Reklama

John Belushi: Znów będzie o nim głośno

W całej swojej karierze nakręcił zaledwie kilka filmów. Większość z nich nie okazało się hitami kasowymi, poza przebojowym i uwielbianym na całym świecie "Blues Brothers". Ale w swoim czasie był najpopularniejszym komikiem w Stanach Zjednoczonych. Na 22 listopada zaplanowana jest premiera długo oczekiwanego dokumentalnego filmu o życiu Johna Belushiego. Stacja Showmax udostępniła właśnie pierwszy zwiastun produkcji.

Czego nowego dowiemy się o Johnie Belushim?

W filmie "Belushi", który wyreżyserowali R.J. Cutler i John Battsek, autorzy nagradzanego dokumentu "Marlon Brando o sobie", przyjrzymy się fenomenowi przedwcześnie zmarłego gwiazdora dzięki nowym nagraniom oraz wywiadom z przyjaciółmi Belushiego.

Reklama

W filmie usłyszymy relacje min. Dana Akroyda, Lorne'a Michaelsa, Chevy'ego Chase'a, Harolda Ramisa, Jane Curtin, Ivana Reitmana, Penny Marshall oraz Carrie Fishe. Filmowcy udostępnią także widzom treść listów, jakie Belushi pisał do swojej żony Judy.

To jednak nie jedyny filmowy projekt dotyczący komika. Ruszyły właśnie prace nad długo oczekiwanym filmem biograficznym o Belushim. Do roli głównej przymierzany jest znany z serialu "Happy Endings" Adam Pally, którego niedawno można było zobaczyć w filmie "Jeż Sonic".

Scenariusz filmu o Belushim został napisany już dziesięć lat temu przez Steve'a Conrada ("W pogoni za szczęściem"). Pod koniec 2019 roku wydawało się, że rolę Belushiego zagra w nim Alex Brightman, aktor znany z desek Broadwayu, gdzie zagrał m.in. tytułową rolę w musicalowej wersji "Soku z żuka". Najnowsze informacje każą przypuszczać, że producenci filmu podjęli decyzję o zatrudnieniu bardziej znanego aktora. Wybór Pally'ego jest nieprzypadkowy. W 2013 roku znalazł się drugim miejscu opublikowanej przez portal "Buzzfeed" listy aktorów, którzy mogliby zagrać Belushiego. Na pierwszym miejscu był wtedy Chris Pratt, który do teraz zdążył jednak mocno schudnąć.

Poprzednio w rolę Johna Belushiego w filmie "Wired" z 1989 roku wcielił się Michael Chilkis. Produkcja ta została zbojkotowana przez przyjaciół i najbliższą rodzinę komika. 

Kariera Johna Belushiego rozpoczęła się od amatorskiej trupy aktorskiej, z której trafił do legendarnej grupy Second City, specjalizującej się w komedii improwizowanej. W 1972 roku związał się z obrazoburczym czasopismem "National Lampoon" i występował w jego przedstawieniach oraz słuchowiskach.

Belushi zdobył popularność wraz z premierą pierwszego sezonu "Saturday Night Live", komediowego programu, opierającego się na serii skeczy, wykonywanych przez stałą obsadę i specjalnego gościa ze świata kina, muzyki, polityki lub sportu. W składzie SNL znaleźli się popularni aktorzy komediowi, między innymi Chevy Chase, Dan Aykroyd i Bill Murray. Belushi wyróżniał się na ich tle. Był nieco otyły, ale nie przeszkadzało mu to występować w skeczach wymagających sprawności fizycznej. Sprawdzał się zarówno w spokojniejszych numerach, jak i tych, gdzie wcielał się w agresywnych frustratów, niemal wykrzykujących swoje teksty

Podczas swojej pracy w SNL Belushi wykreował wiele znanych postaci. Wśród nich był samuraj Futaba, który na wszystko odpowiadał przypominającym japoński bełkotem, ewentualnie przecinał kataną pierwszą lepszą rzecz z brzegu. Razem z Aykroydem wykreował także postaci Blues Brothers - ubranych w czarne kapelusze, ciemne okulary i garnitury muzycznych braci. Początkowo mieli oni jedynie zabawiać publiczność przed właściwym programem, szybko stali się jednak na tyle popularni, by wypuścić samodzielną płytę.

Belushi opuścił skład SNL w 1979 roku po czterech sezonach programu, by rozwijać swoją karierę filmową. W tym czasie miał już za sobą udział w hicie filmowym. W 1978 roku zagrał jedną z głównych ról w "Menażerii" (1978) Johna Landisa, komedii o członkach bractwa studenckiego, którzy żyją od imprezy do imprezy. Belushi wcielił się w Bluta - miłośnika kloacznego humoru i jedzenia. Aktor pokazywał wszystkie sztuczki, które wypracował przez lata w SNL, a także nowe - między innymi naśladował pękający pryszcz.

W 1979 roku Belushi wystąpił w nieudanej satyrze wojennej "1941" Stevena Spielberga. Jego mający problemy z agresją pilot "dziki" Bill Kelso był jednym z najjaśniejszych punktów produkcji. Niemniej film okazał się artystyczną i finansową klapą. Belushi bał się, że zaprzepaścił przez to swoją szansę na karierę filmową. Jego znajomi żartobliwie mówili o nim "urodzony w 1949, zmarły w 1941". Rok później Belushi wraz z Aykroydem rozwinęli skecz z SNL do pełnego metrażu i rozpoczęli prace nad filmem "Blues Brothers". Tytułowi bracia otrzymali misję od Boga - zebrać fundusze, by ocalić sierociniec, w którym się wychowali. Nie powstrzymają ich ani policja, ani armia, ani oszalała z rozpaczy była dziewczyna, ani neonaziści z Illinois.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: John Belushi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje