Najbrzydsi w historii kina

Prezentujemy pierwszą dziesiątkę najbrzydszych "amantów" kina. Wybrani zostali nie tylko ze względu na swoją niewątpliwie zapadającą w pamięć aparycję, ale także wieczną sławę i dozgonne miejsce, jakie zdobyli w naszych najgorszych koszmarach.

Jak każde zestawienie tego typu, także i to jest subiektywnym spojrzeniem autora, wynikającym z jego osobistych fiksacji i lęków z dzieciństwa. Bez zbędnych wstępów, prezentujemy "Top Ten Brudnych, Złych i Brzydkich":

Reklama

10. Freddy Krueger z serii "Koszmarów z ulicy Wiązów"

Straszliwe oparzenia na twarzy, rękawica z ostrzami, przepocony sweter w paski - to znaki rozpoznawcze tego gentlemana. Humor zawsze mu dopisywał, gdy rzucał kolejny sadystyczny dowcip spomiędzy popsutych zębów. Freddy Krueger nie należał do typów, które chciałoby się spotkać w ciemniej uliczce. Nie należał nawet do takich, które chciałoby się spotkać w szerokiej alei zalanej słonecznym światłem. Do tego nigdy się nie przebierał.

9. Kosmiczna plazma z filmu "Plazma"

Szerzej znana jako Blob, kosmiczny potwór - komórka, który plenił się w miasteczku Arboville. Amorficzny, różowy, trawiący i rosnący. Wyobraźcie sobie, że coś takiego wyskoczy wam kiedyś z nosa. Przechodzą ciarki, prawda?

8. Slimer z filmu "Pogromcy duchów"

Kolejny bezkształtny bohater w zestawieniu. Jednak w przeciwieństwie do Bloba, Slimer może poszczycić się pewnego rodzaju mimiką. Wszystko dzięki temu, że posiada dość odrażającą twarz. Twarz ta służy mu głównie do zapychania jej hot dogami, dzięki czemu jest odrobinę paskudniejszy od swojego różowego kuzyna. Wiele osób uważa go za bardzo sympatycznego gościa - dzięki temu doczekał się nawet własnego serialu rysunkowego. Dla nas jest to zupełnie niezrozumiałe.

7. Kuato z filmu "Pamięć absolutna"

Dowódca ruchu oporu na Marsie, Kuato był celem trudniejszym do zlokalizowania niż Osama Bin Laden. A wszystko dlatego, że był wrośnięty w brzuch swojego syjamskiego brata bliźniaka i nikomu nie przyszło do głowy szukać go pod koszulą.. Audiencja u Kuato nie należała nigdy do najprzyjemniejszych doznań estetycznych na świecie - o czym przekonał się w "Pamięci absolutnej" Arnold Schwarzenegger. Do tej pory pozostaje nierozstrzygniętą kwestia, jak można być charyzmatycznym przywódcą i równocześnie wyglądać jak zmutowany, powykręcany noworodek wrośnięty w brzuch łysiejącego faceta.

6. Małposzczur (lub Szczuromałpa) z filmu "Martwica mózgu"

Na pewno nie jest to zwierzątko, które ktoś chciałby hodować w domu. Wredny, łysy... gryzoń? Tego nie wiadomo do końca, może i gryzoń. Do tego roznosił zarazki. Niezależnie od rasy i gatunku tego zoologicznego kuriozum, Małposzczur na pewno zająłby pierwsze miejsce w rankingu koszmarów twórcy Muppetów, Jima Hensona.

5. Henrietta Knowby, żona profesora Raymonda Knowby'ego z filmu "Martwe zło 2"

Opętana przez sumeryjskiego demona pani Henrietta, z sympatycznej babci piekącej cynamonowe ciasteczka, zmieniała się w zamieszkujące piwnicę, rozkładające się monstrum, którego idée fixe było pożeranie cudzych dusz. Wdowa Knowby piąte miejsce w zestawieniu zdobyła, nie tylko ze względu na żylaki, krzywe zęby i odór zwłok, ale także za mistrzowskie wystrzelenie własnego oka wprost do ust krzyczącej niewiasty.

4. E.T. z filmu "E.T."

Na pierwszy rzut oka ten kosmiczny przybysz może budzić sympatię. Jak zagubiony autostopowicz na poboczu międzygalaktycznej autostrady, który próbuje złapać okazję wystawiając... pokurczony, długi, a do tego świecący paluch. Spójrzmy prawdzie w oczy - ten kosmita to jeden z najbrzydszych okazów fauny w historii kina. Wychudzony głodomór, głowa w kształcie lornetki nasadzonej na kij od miotły, "mokre" i trochę tępe spojrzenie, pomarszczona skóra. To i jego przemiły charakter spowodowałby w wielu z nas tylko nieprzyjemne pytanie: "Czego on ode mnie chce z tym palcem?".

3. Golgothan, kałowy demon z filmu "Dogma"

Opis jest chyba zbędny - wystarczy na niego spojrzeć. Demon zrodzony z ekskrementów wszystkich, którzy zakończyli swój żywot na Golgocie. Obrzydliwy wygląd i paskudny charakter. Jedyne co może go pokonać, to silny odświeżacz powietrza.

2. Kosmiczny budyń zmieniający ludzi w Szkotów ze skeczu "Latającego Cyrku Monty Pythona"

Budyń na pierwszy rzut oka nie jest czymś obrzydliwym. Jest to raczej apetyczny deser, który mimo że konsystencję ma kluchowatą, to budzi miłe skojarzenia z dzieciństwa. Budyń z kosmosu także wygląda raczej na miłego gościa. Ale nic bardziej mylnego! Ten przybysz trafił aż na drugie miejsce ze względu na najpaskudniejszy charakter wszech czasów. Żaden z arcyłotrów nie mógłby się poszczycić takim okrucieństwem jak ten geniusz zła. Bo czy można wyobrazić sobie plan bardziej okrutny i przebiegły, niż zmienianie spokojnych, uczciwych ludzi w Szkotów po to, by wygrać turniej tenisowy w Wimbledonie? Chyba nie.

1. Predator z filmu "Predator"

"Ale z ciebie brzydal" - powiedział Arnold Schwarzenegger, kiedy zobaczył złotego medalistę tego rankingu. Ujął to nawet bardziej dobitnie i wulgarnie, ale polski tłumacz i lektor chyba doszli do wniosku, że Predator nie zasłużył na tak prostolinijne przytyki. Naszym zdaniem zasłużył jak najbardziej. Pomijając już to, że jego hobby jest polowanie na ludzi i bezczeszczenie zwłok, w celu pozyskania eleganckiego trofeum (któż nie chciałby postawić sobie nad kominkiem okrwawionej czaszki z przytroczonym kręgosłupem?), to ten kosmiczny łowca wygląda jak nieślubny syn Boba Marley'a i ogrodowego pająka krzyżaka. Mimo, że Bob Marley cieszy się w Polsce dużą estymą, to krzyżaka w rodzinie żaden polski patriota Predatorowi wybaczyć nie może.

Bartosz Stoczkowski

Dowiedz się więcej na temat: pamięć | najbrzydsi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje