Krzysztof Zanussi miał pojawić się na projekcji filmu "Morderstwo w Catamout", zrealizowanej w 1974 roku koprodukcji amerykańsko-niemieckiej. Jednak nie udało mu się wtedy dotrzeć na spotkanie w wyniku wypadku, który wymagał pilnej operacji. Jak udało się później ustalić, zabieg dotyczył usunięcia krwiaka.
Krzysztof Zanussi: Choroba bardzo wpłynęła na reżysera
Według doniesień z mediów, 84-letni reżyser miał uderzyć się w głowę, co przyczyniło się do pojawienia się krwiaków, które musiały zostać usunięte operacyjnie. Teraz reżyser sam zabrał głos w sprawie swojego stanu zdrowia.
"Jak państwo widzą, zmieniłem nieco swój wygląd, a właściwie uczesanie, a nawet uczesaniem nie można nazwać braku włosów na głowie. I nie jest to żaden pościg za modą albo chęć odmładzania się, tylko ślad tego, że przeszedłem operację. Mam podobno jakieś poważne zagrożenie, kłopoty" - przekazał Zanussi.
Mimo że nagranie dotyczyło poważnej sytuacji zagrożenia zdrowia i życia, reżyser podszedł z zaciekawieniem do szpitalnej rzeczywistości, a także żartobliwie wyznał, że ma nadzieję, iż na swoje 85. urodziny znów będzie posiadał włosy. Okrągły jubileusz reżysera nastąpi już 17 czerwca.










