Reklama

"Kiler-ów 2-óch": 20 lat od premiery

8 stycznia 2019 roku minęło 20 lat od premiery "Kiler-ów 2-óch" Juliusza Machulskiego, kontynuacji popularnej komedii z 1997 roku. Film nie powtórzył sukcesu pierwszej części, jednak mimo to ma status dzieła kultowego, a cytaty z niego weszły na stałe do języka potocznego.

Katarzyna Figurka i Cezary Pazura w filmie "Kiler-ów 2-óch"

Oczekiwania wobec kontynuacji były nader wysokie. Pierwsza część okazała się sukcesem kasowym, a występujący w niej aktorzy - Cezary PazuraMałgorzata Kożuchowska - przyznali później, że był on przełomem w ich karierach. "Kiler" został dobrze przyjęty także podczas festiwalu w Gdyni, gdzie zdobył nagrodę Złotego Klakiera dla najdłużej oklaskiwanego filmu. Z kolei internauci uznali go za najważniejsze dzieło dwudziestopięciolecia w plebiscycie "25 filmów na 25 lat wolności".

Reklama

W produkcji powrócili wszyscy odtwórcy najważniejszych ról. Dołączyli do nich Peter J. Lucas jako Szakal, najlepszy płatny zabójca na świecie, oraz Jolanta Fraszyńska jako Aldona "Dona" Lipska, córka senatora Lipskiego (Jan Englert) i zakochana w Kilerze nimfomanka. Zmienił się za to scenarzysta. Piotr Wereśniak, dla którego "Kiler" był debiutem, został zastąpiony przez reżysera i jego stałego współpracownika Ryszarda Zatorskiego - tego samego, który później zawojował polski rynek "Nigdy w życiu!" i kolejnymi komediami romantycznymi.

Fabuła? Twórcy nie ukrywali, że nie o logikę tutaj chodzi. Jerzy Kiler (Pazura) z taksówkarza i niesłusznie oskarżonego stał się filantropem, który uzdrowił polską gospodarkę i kinematografię. Tymczasem jego wrogowie knują zemstę. Z więzienia wychodzi senator Lipski, z kolei Stefan "Siara" Siarzewski (Janusz Rewiński) ucieka i nasyła na Kilera zabójcę Szakala. Lipski ma jednak bardziej wyrafinowany plan. Chce zastąpić Kilera jego sobowtórem - zdyskredytowanym kubańskim wojskowym - i w ten sposób przejąć sztaby złota, które filantrop ma niedługo odebrać. I tak oto naprzeciwko siebie staje tytułowych Kilerów dwóch.

Pazura zagrał w filmie podwójną rolę. Ponownie wcielił się w Jurka Kilera oraz nową postać, kubańskiego pułkownika José Arcadio Moralesa. W napisach końcowych jako wykonawca tego drugiego podany jest Cesar Andres Garro. Jest to oczywiście prosty żart ze strony twórców. "Cesar" i "Andres" to hiszpańskie wersje imion Cezary i Andrzej (pierwsze i drugie imiona aktora wcielającego się w Kilera), z kolei "garro" oznacza "pazur".

Machulski od samego początku filmu bawił się w cytowanie. W sekwencji otwierającej nawiązywał do kultowego "Forresta Gumpa" (1994) Roberta Zemeckisa i wkleił Jurka Kilera w archiwalne materiały, umieszczając go obok najważniejszych ludzi końcówki XX. wieku. Były taksówkarz stał ramię w ramię z amerykańskim prezydentem Billem Clintonem, spotkał się na prywatnej audiencji z papieżem Janem Pawłem II i ściskał rękę Michaela Jacksona. W późniejszej części filmu reżyser cytował między innymi braci Marx w scenie, w której Kiler i Morales stoją naprzeciwko siebie w sypialni Siary.

Najwięcej śmiechów wywoływały jednak dialogi. Prym wiódł w nich Janusz Rewiński jako Siara, który improwizował część swoich tekstów. Jego reakcja na nieudane lądowanie Moralesa ("No i w p***u..."), czułe odzywki do żony Ryszardy ("A idź mnie z tą wichurą!") czy pracującego dla niego Wąskiego ("Czy tobie czasem, Wąski, sufit na łeb się nie spadł?") do dziś wywołują uśmiech na twarzach widzów.

Mimo wielu lat obie części "Kilera" są miło wspominane przez Polaków. Pazura przyznaje, że często jest zaczepiany i pytany o ewentualną trzecią część serii. O popularności filmów Machulskiego świadczy także fakt, że rekwizyt z "Kiler-ów 2-óch" - jedna ze sztabek złota - została w 2017 roku wystawiona na aukcję w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje