W filmie i telewizji zagrał łącznie ponad 350 ról. Pojawiał się w rolach głównych i małych epizodach. W czasie swojej kariery współpracował z najważniejszymi polskimi reżyserami: Jerzym Kawalerowiczem, Kazimierzem Kutzem, Andrzejem Munkiem. W poniedziałek mija piętnaście lat od śmierci Leona Niemczyka.
Leon Niemczyk w 1999 rokuMichał MrowiecAgencja FORUM
Leon Niemczyk urodził się w Warszawie w 1923 roku. Podczas drugiej wojny światowej brał udział w Powstaniu Warszawskim. Później uciekł na Zachód, gdzie służył pod rozkazami generała Pattona. Po wojnie wrócił do Polski, ale szybko próbował nielegalnie opuścić kraj. Został złapany i pół roku spędził w warszawskim areszcie na Koszykowej. O całą sytuację obwiniał swojego brata Ludwika, który z aresztu wyszedł dopiero w 1951 roku. Ten myślał z kolei, że to Leon poszedł na współpracę. Nie utrzymywali kontaktu. Dopiero po śmierci Ludwika w 2013 roku okazało się, że obaj się mylili.
Niejednoznaczni bohaterowie
Po wyjściu zaczął grać, wpierw w grupach nieprofesjonalnych, a później zawodowo. W 1953 roku osiadł w Łodzi, gdzie związał się z Teatrem Powszechnym. Do filmu trafił, gdy podczas z jednego przedstawień teatralnych został zauważony przez członka ekipy "Celulozy" Jerzego Kawalerowicza. Zagrał epizod, po którym przyszły kolejne role. Z czasem stawały się one coraz bardziej znaczące. W "Eroice" (1957) Andrzeja Munka wcielił się w węgierskiego oficera, który w alkoholowym upojeniu obiecuje pomoc swej armii dla warszawskich powstańców. W "Bazie ludzi umarłych" (1958) Czesława Petelskiego zagrał wyrazistą rolę jednego z przymusowych pracowników przy transporcie drewna.
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. Bogdan Hrywniak, Agencja SE/East NewsAKPA
fot. Bogdan Hrywniak, Agencja SE/East NewsAKPA
fot. Marek Kowal, Agencja SE/East NewsAKPA
fot. Tomasz Jagodziński, Agencja SE/East NewsAKPA
fot. Piotr Liszkiewicz, Agencja SE/East NewsAKPA
fot. Tomasz Jagodziński, Agencja SE/East NewsAKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. (AKPA)AKPA
fot. Adam Jagielak, Agencja SE/East NewsAKPA
fot. Mirek Noworyta, Agencja SE/East NewsAKPA
fot. Tomasz Jagodziński, Agencja SE/East NewsAKPA
fot. Tomasz Jagodziński, Agencja SE/East NewsAKPA
fot. Piotr Liszkiewicz, Agencja SE/East NewsAKPA
Na pierwszym planie zadebiutował w 1959 roku w Pociągu Jerzego Kawalerowicza. Wcielił się w lekarza nie potrafiącego się odnaleźć po śmierci nastoletniej pacjentki. W pociągu trafia do jednego przedziału sypialnianego z równie zagubioną dziewczyną. Jednocześnie okazuje się, że jednym z pasażerów jest sprawca brutalnej zbrodni... Niemczyk zagrał postać nieoczywistą. Widzowie do ostatnich scen nie są pewni, czy to czasem nie on gra poszukiwanego zabójcę.
Jedną z najważniejszych ról w jego karierze okazał się występ w "Nożu w wodzie" (1961) Romana Polańskiego. Niemczyk znów stworzył postać niejednoznaczną, pozornie dominującą fizycznie i agresywną w razie podważenia jego roli. Aktor obdarzył jednak swego bohatera pęknięciami w wizerunku prawdziwego mężczyzny. "Nóż w wodzie" stał się pierwszym polskim filmem nominowanym do Oscara w kategorii film nieanglojęzyczny.
Leon Zawodowiec
Na pokładzie rozpoczyna się rywalizacja między mężczyznami, narasta konflikt ambicji. Bohaterowie reprezentują dwa różne pokolenia i, na pozór, inne podejście do życia. Dziennikarz z sadystyczną rozkoszą wykazuje chłopakowi swoją wyższość jako właściciel samochodu i kapitan jachtu. Chłopak broni się i kpi ze starszego mężczyzny. W głębi ducha zazdrości jednak dziennikarzowi jego luksusowego życia.
Na zdjęciu: Leon i Niemczyk i Zygmunt Malanowicz w filmie "Nóż w wodzie"materiały prasowe
"Plan pracy był tak napięty, że wieczorami i w niedzielę musieliśmy jakoś się odprężyć. Chlaliśmy ostro, robiliśmy sobie wzajemnie - i innym Bogu ducha winnym osobom - wredne kawały, a od czasu do czasu dochodziło wręcz do awantur" - pisał w swej autobiografii Roman Polański.
W komunistycznej Polsce film wywołał burzę i gniew Władysława Gomułki, Polańskiemu otworzył zaś drzwi do kariery międzynarodowej. Debiutowi polskiego twórcy zarzucano m.in. "kosmopolityzm", a także "gloryfikowanie konsumpcyjnego stylu życia, z konieczności obcego w początkach lat 60. większości rodaków".
Na zdjęciu: Zygmunt Malanowicz w filmie "Nóż w wodzie"Mary Evans Picture LibraryAgencja FORUM
Główna kobieca rola przypadła w udziale amatorce Jolancie Umeckiej, którą Roman Polański podobno wypatrzył na basenie Legii w Warszawie. Dziewczyna, która była studentką IV roku Akademii Muzycznej, okazała się osobą nie tylko zupełnie pozbawioną aktorskiego talentu, ale także nie umiała pływać. Nie potrafiła zapamiętać kwestii ani miejsca, w którym miała stanąć. W dodatku zaczęła w zastraszającym tempie tyć, bo "zajadała stres". Kucharz został poinstruowany, że Umecka ma dostawać małe porcje i żadnych dokładek. Polański wyciągał ją na biegi po lesie.
Na zdjęciu: Jolanta Umecka i Leon Niemczyk w filmie "Nóż w wodzie"Mary Evans Picture LibraryAgencja FORUM
"Krzyż Pański, i podczas zdjęć, i poza planem, mieliśmy z moim basenowym odkryciem - Jolantą Umecką. Przede wszystkim nie umiała pływać. (...) Naturalność, brak wszelkiej sztuczności, które tak mi początkowo zaimponowały, okazały się przejawem autentycznie cielęcego temperamentu. Próbowaliśmy cierpliwości, łagodności, perswazji, potem przeszliśmy do taktyki ostrzejszej, żeby dziewczyną wstrząsnąć, wyprowadzić z lunatycznego odrętwienia - wszystko na próżno. Wreszcie zaczęliśmy 'rzucać mięsem', nie przez złośliwość, lecz by wywołać choć cień reakcji" - pisał po latach Polański w swej autobiografii.
Na zdjęciu: Jolanta Umecka w filmie "Nóż w wodzie"Jerry Tavin/Everett CollectionEast News
"Ten film miał przypominać klasyczny thriller: małżeństwo zabiera na pokład jachtu pasażera, który następnie znika w tajemniczych okolicznościach" - wspomniał po latach Roman Polański.
Bohaterów "Noża w wodzie" jest troje. Grany przez Leona Niemczyka Andrzej, dziennikarz sportowy, jedzie z atrakcyjną żoną Krystyną (Jolanta Umecka) na krótki wypoczynek na Mazury. Ich samochód zostaje zatrzymany na drodze przez młodego autostopowicza (Zygmunt Malanowicz). Andrzej decyduje się zaprosić autostopowicza do samochodu, a później na swój jacht.
Na zdjęciu: Leon Niemczyk i Jolanta Umecka w filmie "Nóż w wodzie"Mary Evans Picture LibraryEast News
"Powstawał dziwny film. Grając jedną z głównych ról, nigdy nie widziałem na oczy scenariusza. Żyliśmy na barce, niezbyt często schodziliśmy na ląd. Polański miał nas zawsze na oku i wprowadził nieprawdopodobny reżim, z codzienną poranną zaprawą fizyczną. Był bardzo wymagający, trzymał nas żelazną ręką" - wspominał Leon Niemczyk.
Na zdjęciu: Leon Niemczyk i Jolanta Umecka w filmie "Nóż w wodzie"Mary Evans Picture LibraryEast News
W 1964 roku "Nóż w wodzie", jako pierwsza produkcja, otrzymał nominację do Oscara w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny". Jednak walkę o złotą statuetkę przegrał z "Osiem i pół" Federico Felliniego.
"'Nóż w wodzie' jest jednym z najlepszych debiutów reżyserskich w całym kinie światowym i chyba najlepszym filmem w całym dorobku Polańskiego" - napisał jeden z krytyków.
Na zdjęciu: Jolanta Umecka i Zygmunt Malanowicz w filmie "Nóż w wodzie"Mary Evans Picture LibraryEast News
Obok aktorstwa najważniejsze w jego życiu były kobiety. Niemczyk utrzymywał, że miał sześć żon. Nie uważał się jednak za idealnego partnera. Później żartował, że jego żony miały łącznie piętnastu mężów i pewnie z każdym z nich było im lepiej niż z nim. Szczególnie dramatyczny był przebieg jego związku z Dianą - Kubanką, z którą pobrał się po trzech tygodniach znajomości. Spotkał ją podczas pracy przy filmie "Zejścia do piekła" Zbigniewa Kuźmińskiego. Oboje nie wyobrażali sobie jednak związku na odległość, a jej nie udało się opuścić kraju. Rozwiedli się listownie kilka tygodni później.
Przez lata był jednym z najbardziej zapracowanych polskich aktorów. Grał wszędzie i wszystko. Fabuły, seriale, telenowele, etiudy, teatr telewizji; rola główna, drugi plan, epizod - nie wybrzydzał. Spytany o powód stwierdził, że nie jest przecież amerykańskim gwiazdorem, który może przebierać w rolach. Każdą kreację traktował tak samo profesjonalnie. "Mówiliśmy na niego Leon Zawodowiec" - mówił reżyser Filip Bajon, wspominając podejście Niemczyka do swej pracy.
Pod koniec życia udało mu się zagrać jedną z najlepszych ról w karierze w "Po sezonie" Janusza Majewskiego. Wcielił się w tajemniczego mężczyznę, który zaczyna fascynować trzy kobiety, z jakimi przyszło mu spędzić kilka dni w opuszczonym pensjonacie.
Akcja nostalgicznej komedii "Po sezonie" rozgrywa się w małym pensjonacie na Pojezierzu Mazurskim. Przebywają tam trzy kobiety - właścicielka Rita (Ewa Wiśniewska), młoda pracownica Dasia (Małgorzata Socha) oraz jedyny gość, 30-letnia Emilia (Magdalena Cielecka).
Pewnego dnia do pensjonatu przyjeżdża 80-letni Leon (w tej roli Leon Niemczyk). Między nim a każdą z kobiet rodzi się pełna odmiennego napięcia relacja.Zenon ZyburtowiczEast News
Reżyser przyznał, że w jego intencji "Po sezonie" miało zdecydowanie różnić się od tych polskich filmów, które bezkrytycznie naśladują produkcje zachodnie.
"Poszedłem ostatnio na film, na którym Warszawa wyglądała jak Manhattan, ludzie robili zawrotne kariery i stać ich było na wszystko. Spora część widzów lubi takie filmy, ale ja nie chcę zwracać się do takiej publiczności" - zastrzegał Majewski.NiemiecAKPA
Dla Leona Niemczyka występ w "Po sezonie" był ostatnią główną rolą kinową. Aktor zmarł w listopadzie 2006 roku. Janusz Majewski twierdził, że była to kreacja, która dorównywała jego najwybitniejszym ekranowym wcieleniom.
"Podziwiam Leona: obawialiśmy się, że może mieć trudności z zapamiętywaniem niektórych dłuższych partii dialogu, ale zawsze był idealnie przygotowany i skupiony przed kamerą, a jednocześnie między ujęciami, niestrudzony w opowiadaniu dowcipów, anegdot, rozśmieszaniu ekipy, dla której te intermedia były jak posiłki regeneracyjne. Leon (...) od razu zobaczył, że ta rola daje mu szansę na kreację, jakiej praktycznie nie miał od czasów wielkich ról w 'Bazie ludzi umarłych', 'Pociągu' czy w 'Nożu w wodzie'. Grał potem w ponad 400 filmach" - zaznaczył reżyser "Po sezonie".Bogdan HrywniakEast News
Według Ewy Wiśniewskiej, film jest "wiecznym snem o wiecznej potędze mężczyzny i jego możliwościach".
Z kolei Janusz Majewski uważał, że obraz "Po sezonie" powinien zainteresować przede wszystkim młode kobiety, "które czują się niedowartościowane, ponieważ ich niedojrzali mężczyźni często nie sięgają im do stóp".Bogdan HrywniakEast News
Za tę rolę otrzymał swoją pierwszą nominację do nagrody Orzeł za najlepszą rolę męską. Gdy podczas rozdania nagród wyczytano jego nazwisko, obecni na ceremonii przywitali je owacją na stojąco.
Leon Niemczyk i jego koledzy z Ranczowej ławeczki: Sylwester Maciejewski, Piotr Pręgowski, Bogdan KalusMikulskiAKPA
"W moim wieku podobno nowotwór jest już niegroźny"
Wiadomość o chorobie, która zresztą pokonała go rok po postawieniu diagnozy, skomentował krótko: "W moim wieku podobno nowotwór jest już niegroźny. Zresztą mam już 83 lata, to ile mi jeszcze zostało?". Wbrew zaleceniom lekarzy nie przestał pracować.
Jedną z ostatnich ról zagrał w kręconym w Polsce "Inland Empire" Davida Lyncha. Wystąpił także w pierwszym sezonie serialu "Ranczo", gdzie wcielił się w postać Jana Japycza, stałego bywalca ławeczki przed sklepem spożywczym. Po śmierci jego postać została zastąpiona przez granego przez Franciszka Pieczkę Stanisława.
W ostatnich latach życia związał się z partnerką młodszą od niego o ponad pół wieku. Pomagała mu w ostatnich miesiącach życia. Zmarł 29 listopada 2006 roku. Spoczął w Łodzi, na Starym Cmentarzu. Podczas jego ostatniej drogi, zgodnie z jego życzeniem, zagrano piosenkę "My Way" Franka Sinatry.
Leon Niemczyk w lipcu 2006 roku, kika miesięcy przed śmierciąAdam WarżawaAgencja FORUM
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.