Jan Nowicki był tak biedny, że nie było go stać nawet na... marzenia!

Jan Nowicki zagrał m.in. główną rolę w "Wielkim Szu"
Jan Nowicki zagrał m.in. główną rolę w "Wielkim Szu"AKPA
Jan Nowicki
Jan NowickiAKPA

Jan Nowicki: Przez rok pracował w kopalni, żeby zarobić na utrzymanie

"Może dlatego, że w dzieciństwie nie nauczyłem się marzyć, nigdy nie miałem żadnych oczekiwań. Pozwoliłem po prostu nieść się fali" - opowiadał na łamach "Gazety Lubuskiej".
"Egzamin dojrzałości zaliczyłem w Łodzi, potem dostałem się do tamtejszej filmówki, skąd wyrzucono mnie bardzo szybko, bo zdarzało mi się tygodniami nie pojawiać na zajęciach" - wspominał.
Ostatnią rolą Jana Nowickiego był udział w filmie Krzysztofa Zanussiego "Liczba doskonała". Film został zrealizowany w 2022 roku i czeka na kinową premierę. Na zdjęciu Jan Nowicki w lutym 2022 roku.
Ostatnią rolą Jana Nowickiego był udział w filmie Krzysztofa Zanussiego "Liczba doskonała". Film został zrealizowany w 2022 roku i czeka na kinową premierę. Na zdjęciu Jan Nowicki w lutym 2022 roku.AKPA
W ostatnich latach aktora oglądać mogliśmy na kinowych ekranach w popularnych produkcjach: "Fenomen", "Sztos 2" (na zdjęciu), czy "Pokaż kotku, co masz w środku". Pojawiał sie również w serialach: "Egzamin z życia", 'Magda M." oraz "Apetyt na miłość".
W ostatnich latach aktora oglądać mogliśmy na kinowych ekranach w popularnych produkcjach: "Fenomen", "Sztos 2" (na zdjęciu), czy "Pokaż kotku, co masz w środku". Pojawiał sie również w serialach: "Egzamin z życia", 'Magda M." oraz "Apetyt na miłość".materiały dystrybutora
Wielkim powrotem Jana Nowickiego była rola w filmie Jacka Bławuta "Jeszcze nie wieczór" (2008), za którą artysta uhonorowany został nagrodą dla najlepszego aktora na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Nowicki stworzył tu quasiautobiograficzną kreację gwiazdora kina i teatru Jerzego, który przyjeżdża na rekonwalescencję do Domu Aktora w Skolimowie.
Wielkim powrotem Jana Nowickiego była rola w filmie Jacka Bławuta "Jeszcze nie wieczór" (2008), za którą artysta uhonorowany został nagrodą dla najlepszego aktora na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Nowicki stworzył tu quasiautobiograficzną kreację gwiazdora kina i teatru Jerzego, który przyjeżdża na rekonwalescencję do Domu Aktora w Skolimowie.
Po koniec lat 80. Nowicki stworzył pamiętną kreację księcia Hansa Friedricha von Teuss w "Magnacie" Filipa Bajona (1986) - na zdjęciu; oglądaliśmy go także jako Belzebuba w "Lawie" Tadeusza Konwickiego (1989) według III części "Dziadów" Mickiewicza.
Po koniec lat 80. Nowicki stworzył pamiętną kreację księcia Hansa Friedricha von Teuss w "Magnacie" Filipa Bajona (1986) - na zdjęciu; oglądaliśmy go także jako Belzebuba w "Lawie" Tadeusza Konwickiego (1989) według III części "Dziadów" Mickiewicza.EAST NEWS/POLFILM
Wielką popularność przyniósł Nowickiemu tytułowy Wielki Szu, oszust karciany z filmu Sylwestra Chęcińskiego (1982). Rola Nowickiego została przez wielu okrzyknięta "kultową" i "jednym z najbardziej wyrazistych portretów filmowych ostatnich dwóch dziesięcioleci". Sam aktor przyznaje, że nie lubi oglądać filmów ze swoim udziałem, głównie dlatego, że nic już w nich nie może zmienić.
Wielką popularność przyniósł Nowickiemu tytułowy Wielki Szu, oszust karciany z filmu Sylwestra Chęcińskiego (1982). Rola Nowickiego została przez wielu okrzyknięta "kultową" i "jednym z najbardziej wyrazistych portretów filmowych ostatnich dwóch dziesięcioleci". Sam aktor przyznaje, że nie lubi oglądać filmów ze swoim udziałem, głównie dlatego, że nic już w nich nie może zmienić.
Lata 70. przyniosły aktorowi szeroką popularność i uznanie dzięki rolom w głośnych filmach. W tym czasie współpracował przede wszystkim z reżyserką Martą Meszaros, zagrał u niej m.in. Janosa w filmie "One dwie" (1977), Andrasa Novaka w "Jak to w domu" (1978) i Marka w "Po drodze" (1979). Wcielił się w postać Tomasza Piątka w "Spirali" (na zdjęciu) Krzysztofa Zanussiego (1978)  - czytamy w profilu aktora na stronie Culture.pl
Lata 70. przyniosły aktorowi szeroką popularność i uznanie dzięki rolom w głośnych filmach. W tym czasie współpracował przede wszystkim z reżyserką Martą Meszaros, zagrał u niej m.in. Janosa w filmie "One dwie" (1977), Andrasa Novaka w "Jak to w domu" (1978) i Marka w "Po drodze" (1979). Wcielił się w postać Tomasza Piątka w "Spirali" (na zdjęciu) Krzysztofa Zanussiego (1978) - czytamy w profilu aktora na stronie Culture.pl
Dwa lata później Nowicki towarzyszył Idze Cembrzyńskiej i Jerzemu Zelnikowi przy pracy nad kolejnym filmem Kondratiuka "Skorpion, panna i łucznik". Powyższy fotos powinien wyjaśnić wszystkim, dlaczego Nowickiemu przez lata towarzyszyła sława uwodziciela.
Dwa lata później Nowicki towarzyszył Idze Cembrzyńskiej i Jerzemu Zelnikowi przy pracy nad kolejnym filmem Kondratiuka "Skorpion, panna i łucznik". Powyższy fotos powinien wyjaśnić wszystkim, dlaczego Nowickiemu przez lata towarzyszyła sława uwodziciela.EAST NEWS/POLFILM
Początek lat 70. to rozpoczęcie współpracy z Andrzejem Kondratiukiem. Nowicki zagrał główną rolę w "Dziurze w ziemi" (1970) - fabularnym debiucie przyszłego reżysera "Czterech pór roku". Wcielił się tam w kierownika grupy geologów poszukujących w południowej Polsce ropy naftowej.
Początek lat 70. to rozpoczęcie współpracy z Andrzejem Kondratiukiem. Nowicki zagrał główną rolę w "Dziurze w ziemi" (1970) - fabularnym debiucie przyszłego reżysera "Czterech pór roku". Wcielił się tam w kierownika grupy geologów poszukujących w południowej Polsce ropy naftowej.
Jan Nowicki to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, odtwórca ponad stu ról filmowych, tytułowy Wielki Szu w filmie Sylwestra Chęcińskiego i Kettling w "Panu Wołodyjowskim" Jerzego Hoffmana. Przypominamy jego najwspanialsze ekranowe wcielenia - fot. Piotr Bławicki
Jan Nowicki to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, odtwórca ponad stu ról filmowych, tytułowy Wielki Szu w filmie Sylwestra Chęcińskiego i Kettling w "Panu Wołodyjowskim" Jerzego Hoffmana. Przypominamy jego najwspanialsze ekranowe wcielenia - fot. Piotr Bławicki

Jan Nowicki: Do czterdziestki mieszkał w wynajętym pokoju...

"Dziś młodzi aktorzy są zdecydowanie zamożniejsi. Ja w wieku 40 lat mieszkałem w wynajętym pokoju. Byłem biedny, ale to nie miało najmniejszego znaczenia. Ja wolę być biedny i kręcić "Sanatorium pod klepsydrą" niż bogatym i robić "Kiepskich" - stwierdził w wywiadzie dla "Tele Tygodnia".

Jan Nowicki: Zarobił ogromne pieniądze, a potem wszystko stracił!

"Sto tysięcy dolarów pofrunęło! Ale w końcu, jakiś czas później, mi się udało... Po 1989 roku ktoś powiedział, że jest już u nas kapitalizm, więc pomyślałem: Mam pieniądze, kupię maszyny, zatrudnię ludzi i będziemy coś produkować" - opowiadał gospodyni "Zwierzeń kontrolowanych".
Jan Nowicki nie żyje
Jan Nowicki nie żyje Jakub Kamiński East News

Jan Nowicki: Żył z tego, że był interesującym człowiekiem...

"Zaczęto się mną interesować, zapraszać do różnych tokszołów, do przecinania wstęg, otwierania tego czy tamtego. Ale to był sposób, żebym się jakoś utrzymał. Tak więc żyję z tego, że jestem w miarę ciekawym człowiekiem. Tu się dziubnie, tam się dziubnie i jakoś leci" - powiedział w "Zwierzeniach kontrolowanych".
"Wstydzę się, że byłem aktorem. Moja profesja całe życie mnie drażniła, rozpraszała, zabierała cenny czas. Aktorstwo to zawód podrzędny i byle jaki. Dlatego nie chcę już go dłużej uprawiać" - wyznał kilka lat temu "Tele Tygodniowi", tłumacząc, dlaczego nagle zniknął z ekranów i ze sceny.
Źródło: AIM
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?