Ilona Kuśmierska: Niezapomniana Jadźka z "Samych swoich". Doświadczyła tragedii

Oprac.: Martyna Zielonka

"Sami swoi"
"Sami swoi"archiwum Filmu Agencja FORUM

Ilona Kuśmierska miała być lekarką!

"Zawsze satysfakcjonowały mnie pełne sale. Wszak film jest dla kogoś. Był czas, kiedy wszystkie trzy części wyświetlano w telewizji po pięć, sześć razy w roku. Czułem z tego powodu tylko strach. Że nastąpi przesyt. Ale szczęśliwie tak się nie stało" - wyznał w jednym z wywiadów Sylwester Chęciński. Film emitowany jest w telewizji prawie w każde święta i co rok gromadzi przed telewizorami miliony widzów.
"Zawsze satysfakcjonowały mnie pełne sale. Wszak film jest dla kogoś. Był czas, kiedy wszystkie trzy części wyświetlano w telewizji po pięć, sześć razy w roku. Czułem z tego powodu tylko strach. Że nastąpi przesyt. Ale szczęśliwie tak się nie stało" - wyznał w jednym z wywiadów Sylwester Chęciński. Film emitowany jest w telewizji prawie w każde święta i co rok gromadzi przed telewizorami miliony widzów.
"Hańcza był przeciwwagą dla szalejącego na planie Kowalskiego" - mówi Chęciński o Władysławie Hańczy, który od początku miał wcielić się w Kargula.
"Hańcza był przeciwwagą dla szalejącego na planie Kowalskiego" - mówi Chęciński o Władysławie Hańczy, który od początku miał wcielić się w Kargula.EAST NEWS/POLFILM
"Do roli Pawlaka potrzebowałem choleryka, kogoś na tyle pobudliwego, że staje się niekontrolowanie szczery" - mówi reżyser Sylwester Chęciński. Poza tym okazało się, że Wacław Kowalski cudownie mówi wschodnim dialektem.
"Do roli Pawlaka potrzebowałem choleryka, kogoś na tyle pobudliwego, że staje się niekontrolowanie szczery" - mówi reżyser Sylwester Chęciński. Poza tym okazało się, że Wacław Kowalski cudownie mówi wschodnim dialektem.EAST NEWS/POLFILM
Pawlak i Kargul postanawiają wydać wnuczkę za mąż za młodego technika mechanizacji rolnictwa Zenka (w tej roli Andrzej Wasilewicz). Ich przemyślna intryga doprowadza do szczęśliwego finału - młodzi pobiorą się, a ziemia zostanie w rodzinie.
Pawlak i Kargul postanawiają wydać wnuczkę za mąż za młodego technika mechanizacji rolnictwa Zenka (w tej roli Andrzej Wasilewicz). Ich przemyślna intryga doprowadza do szczęśliwego finału - młodzi pobiorą się, a ziemia zostanie w rodzinie.EAST NEWS/POLFILM
"Nie ma mocnych" to druga część trylogii o Pawlakach i Kargulach, która kontynuuje opowieść o losach dwóch nadbużańskich rodzin: Kargulów (Władysław Hańcza jako senior rodziny) i Pawlaków (Wacław Kowalski jako głowa rodu). Stary Pawlak, ciężko chory, musi przekazać swą ziemię. Ale starszy syn Witia, który ożenił się z Jadźką Kargulówną, więcej gruntów uprawiać nie może, młodszy zaś, Paweł, jest pracownikiem naukowym we Wrocławiu. Cała nadzieja we wnuczce, osiemnastoletniej Ani (w tej roli Anna Dymna).
"Nie ma mocnych" to druga część trylogii o Pawlakach i Kargulach, która kontynuuje opowieść o losach dwóch nadbużańskich rodzin: Kargulów (Władysław Hańcza jako senior rodziny) i Pawlaków (Wacław Kowalski jako głowa rodu). Stary Pawlak, ciężko chory, musi przekazać swą ziemię. Ale starszy syn Witia, który ożenił się z Jadźką Kargulówną, więcej gruntów uprawiać nie może, młodszy zaś, Paweł, jest pracownikiem naukowym we Wrocławiu. Cała nadzieja we wnuczce, osiemnastoletniej Ani (w tej roli Anna Dymna).
Kiedy Sylwester Chęciński realizował w 1967 roku "Samych swoich", nikt nie przypuszczał, że powstaje jedna z najlepszych komedii w historii polskiego kina. I że to dopiero początek kultowej serii... Na kontynuację losów Kargulów i Pawlaków reżyser zdecydował się po siedmiu latach. Szybko okazało się, że "Nie ma mocnych" (1974) ma jeszcze większą widownię niż "Sami swoi", a wpływy z filmu są równe połowie rocznego budżetu Komitetu Kinematografii. Popularność serii rosła lawinowo - "Kochaj albo rzuć" (1977) miał już 7 milionów widzów. 28 maja 2014 mija 40 lat od premiery drugiej części komediowej trylogii - "Nie ma mocnych".
Kiedy Sylwester Chęciński realizował w 1967 roku "Samych swoich", nikt nie przypuszczał, że powstaje jedna z najlepszych komedii w historii polskiego kina. I że to dopiero początek kultowej serii... Na kontynuację losów Kargulów i Pawlaków reżyser zdecydował się po siedmiu latach. Szybko okazało się, że "Nie ma mocnych" (1974) ma jeszcze większą widownię niż "Sami swoi", a wpływy z filmu są równe połowie rocznego budżetu Komitetu Kinematografii. Popularność serii rosła lawinowo - "Kochaj albo rzuć" (1977) miał już 7 milionów widzów. 28 maja 2014 mija 40 lat od premiery drugiej części komediowej trylogii - "Nie ma mocnych".
Jako pierwsza studentka w historii ośmieliłam się mieć dziecko. Urodziłam bliźniaczki. Do szkoły wróciłam po dziekance - opowiadała po latach.

Ilona Kuśmierska: Wymarzony początek kariery

Chodziłam do dziesiątej klasy, kiedy reżyser Sergiusz Jutkiewicz poszukiwał młodej dziewczyny, która zagrałaby rolę góralki Ulki w jego filmie »Lenin w Polsce«. Spośród sześciuset kandydatek wybór padł na mnie. Byłam w kółku dramatycznym, tam fotoreporter »Panoramy« zrobił mi kiedyś zdjęcie, które czasopismo opublikowało potem na okładce. Stałam w sweterku góralskim, z nartami... Tak mnie zobaczył Jutkiewicz — wspominała w wywiadzie dla "Kuriera Lubelskiego".

Ilona Kuśmierska: Niezapomniana Jadźka

Ilona Kuśmierska
Ilona KuśmierskaJerzy Plonski / RSW / ForumAgencja FORUM
Alicja Wasilewska ubierała ją w przyciasne bluzki i wełniane sweterki w poprzeczne pasy, które ją poszerzały i eksponowały biust. Podwójne, fałdowane spódnice powiększały jej biodra. Specjalnie dobrane ubranie zmieniło proporcje ciała Kuśmierskiej tak, że w filmie wydaje się dużo wyższa i masywniejsza - opisywał jej przemianę Dariusz Koźlenko.

Ilona Kuśmierska: Przez koszmarny wypadek zrezygnowała z kariery?

W 1998 roku miałam poważny wypadek samochodowy. Wjechałam autem pod tramwaj. Byłam połamana, skasowana jak samochód. Trzy miesiące leżałam w szpitalu, do domu wróciłam na noszach. Jeździłam na wózku inwalidzkim, uczyłam się chodzić. To mnie całkiem odsunęło od grania - wyznała w rozmowie z "Rewią".
Ten wypadek powiedział mi coś ważnego: żeby nie żyć za szybko. Robić tyle, ile się może. Cieszyć się każdym dniem życia. (...) Cieszę się, że widzowie pamiętają i wciąż oglądają tryptyk o Kargulach i Pawlakach czy 'Noce i dnie'. Ale ja postawiłam na rodzinę - powiedziała w jednym z wywiadów.
Ilona Kuśmierska
Ilona KuśmierskaKrzysztof KuczykAgencja FORUM
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?