Reklama

Reklama

Gwiazdy zdradzają, jakie są ich ulubione świąteczne filmy

Pieczenie pierników, kupowanie i ubieranie choinki, gotowanie świątecznych dań. Sposobów na to, by powoli tworzyć w domu klimat zbliżającego się Bożego Narodzenia jest mnóstwo. Jednym z nich jest też oglądanie świątecznych filmów. Od takich klasyków jak "To właśnie miłość" po "Elfa". Gwiazdy zdradzają tytuły ulubionych filmów, bez których nie wyobrażają sobie świąt.

Huhg Grant i Martine McCutcheon w filmie "To właśnie miłość"

Amerykański aktor i komik Jack Black każdego roku w okresie świąt ogląda film "Elf". Bez tej prywatnej tradycji nie wyobraża sobie Bożego Narodzenia. Ten film jest dla jego ulubioną świąteczną produkcją, ceni go bardziej niż inny świąteczny klasyk, film "Holiday", w którym Black sam zagrał.

Z kolei Taylor Swift nie wyobraża sobie świąt bez filmu "To właśnie miłość". Zdobywczyni Grammy powiedziała o swojej miłości do tej komedii w wywiadzie dla "Teen Vogue". "Czy kiedykolwiek oglądałeś film 'To właśnie miłość', w którym Hugh Granta mówi: 'Jeśli się rozejrzysz, miłość rzeczywiście jest wszędzie'? To moje ulubione motto" - wyznała piosenkarka.

Reklama

"To właśnie miłość" jest też na pierwszym miejscu ulubionych świątecznych filmów Emily Blunt i Johna Krasinskiego.

Dla Orlando Blooma obowiązkową świąteczną pozycją jest "Kiedy Harry poznał Sally". "To jeden z moich ulubionych filmów z dzieciństwa. Nigdy się nie zestarzeje" - powiedział aktor w rozmowie z "BuzzFeed".

Z kolei Kathy Bates jest zakochana w nakręconym w 1946 roku filmie "To wspaniałe życie". "Kiedy dorastałam, zawsze chciałem zagrać anioła Clarence'a. Był najbardziej zabawny. To świąteczny klasyk, który zawsze doprowadza mnie do łez" - przyznała w rozmowie z "Parade".

Do tego filmu, nie tylko w czasie świąt, chętnie wraca też Mary Steenburgen. Jego wielką fanką jest także Dolly Parton. "Uwielbiam 'To wspaniałe życie'. Oglądamy ten film każdego roku, jak chyba wszyscy! Ja bardzo lubię wszystkie świąteczne programy telewizyjne, filmy, a zwłaszcza musicale" - przyznała wokalistka.

Zooey Deschanel w jednym z wywiadów zdradziła, że w święta często robi sobie seans kultowego musicalu z 1944 roku "Spotkamy się w St. Louis". "Może to nie jest film świąteczny, ale zawiera w sobie tematy związane z domem, rodziną. A to są dla mnie głęboko świąteczne zagadnienia i motywy" - przyznała aktorka.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje