Reklama

Reklama

Janet Jackson: Film o "aferze sutkowej"

Po dużym sukcesie dokumentu "Framing Britney Spears" jego twórcy postanowili opowiedzieć o kulisach innego popkulturowego skandalu - sławetnym występie Janet Jackson i Justina Timberlake'a podczas Super Bowl w 2004 roku. Film "Malfunction: The Dressing Down of Janet Jackson" przypomina nie tylko samą "aferę sutkową", ale też jej konsekwencje. Co ciekawa, sama bohaterka nie chce mieć z tym dokumentem nic wspólnego.

W 2006 roku wszyscy o tym mówili

Finał Super Bowl z 2004 roku na długo zapadł w pamięci milionów widzów nie tylko z powodu sportowych emocji, ale też skandalu z udziałem Janet JacksonJustina Timberlake'a. W czasie występu tego duetu piosenkarz niespodziewanie zerwał fragment kostiumu koleżanki, odsłaniając jej nagą pierś.

Ten incydent wywołał burzliwą dyskusję i lawinę spekulacji. Po latach Justin Timberlake przeprosił Janet za swoje zachowanie. Sam incydent doczekał się zaś dziennikarskiego śledztwa, którego zwieńczeniem jest dokument "Malfunction: The Dressing Down of Janet Jackson".

Reklama

Sama Janet Jackson ani słowem nie skomentowała tej produkcji. Zrobił to jednak jej były współpracownik, stylista Wayne Scot Lukas. To właśnie on stworzył kostium, w którym wokalistka wystąpiła na pamiętnym Super Bowl. W rozmowie z "Page Six" Lukas wyznał, że Jackson nie chciała uczestniczyć w dokumencie, nie chce go oglądać i nie widzi sensu w odgrzebywaniu tej historii.

"Chce, żeby ten dokument zniknął. Nie prosiła o film dokumentalny w stylu 'Free Janet'. Nie jest nim zainteresowana" - powiedział stylista. On sam też nie jest zadowolony z powstania tego filmu, bo nadal obwiniany jest za to, co wydarzyło się wtedy na scenie. Teraz, po premierze dokumentu, otrzymywał nawet groźby.

Lukas zdradził też, że artystka nie tylko odmówiła twórcom udziału w tym projekcie, ale też zaapelowała do osób, które współpracowały z nią w tamtym czasie, aby nie angażowały się w prace nad nim. "Poprosiła nas, żebyśmy tego nie robili. Chce opowiedzieć własną historię" - powiedział.

Ta "własna historia" to inny dokument, który ma mieć premierę w styczniu 2022 roku. Film zatytułowany "Janet" zapowiadany jest jako osobista narracja piosenkarki, opowiedziana jej głosem. Czterogodzinny film zostanie podzielony na dwie części i wyemitowany na kanałach A&E i Lifetime.

Dlaczego Janet nie chciała "własnym głosem" opowiedzieć o skandalu z Super Bowl? Jak twierdzi anonimowy rozmówca serwisu "Page Six", piosenkarce nie spodobała się narracja, a przede wszystkim postawiona w dokumencie teza, że "afera sutkowa" zrujnowała jej karierę. "To bzdura. Nadal biła rekordy popularności i sprzedaży, wprowadzono ją do Rock & Roll Hall of Fame"- twierdzi informator serwis.

Czytaj również:

"Rolnik szuka żony": Są zdjęcia ze ślubu Krzysztofa i Bogusi

Gwiazda TVP rozebrana na śniegu

Zmarł przedwcześnie. Kto zabrał mu ostatnią szansę na nagrodę?

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Janet Jackson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama