Reklama

Reklama

Iga Świątek aktorką. Nie do wiary, z kim zagrała

Po zakończeniu wyjątkowego udanego dla siebie sezonu Iga Świątek przygotowała dla swoich fanów niezwykły filmik, nawiązujący do jednej z jej ulubionych produkcji z okresu dzieciństwa - "Króla Lwa". W nagraniu występuje razem z Wiktorem Zborowskim. Jest on też współautorem scenariusza, wspólnie ze swoją córką Zofią i zięciem, Andrzejem Wroną.

Po zakończeniu wyjątkowego udanego dla siebie sezonu Iga Świątek przygotowała dla swoich fanów niezwykły filmik, nawiązujący do jednej z jej ulubionych produkcji z okresu dzieciństwa - "Króla Lwa". W nagraniu występuje razem z Wiktorem Zborowskim. Jest on też współautorem scenariusza, wspólnie ze swoją córką Zofią i zięciem, Andrzejem Wroną.
Iga Świątek /Robert Prange /Getty Images

"Niesamowity sezon już za mną i... mam dla Was niespodziankę z tej okazji. Wygrałam tyle turniejów, osiągnęłam 37 zwycięstw z rzędu, zostałam mistrzynią wielkoszlemową, ponownie w Paryżu i pierwszy raz w US Open. No i last but not least - od kwietnia jestem numerem jeden WTA, kończąc rok na tej pozycji. To naprawdę szalone" - czytamy w najnowszym wpisie Igi Świątek w mediach społecznościowych.

"Ucieszmy się tym w typowy dla mnie sposób - z humorem i przymrużeniem oka. Obejrzyjcie ten filmik i odpowiedzcie na bardzo ważne pytanie: to kiedy pora na to, żeby rządzić też na trawie?" - stwierdziła tenisistka, nawiązując do Wimbledonu, na którym w jego seniorskim wydaniu jeszcze nie miała okazji triumfować (wygrała natomiast juniorski Wimbledon w 2018 r.).

Reklama

"Królowa tenisa": Iga Świątek niczym... Simba z "Króla Lwa"

Filmik, który opublikowała, nosi tytuł "Królowa tenisa". Nakręcony jest w konwencji nawiązującej do "Króla Lwa", a konkretnie rozmowy, jaką władca Lwiej Ziemi, Mufasa, odbywa ze swoim synem, Simbą, który jest jeszcze lwiątkiem. Zamiast afrykańskiej sawanny widzimy Warszawę, prawdopodobnie o wschodzie słońca. Główni bohaterowie, Iga Świątek i Wiktor Zborowski, stojąc na moście Świętokrzyskim i przyglądając się panoramie miasta, toczą ze sobą rozmową. Z napisów dowiadujemy się, że do ich spotkania doszło przed minionym sezonem tenisowym.

"Spójrz Iga... Cała ta ziemia opromieniona słońcem to królestwo tenisa. (...) Czas panowania każdego numeru jeden jest jak słońce. Wschodzi i zachodzi. Kiedyś, Iga, słońce panowania obecnego numeru jeden zajdzie, a wzejdzie dla ciebie, jako nowej królowej tenisa na świecie" - mówi Idze mentorskim tonem Zborowski. "I to wszystko będzie moje?" - nie dowierza Iga. "Wszyściutko" - potwierdza nestor polskiego aktorstwa.

Pod koniec wpisu Świątek dziękuje Wiktorowi Zborowskiemu i jego córce Zofii "za zapalenie się do jej pomysłu i realizację". Zofia, która tak jak jej ojciec również zajmuje się aktorstwem, zdradziła co nieco, jak wyglądały kulisy tej produkcji. "Ależ to był spontan. Kręciliśmy to w lipcu, a mieliśmy na to - uwaga - 20 minut. Wyszło najlepiej na świecie. Widzę duży potencjał aktorski w Idze Świątek" - napisała Zborowska. Jako autorów scenariusza wskazała swojego ojca oraz swojego męża, siatkarza Andrzeja Wronę.

"Jak myślicie, kto był bardziej zajarany? Iga, że gada z Królem Lwem czy Król Lew, że gada z Iga" - Zborowska skomentowała dowcipnie współpracę swojego ojca z tenisową mistrzynią.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek | Wiktor Zborowski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy