Reklama

Komedia "SkarLans" za darmo w internecie

Wulgarna i wyuzdana Kasia Cichopek, Piotr Świerczewski gejem, Rafał Mroczek psychopata, Misiek Koterski jako cwaniak, Krzysztof Rutkowski w roli obrońcy celebrytów i Krzysztof Ibisz nie załapujący się do pierwszego w Polsce "filmu, który powstał za zero złotych i za tyle samo został oddany widzom"?

Chodzi o powstającą dwa lata komedię "SkarLans" wyprodukowaną przez Pawła Bilskiego i Krzysztofa "Gorzkiego" Gorzkiewicza.

Reklama

Film powstał za zero złotych, tyle właśnie wyniósł koszt produkcji oraz honoraria aktorów i za tyle samo twórcy postanowili przekazać go widzom, dlatego właśnie jako kanał dystrybucji filmu wybrano dostępny dla każdego internet - brzmi fragment notatki prasowej.

Od dziś "SkarLans" można oglądać w serwisie YouTube. Producenci chcieliby jednak, aby widzowie z uwagi na to, że mogą obejrzeć film, nie wydając pieniędzy na bilety do kina czy DVD , przekazali pieniądze na szczytny cel, a dokładniej na dotkniętego nowotworem Franka , dla którego każdy grosz może okazać się szansą na życie. Do tego właśnie przed emisją filmu zachęca Alicja Węgorzewska.

"Produkując film, występujący w nim i realizujący go ludzie chcieli nam pomóc, dlatego zrzekli się swoich wynagrodzeń na rzecz zajawki, która dziś nazywamy produkcją filmową. Wszyscy zgodzili się zagrać role, które są dla nich nietypowe i inne niż dotychczas odgrywane. Dziś my również za obejrzenie filmu nie chcemy pieniędzy, ale prosimy by jego widzowie poczuli empatię i przekazali dobrowolne kwoty na Franka, który bardzo ich potrzebuje. Jako założyciel projektu Pomaganie jest trendy, doskonale wiem jak wiele zależy od ludzi, dlatego też chciałbym prosić o to, by każdy widz zapłacił za seans nie nam, ale Frankowi, ratując tym samym jego życie" - powiedział współproducent filmu Krzysztof "Gorzki" Gorzkiewicz.

"W Polsce robi się bardzo wiele, bardzo słabych filmów z bardzo znanymi ludźmi za bardzo duże pieniądze. My chcieliśmy udowodnić , że można zrobić coś równie 'słabego' za darmo. Haters gona hate i my o tym wiemy - ale jak ktoś uważa że zrobiłby coś lepszego - to zapraszamy do spróbowania takiego wyczynu - macie tyle samo ile mieliśmy my porywając się z przysłowiową motyką na filmowe słońce, czyli 0 pln, zapał i chęci - mówi Paweł Bilski reżyser i współproducent filmu.

Realizacja filmu w Skarżysku miała na celu w sposób metaforyczny ukazać małomiasteczkowość polskiego celebryckiego show-biznesu, w którym nadzieje są olbrzymie, umiejętności odwrotne skalą do nadziei a pieniądze bywają tak śmieszne w porównaniu do zachodniego świata, że polskie gwiazdy luksus oglądają zazwyczaj w telewizji...

- Film jest w swojej formule odwrócony. Główne role grają amatorzy, aktorzy zaś zepchnięci są na drugi plan. Jest to farsa. Film dla tych, którzy lubią zarówno śmiać się wprost jak i czytać między wierszami . Film o celebrytach dla celebrytów. No bo jak powstaje celebryta? Z dnia na dzień, często bez umiejętności, talentu, jakby się czegoś naćpał i uwierzył... "Tak, od teraz będę gwiazdą, będę śpiewał, grał i mądrzył się w MTV - oceniając teledyski i piosenki gwiazd do których mi przecież tak bardzo, bardzo daleko". Celebryta zazwyczaj musi też poznać swojego "boga lansu", który wprowadzi na salony, zrobi sobie wspólne zdjęcia, czy pójdzie do łóżka wywołując medialną burzę. Taka celebrycka sława, zazwyczaj kończy się równie szybko co zaczyna - mówią producenci filmu.


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: samo | darmo | Skarlans

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje