwiazd. Tytułowego bohatera gra Dawid Ogrodnik. U jego boku widzowie zobaczą: Maszę Wągrocką oraz Roberta Więckiewicza, Rafała Zawieruchę, Olgę Bołądź, Sandrę Drzymalską, Jakuba Gierszała i Andrzeja Andrzejewskiego.

"'Najmro' to komedia akcji z love story w tle. Są pościgi, gonitwy i miłość, która w pewnym momencie wybija się na pierwszy plan. To duża dawka adrenaliny, śmiechu i wzruszeń" - powiedział o filmie Dawid Ogrodnik.

"Myślę, że 'Najmro. Kocha, kradnie, szanuje' to rozrywkowe kino na światowym poziomie. To opowieść o buntowniku, który oszukiwał system i stał się swego rodzaju symbolem oporu. To także historia miłości. Może to zabrzmi jak banał, ale kiedy człowiek spotyka kogoś wyjątkowego i zakochuje się na zabój, to jest w stanie dla tego uczucia wiele poświęcić i odmienić swoje życie. O tym jest nasz film" - dodaje Masza Wągrocka.

"Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" na ekranach kin w całej Polsce od 17 września.

Reklama

Reklama

Reklama