Reklama

Reklama

Kristen Stewart: Wulgarna wypowiedź aktorki. "Mam dość!"

Wraz z premierą wyreżyserowanego przez Pablo Larraina filmu „Spencer” coraz głośniej mówi się o oskarowych szansach wcielającej się w postać księżnej Diany, Kristen Stewart. W rozmowach z samą aktorką często pojawiają się jej porównania do kreowanej postaci. Szczególnie zwraca się uwagę na podobne zainteresowanie mediów ich osobami. Stewart ma ich już dość, a kolejnych pytających o to odsyła do... wyszukiwarki Google.

Kristen Stewart na premierze filmu "Spencer" w Los Angeles

W przypadku księżnej Diany zainteresowanie mediów jej życiem zakończyło się tragicznie. Informacje na jej temat i zdjęcia zrobione przy każdej okazji pojawiały się codziennie. Ciągle osaczona przez paparazzi zginęła tragicznie, próbując od nich uciec. Dla Kristen Stewart medialne szaleństwo na szczęście nie zakończyło się tak źle, ale aktorka przez długi czas musiała sobie radzić z hejtem, jaki spadł na nią przed laty po ujawnieniu informacji, że dostała główną rolę w ekranizacji głośnej książki "Zmierzch".

Reklama

Kristen Stewart: Dość pytań o księżnę Dianę!

Nic więc dziwnego, że zarówno Dianę, jak i Kristen często porównuje się w tym właśnie kontekście. Sam reżyser przyznał, że obsadził Stewart jako osobę, która na własnej skórze przekonała się, czym jest obsesyjne zainteresowanie ze strony mediów.

Po raz kolejny o temat paparazzich Kristen Stewart została zapytana przez portal "Insider". "Media były tak mocno zainteresowane Dianą. Jestem pewny, że możesz się z tym utożsamić. Czy podczas kręcenia tego filmu zmieniłaś w jakiś sposób swoje życie?" - zapytał dziennikarz. Odpowiedź aktorki trochę go zaskoczyła. "Nie. Robię coś zupełnie innego niż Diana. I myślę, że już dużo na ten temat opowiadałam. Wygugluj sobie to, k***a. Ja mam dość" - wypaliła z uśmiechem Stewart w trakcie rozmowy na Zoomie.

Kristen Stewart i Lady Gaga powalczą o Oscara?

W trakcie tej samej rozmowy Stewart wyjawiła, że podczas zdjęć do filmu "Spencer" nie pozostawała w roli dłużej niż było to konieczne.

"Lubię być całkowicie oddana zdjęciom w trakcie pracy na planie, bo kocham proces tworzenia filmów. Ale nie potrzebuję żadnych sztuczek. Nie potrzebuję przekonywać samej siebie, że jestem postacią, którą gram. Nauczyłam się akcentu. Było to bardzo techniczne i fizyczne. Byłam gotowa do zdjęć, gdy uświadomiłam sobie, że wiele łączy mnie z postacią na poziomie emocjonalnym" - wytłumaczyła aktorka.

Zupełnie inne podejście do wchodzenia w rolę ma jej potencjalna rywalka do Oscara, Lady Gaga. Piosenkarka wyznała ostatnio, że do roli Patricii Reggiani w filmie "Dom Gucci" przygotowywała się przez półtora roku. W tym czasie "była" swoją postacią także prywatnie poza planem, przez co momentami traciła kontakt z rzeczywistością.

Czytaj więcej:

"Rolnik szuka żony": Kamila już wybrała? "Tata nie będzie zadowolony"

Gwiazda polskiego kabaretu walczy z nowotworem

Kożuchowska znowu w łóżku z Karolakiem! "To musi być miłość" 

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje