Reklama

"Kolejny film o Boracie" wykluczony z wyścigu oscarowego?

The Kazakh American Association, organizacja zrzeszająca Kazachów mieszkających w Stanach Zjednoczonych, po raz kolejny krytykuje "Kolejny film o Boracie". Najpierw jej członkowie domagali się usunięcia filmu z platformy Amazon Prime, teraz apelują o to, by najnowsza produkcja Sachy Barona Cohena została wykluczona z walki o Oscary i inne najważniejsze nagrody filmowe.

Sacha Baron Cohen jako Borat

"Kolejny film o Boracie" jest na celowniku członków The Kazakh American Association od momentu październikowej premiery na platformie streamingowej Amazon Prime. Ich zdaniem, film Cohena upokarza ludzi z powodu przynależności etnicznej i utrwala rasistowskie stereotypy.

Teraz, jak donosi portal "Variety", zwrócili się oni do przedstawicieli organizatorów Oscarów, Złotych Globów, nagród BAFTA oraz Gildii Amerykańskich Reżyserów z prośbą o zdyskwalifikowanie "Kolejnego filmu o Boracie", co uniemożliwiłoby mu otrzymanie ważnych filmowych nagród. Pod listem podpisała się również Rada ds. Stosunków Amerykańsko-Islamskich.

"Kazachska społeczność na całym świecie jest niedostatecznie reprezentowana, przez co jest podatna na zranienie. Nasz naród wciąż odbudowuje się z kolonialnej przeszłości i z tego powodu nie pojawiamy się w mediach w dostateczny sposób. Sacha Baron Cohen rozumie ten fakt i wykorzystuje Kazachstan, przejmując naszą tożsamość etniczną, wybielając nas i pokazując jako przedstawicieli Europy Wschodniej, a także podżegając do prześladowania Kazachów na całym świecie. Nasi członkowie zgłaszają niezliczone przypadki molestowania seksualnego i fizycznego, a także zastraszania. A wszystko to z powodu serii filmów o Boracie" - czytamy w liście The Kazakh American Association, organizacji, która stawia sobie za cel ratowanie i promowanie kazachskiej kultury.

Reklama

Jej członkom nie podoba się postać wymyślona przez Sachę Barona Cohena, czyli pochodzący z Kazachstanu dziennikarz Borat Sadżijew, który podczas swoich podróży po USA demaskuje hipokryzję amerykańskiej polityki i poprawności politycznej. Robi to w oryginalny sposób, co zdaniem The Kazakh American Association jest naśmiewaniem się Kazachów.

"Zostaliśmy przedstawieni jako mizoginistyczny, kazirodczy, antysemicki i barbarzyński naród" - piszą. W liście zwracają też uwagę na to, że Borat prezentowany jest jako postać białego Europejczyka, choć Kazachstan leży w Centralnej Azji, a jego mieszkańcy w większości są muzułmanami.

Zdaniem członków organizacji Cohen powinien na potrzeby swojego filmu wymyślić jakiś fikcyjny kraj, tak jak to zrobił w przypadku filmu "Dyktator".

Platforma Amazon Prime, która jest dystrybutorem "Kolejnego filmu o Boracie", nie skomentowała na razie tych żądań. Odniósł się do nich jednak Cohen.

"To komedia, a filmowy Kazachstan nie ma niczego wspólnego z prawdziwym krajem. Wybrałem Kazachstan, bo jest to miejsce, którego w Stanach nie zna prawie nikt. To pozwoliło mi na stworzenie tego dzikiego, komediowego i nieprawdziwego świata. Prawdziwy Kazachstan to piękny kraj z nowoczesnym i dumnym społeczeństwem, które jest zupełnym przeciwieństwem wersji Borata" - oświadczył w gazecie "The New York Times".

"Kolejny film o Boracie" jest brany pod uwagę w kontekście nagród filmowych głównie za sprawą roli Marii Bakalovej, która wcieliła się w filmie w postać Tutar, córki Borata. Pierwsza część filmu była nominowana m.in. do Oscara w kategorii dla najlepszego scenariusza oraz otrzymała nominację do Złotego Globu dla najlepszej komedii bądź musicalu. Złotego Globa dla najlepszego aktora w komedii lub musicalu odebrał zaś Sacha Baron Cohen.

W samym Kazachstanie "Kolejny film o Boracie" został odebrany znacznie bardziej pozytywnie. Tamtejsze ministerstwo odpowiedzialne za turystykę wykorzystało powiedzonko Borata "Very nice!" w kampanii promocyjnej tego kraju.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Borat 2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje