Marzena Trybała: Na planie filmu Wajdy była przerażona! Doszło do niekomfortowej sytuacji

Marzena Trybała
Marzena TrybałaJola Lipka / ForumAgencja FORUM
Byłam przerażona. Zaczęłam pleść głupoty, że mam w kontrakcie zapisane, że się nie rozbiorę. "Co pani opowiada? Przyjdzie Wajda, każe pani zdjąć ubrania i pani to szybciutko zrobi" – usłyszałam. Wpadłam w jakiś obłęd. A że byłam smarkulą, to nie stać mnie było na to, żeby pójść do reżysera i poprosić go o pomoc. Nie miałam w sobie odwagi, żeby powiedzieć mu, że nie jestem jeszcze zawodową aktorką, nie czuję się psychicznie gotowa na taką scenę i chciałabym, żeby mnie przez nią przeprowadził”.

Marzena Trybała: Zagrała w prawie 30. rozbieranych scenach?

Marzena Trybała w filmie "Z soboty na poniedziałek" (1988)
Marzena Trybała w filmie "Z soboty na poniedziałek" (1988)materiały prasowe

Marzena Trybała: Był czas, że nie schodziła z planu

"Nie było momentu, gdy telefon nie dzwonił z propozycjami... Jeżeli nie dzwonił w sprawie zdjęć do filmu, to był serial, a jak nie serial, to zawsze dużo działo się w teatrze. A teatr w moim sercu gra rolę pierwszoplanową" - mówiła w jednym z wywiadów.

Marzena Trybała: Nie musi już nic udowadniać

Marzena Trybała i Jerzy Kryszak w filmie "Mężczyzna niepotrzebny"
Marzena Trybała i Jerzy Kryszak w filmie "Mężczyzna niepotrzebny"Polfilm 1East News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?