Reklama

Na ekrany powraca "Zmierzch"

Ostatni dzień czerwca będzie wielkim świętem dla fanów "Zmierzchu". Na ekrany wejdzie wtedy trzecia część kultowej sagi - "Zaćmienie".

Najsłynniejszy wampir wszech czasów? Kiedyś odpowiedź brzmiałaby: Dracula. Dziś - Edward Cullen, bohater cyklu "Zmierzch".

Reklama

Odtwórcy głównych ról, Kristen Stewart i Robert Pattinson, raz jeszcze zauroczą miliony widzów. Jak tym razem potoczą się losy Belli i wampira Edwarda?

W "Zaćmieniu" miłosne rozterki muszą zejść na dalszy plan, ponieważ w świecie wampirów rozpoczyna się wojna.

Po zakończeniu zdjęć Robert Pattinson przyznał, że sceny pojedynków sprawiły mu najwięcej trudności. Ale nie ze względu na skomplikowaną choreografię walk. Brytyjski aktor po prostu nie mógł powstrzymać się od... śmiechu.

- Staliśmy naprzeciwko siebie, rozebrani do pasa, prężąc się jak jacyś kolesie z kalifornijskiej plaży. To musiało wyglądać naprawdę zabawnie - stwierdził aktor.

Także Taylor Lautner, czyli filmowy wilkołak Jacob, miał kłopoty na planie.

- Ciężko było zagrać sceny, w których mój bohater kłóci się z Edwardem. Robert to taki miły facet. Nie umiem się na niego wydzierać! Podczas kręcenia dialogów nie byliśmy w stanie zachować powagi - wyznał.

I pomyśleć, że gdy w 2007 roku Pattinson otrzymał propozycję zagrania wampira, zapytał z niedowierzaniem: - "Zmierzch"? A co to jest? Nie znał w ogóle książek Stephenie Meyer, na podstawie której powstała filmowa saga.

Oczywiście błyskawicznie nadrobił zaległości - jest także jednym z nielicznych szczęściarzy, którym pisarka pozwoliła przeczytać manuskrypt niedokończonej powieści "Midnight Sun". Przedstawia ona wydarzenia z pierwszej części "Zmierzchu", ale tym razem z punktu widzenia Edwarda Cullena.

Dziś nie sposób sobie wyobrazić, że jakikolwiek inny aktor mógłby zagrać tę postać, choć - jeśli wierzyć twórcom filmu - na zdjęcia próbne zgłosiło się pięć tysięcy kandydatów.

Trudno też dzisiaj uwierzyć, że realizatorzy pierwszej części borykali się z problemami finansowymi. Budżet pierwszej części nie pozwalał na nakręcenie sceny sennych wizji Belli, które miały rozgrywać się pod wodą. Teraz kolejne filmy zrealizowane są z coraz większym rozmachem.

"Zaćmienie" trafi do sieci kin IMAX, a "Przed świtem" nakręcone będzie niczym "Avatar", w trójwymiarze.

Z okazji premiery filmu Stephenie Meyer przygotowała znakomity prezent dla fanów. Kilka tygodni temu, 5 czerwca, ukazała się jej kolejna książka: "The Short Second Life of Bree Tanner" (jest dostępna także w Polsce). To krótka opowieść, w całości poświęcona jednej z drugoplanowych postaci z "Zaćmienia".

Dochód ze sprzedaży książki przeznaczony jest na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi w Chile i na Haiti.

Krzysztof Lipka-Chudzik

Zobacz zwiastun najnowszej części kultowej już serii:

TV14

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Saga "Zmierzch": Zaćmienie | zaćmienie | robert | sceny | aktor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje