Przypominamy artykuł, który pierwotnie został opublikowany we wrześniu 2022 r.
Ilona Kuśmierska miała być lekarką!
Ilona Kuśmierska urodziła się 16 czerwca 1948 roku w Zabrzu. Choć od dziecka przejawiała talenty artystyczne, jej rodzice, a zwłaszcza mama planowali dla niej zupełnie inną ścieżkę życiową. Ilona miała być lekarką i tym samym spełnić niespełnione ambicje matki, która ukończyła jedynie dwa lata medycyny.
Kuśmierska postawiła jednak na swoim i ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Nie obyło się jednak bez komplikacji. Na studiach poznała bowiem Ireneusza Kocyłaka, który okazał się miłością jej życia. Aktorzy bardzo szybko zostali rodzicami - Kuśmierska była wówczas na trzecim roku studiów. Para doczekała się bliźniaczek - Ady i Beaty. Ciąża aktorki była ewenementem tamtych czasów.
Jako pierwsza studentka w historii ośmieliłam się mieć dziecko. Urodziłam bliźniaczki. Do szkoły wróciłam po dziekance - opowiadała po latach.
Ilona Kuśmierska: Wymarzony początek kariery
Ciąża i poród nie przeszkodziły jednak Kuśmierskiej w rozwijaniu kariery. Pierwsze sukcesy osiągała bowiem jeszcze przed rozpoczęciem studiów.
Chodziłam do dziesiątej klasy, kiedy reżyser Sergiusz Jutkiewicz poszukiwał młodej dziewczyny, która zagrałaby rolę góralki Ulki w jego filmie »Lenin w Polsce«. Spośród sześciuset kandydatek wybór padł na mnie. Byłam w kółku dramatycznym, tam fotoreporter »Panoramy« zrobił mi kiedyś zdjęcie, które czasopismo opublikowało potem na okładce. Stałam w sweterku góralskim, z nartami... Tak mnie zobaczył Jutkiewicz — wspominała w wywiadzie dla "Kuriera Lubelskiego".
Film odniósł ogromny sukces, został doceniony za granicą, a młoda aktorka pojawiła się na festiwalu w Cannes. Szybko posypały się też nowe propozycje. Kuśmierska mogła zagrać m.in. we francuskiej produkcji u boku aktorki Annie Girardot. Polka jednak zdecydowanie odmówiła - wolała wrócić do kraju i skupić się na nauce.
Zobacz też: Ilona Kuśmierska: "Postawiłam na rodzinę"
Ilona Kuśmierska: Niezapomniana Jadźka
Do kultowej produkcji Kuśmierska dostała się drogą castingu. Tuż po zdjęciach próbnych wybrała się z rodziną na wakacje. Szybko okazało się, że dostała tę rolę. Tyle że w tym czasie przebywała już w Budapeszcie. To właśnie w stolicy Węgier dowiedziała się od kolegi, że jest poszukiwana przez... radio.
Twórcy prosili o pilny kontakt, a Kuśmierska nie zwlekając wsiadła w pociąg i ruszyła prosto na plan zdjęciowy.

Jadźka, w którą się wcieliła, okazała się jednak postacią problematyczną, przede wszystkim przez posturę i budowę ciała. Kuśmierska była drobna i filigranowa. Ma jedynie 158 cm wzrostu. Jadźka w zamyśle twórców miała być natomiast dość krępa i mocno zbudowana.
Alicja Wasilewska ubierała ją w przyciasne bluzki i wełniane sweterki w poprzeczne pasy, które ją poszerzały i eksponowały biust. Podwójne, fałdowane spódnice powiększały jej biodra. Specjalnie dobrane ubranie zmieniło proporcje ciała Kuśmierskiej tak, że w filmie wydaje się dużo wyższa i masywniejsza - opisywał jej przemianę Dariusz Koźlenko.
Rola ta zapewniła jej rozpoznawalność i uwielbienie widzów oraz otworzyła drzwi do dalszej kariery.
W 1975 roku zagrała w filmowej oraz serialowej wersji "Nocy i dni". Dorosła już aktorka zagrała Emilię, nastoletnią córkę Bogumiła i Barbary.
Zobacz też: "Sami swoi", czyli "podejdź no do płota"
Ilona Kuśmierska: Przez koszmarny wypadek zrezygnowała z kariery?
Po narodzinach trzeciego dziecka aktorka postanowiła skupić się na pracy w dubbingu - zarówno jako aktorka, jak i reżyserka. Można było ją usłyszeć w "Pszczółce Mai", "Dzieciństwie Muppetów", "Przygodach Myszki Miki i Kaczora Donalda". Macierzyństwo nie było jedyną kwestią, która odsunęła ją od występów na ekranie.
W 1998 roku miałam poważny wypadek samochodowy. Wjechałam autem pod tramwaj. Byłam połamana, skasowana jak samochód. Trzy miesiące leżałam w szpitalu, do domu wróciłam na noszach. Jeździłam na wózku inwalidzkim, uczyłam się chodzić. To mnie całkiem odsunęło od grania - wyznała w rozmowie z "Rewią".
Ten wypadek powiedział mi coś ważnego: żeby nie żyć za szybko. Robić tyle, ile się może. Cieszyć się każdym dniem życia. (...) Cieszę się, że widzowie pamiętają i wciąż oglądają tryptyk o Kargulach i Pawlakach czy 'Noce i dnie'. Ale ja postawiłam na rodzinę - powiedziała w jednym z wywiadów.
Aktorka zmarła nagle w swoim domu, 18 września 2022 r.
















