Reklama

Mateusz Janicki: Trzeba walczyć o marzenia, ale też robić swoje

Mateusz Janicki, znany polskim widzom z wielu produkcji filmowych i telewizyjnych, obchodzi dzisiaj 40. urodziny. Z tej okazji przedstawiamy o nim kilka interesujących faktów! Wiedzieliście, że jest instruktorem narciarstwa?

Mateusz Janicki: Aktor wszechstronny

Mateusz Janicki zadebiutował w sztuce "Mistrz i Małgorzata" na deskach Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. Przez lata był związany z innymi krakowskimi teatrami - Ludowym oraz Łaźnią Nową oraz (od 2011) Teatrem Nowym w Łodzi.

Swoją przygodę z serialami rozpoczął z kolei od polsatowskiej "Pierwszej miłości", gdzie wcielił się w Pawła Krzyżanowskiego, partnera Marysi. Na swoim koncie przez lata zgromadził wiele cenionych jak i popularnych produkcji telewizyjnych. Zagrał w "Czasie honoru", sadze mazurskiej "Nad Rozlewiskiem", "Prosto w serce", "Drogach wolności", "Stuleciu Winnych", "Recepturze". Na dużym ekranie mogliśmy zobaczyć go m.in. w "Sztos 2", "Wałęsa. Człowiek z nadziei", "Chemii", "Powidokach", "Planecie singli" czy niedawno debiutującym na Netfliksie "Panu Samochodziku i Templariuszach".

Reklama

Na ekrany kin wszedł niedawno film "Uwierz w Mikołaja", w którym Janicki wciela się w postać Roberta.

Telewidzowie pokochali go jednak najbardziej za role doktora Michała Wilczewskiego w "Na dobre i na złe" oraz Tomasza Górskiego w "Singielce". W produkcji TVP2 gra od 2008 roku i powiedzieć, że w życiu jego bohatera sporo się wydarzyło, to powiedzieć za mało. Obecnie jeden z ulubionych lekarzy z Leśnej Góry dowiedział się, że... będzie ojcem.

Mateusz Janicki: Człowiek wielu pasji

Nie wszyscy wiedzą, ale Mateusz Janicki jest człowiekiem wielu pasji - karierę aktorską łączy z miłością do sportu. Jest dyplomowanym instruktorem narciarstwa, uwielbia jazdę konną, a w wolnych chwilach występuje i tworzy razem z kolegami grupę improwizatorów Impro Krk.

Jakby tego było mało oprócz ukończenia krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej może pochwalić się także dyplomem Wyższej Szkoły Europejskiej, na której skończył stosunki międzynarodowe.

Mateusz Janicki: Od dziecka zaangażowany był w politykę

Jak wspominał w lipcu br. w wywiadzie z Interią, od zawsze interesował się polityką i był w nią bardzo zaangażowany.

"Od dziecka byłem zaangażowany w politykę, bo z takiego wywodzę się domu, gdzie o polityce i kwestiach społecznych dużo się rozmawiało" - mówił. "Także, to zaangażowanie i potrzebę działania dostałem w prezencie od rodziców i dziadków. Pamiętam wolne wybory, pamiętam plakat u moich dziadków na drzwiach - Gary Cooper promujący częściowo wolne wybory. Moi dziadkowie i Tata byli w Solidarności, mama działała w NZS. Nie jest sekretem, że nie lubię pisowskiej rzeczywistości. Smuci i złości mnie jak polskie państwo traktuje kobiety, osoby LGBTQ+ a uchodźców dzieli na tych "ok", którzy uciekają przed wojną w Ukrainie i na tych, którzy uciekają z różnych powodów z krajów nieeuropejskich, jak politycy używają mniejszości jako politycznego paliwa". 

Aktor stara się również wspierać ważne dla niego inicjatywy; zabiera głos w sprawach społecznych, jest zaangażowany w akcje charytatywne. W październiku 2023 roku podczas gali Gwiazdy Dobroczynności został wyróżniony w kategorii "Gwiazdy dla uchodźców i Ukrainy".

"Bardzo dziękuję za to wyróżnienie, choć wolę o sobie myśleć jako o zaangażowanym obywatelu i wolałbym tego wyróżnienia nie dostawać. Wolałbym żeby państwo polskie na granicy polsko białoruskiej przestrzegało prawa i traktowało ludzi tak jak powinni być traktowani (...) Mury, którymi się ogradzamy to nie tylko mury, które nas odgradzają, ale to też mury, które nas ograniczają. My sami, jako Europejczycy budujemy sobie więzienie. Może wyłożone kafelkami, z pięknymi kwiatami ale dalej więzienie. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie czy chcemy żyć w tym iluzorycznym bezpieczeństwie, czy jednak chcemy budować naszą przyszłość na wartościach, które teoretycznie leżą u podstaw naszej wspólnej Europy. Na szacunku do innego człowieka i na szacunku wobec prawa" - napisał w pełnym emocji wpisie na Instagramie.

Mateusz Janicki: Aktorskie marzenia

Czy Mateusz Janicki ma jakieś marzenia zawodowe? W rozmowie z Sylwią Szostak stwierdził:

"Byłoby miło, gdybym miał dalej coraz ciekawsze propozycje filmowe, a takie się zaczynają pojawiać. Kiedyś podczas castingu usłyszałem komentarz, że muszę się jeszcze sporo nauczyć i nabrać doświadczenia. Wtedy oczywiście nie przyjąłem tego z otwartością, bo pomyślałem sobie "jak mam zdobyć to doświadczenie, skoro nikt nie chce mi dać dużej roli?". Dzisiaj myślę, że wszystko ma swój czas. Trzeba walczyć o marzenia, ale też robić swoje".

Zobacz też:

Mateusz Janicki: Chcieliśmy dołożyć kolejną cegiełkę do świata Nienackiego

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mateusz Janicki
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy