Trudno wyobrazić sobie ogromny ból rodzica, którego dziecko umiera. Strata ukochanej córki, czy syna potrafi zupełnie przewartościować życie. Nie inaczej jest w życiu gwiazd. Często w życiu prywatnym przeżywają ogromne rodzinne dramaty. Kogo ze znanych najbardziej doświadczył los?
Los ciężko doświadczył główną bohaterkę kultowych filmów "Kogel-Mogel". Zuzanna Kolska - córka aktorki i Jana Jakuba Kolskiego na co dzień studiowała na kierunku - media współczesne na Uniwersytecie Westminister w Londynie.
Tragiczne zdarzenie miało miejsce w trakcie jej krótkiego pobytu w Polsce, podczas którego Grażyna Błęcka-Kolska, 23-letnia Zuzanna i ich znajoma, jechały na festiwal filmowy. Aktorka w pewnym momencie straciła panowanie nad autem, a samochód wypadł z trasy i przewrócił się na bok. Z licznymi obrażeniami dziewczyna trafiła do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. Mimo starań lekarzy, nie udało się jej uratować, a aktorka już od ośmiu lat żyje z bólem po jej odejściu.
EleniNatasza Mludzik/TVP/East NewsEast News
Eleni straciła córkę Afrodytę
Brutalne morderstwo, które wstrząsnęło całą Polską w latach 90. ubiegłego wieku. Eleni, osobowość medialna i polska piosenkarka greckiego pochodzenia, w tym czasie przeżywała najgorsze chwile swojego życia. Jej córka Afrodyta Tzoka, została zastrzelona przez swojego byłego partnera w 1994 roku. Miała tylko 21 lat.
Dla Eleni jest to tragedia, której widmo podąża za nią całe życie. Ostatni raz widziała córkę przed wyjściem do szkoły. Nadal obchodzi jej każde urodziny, rocznicę śmierci, myśli o tym, co by teraz robiła, jaka by była.
Batłomiej Topa: Intensywny czasINTERIA.PL
Bartłomiej Topa: Śmierć syna zmieniła go na zawsze
Dziś jest szczęśliwym ojcem bliźniaczek, ma dorosłego syna i jest spełnionym aktorem. Lecz przed laty Bartłomieja Topę spotkała ogromna tragedia, wydarzenie, które zmieniło go na zawsze. Syn aktora i malarki Agaty Rogalskiej, Kajtek urodził się z poważną wadą serca i zmarł zaraz po porodzie. Lekarze nie byli w stanie uratować maleństwu życia.
Kajtek umarł, gdy miał 7 miesięcy. To była wada serca. Jeden na kilka tysięcy takich przypadków. Trzymałem go na ręku, za palce. A on siniał z minuty na minutę, na moich oczach. Nic nie mogłem zrobić. Odszedł
Keanu Reeves: Traumatyczne utraty bliskich
Hollywoodzki gwiazdor Keanu Reeves, doskonale znany z hitowych filmów wszech czasów z cyklu "Matrix", przeżył w swoim życiu traumy, które na zawsze odcisnęły na nim piętno. Mimo ogromnego sukcesu w Hollywood, który rozpoczął się już w latach 80., jego życie nie zawsze było kolorowe.
W 1999 roku, po sześciu latach od tragicznej śmierci jego przyjaciela, aktora Riviera Phoenixa, Keanu Reeves stracił córkę. Jego ówczesna partnerka, Jennifer Syme urodziła martwą córeczkę w 8. miesiącu ciąży. Los nie oszczędzał Reeves’a. Wspomniana Jennifer tragicznie zmarła dwa lata później w wypadku samochodowym w wieku 28 lat.
Po okresie względnego wyciszenia aktoskiego (zaledwie trzy role w ciągu pięciu lat) Reevesa oglądaliśmy na początku tego roku w "47 roninach", historii grupy samurajów występujących przeciwko okrutnemu wysłannikowi szoguna. Jednocześnie aktor zaliczył też reżyserski debiut - był to podobnie jak "47 roninów" film akcji osadzony Azji i zatytułowany "Człowiek Tai Chi". Jeszcze w tym roku mamy go również szansę zobaczyć w thrillerze "John Wick", gdzie zagra tytułowego bohatera, niegdyś płatnego mordercę, który jest ścigany przez dawnego przyjaciela.
Po roli w niezbyt udanym filmie science-fiction "Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia", Reeves wystąpił w niezłym filmie sensacyjnym "Królowie ulicy" Davida Ayera, opowiadajacym o policjancie, badającym sprawę śmierci kolegi po fachu, który wpada na trop afery korupcyjnej w swojej jednostce.
"Dom nad jeziorem" był powrotem po latach do pary Reeves - Bullock, która tak dobrze spisała się w "Speedzie". Melodramat opowiadał o mężczyźnie i kobiecie, którzy odkrywają, że mieszkają w tym samym domu nad jeziorem, ale dzieli ich różnica dwóch lat. Komunikują się ze sobą za pomocą... magicznej skrzynki pocztowej.
Rola w thrillerze fantasy "Constantine" Francisa Lawrence'a, adaptacji komiksu "Hellblazer", opowiadającym historię Johna Constantine'a - egzorcysty, który musi stanąć do walki o dusze wszystkich ludzi, by tym samym ocalić siebie od wiecznego potępienia, miała być powrotem Reevesa do kina akcji na wysokim poziomie, jednak film nie spełnił pokładanych w nim nadziei.
Pomiędzy kolejnymi "Matriksami" aktor wystąpił również w takich obrazach, jak "Krótka piłka", "Słodki listopad" (ponownie spotkał się w nim na planie z Charlize Theron) czy "Obserwator", które również mocno nadwątliły jego pozycję. Za występy w nich otrzymywał kolejne w swojej karierze nominacje do Złotych Malin.
"Matrix" rodzeństwa (wówczas braci) Wachowskich - jeden z najsłynniejszych filmów lat 90., dziś uznawany za kultowy - był ogromnym krokiem naprzód dla Reevesa, pozwalając mu stanąć w jednym szeregu z najlepiej opłacanymi gwiazdami Hollywood. Występ w kontynuacjach hitu okazał się jednak ogromnym rozczarowaniem. "Matrix Reaktywacja" i "Matrix Rewolucje" pogrzebały szanse trylogii na stanie się najważniejszą w dziejach kina, podobnie jak szanse Reevesa na kolejne znaczące role.
Występ w "Adwokacie diabła" Taylora Hackforda umożliwił Reevesowi pracę u boku jednego z najwybitniejszych aktorów współczesnego kina, Ala Pacino. W thrillerze z 1997 roku zagrał Kevina Lomaksa - młodego adwokata, skuszonego intratną propozycją pracy, który nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, kim jest jego chlebodawca.
Nominację do tej niechlubnej nagrody Reeves otrzymał również za występ w "Spacerze w chmurach", gdzie zagrał weterana wojennego, który przypadkiem poznaje ciężarną kobietę (Aitana Sánchez-Gijón) i jedzie z nią w rodzinne strony, udając jej męża.materiały prasowe
Występy w kinie akcji okazały się jednak trudniejsze niż Reeves początkowo przypuszczał. Zwłaszcza, gdy szwankował scenariusz produkcji, w których można go było oglądać. Efektem tego były nominacje do Złotych Malin (wcześniej aktor miał już jedną na koncie za udział w ekanizacji szekspierowskiego "Wiele hałasu o nic" Kennetha Branagha) za tytułową rolę w "Johnnym Mnemoniku" oraz występ w "Reakcji łańcuchowej".
Rola Jacka Travena w filmie "Speed: Niebezpieczna prędkość" Jana De Bonta była zupełnie inna niż kreacje, w których wcześniej pojawiał się Reeves. Okazało się jednak, że aktor znakomicie sprawdza się w kinie akcji (podobnie jak partnerująca mu Sandra Bullock) i z powodzeniem może przyjmować kolejne propozycje, w których przyjdzie mu biegać z pistoletem.
Rola w "Draculi" Francisa Forda Coppoli, kolejnej ekranizacji powieści Brama Stokera, była dużym wyróżnieniem dla wciąż młodego aktora, tym bardziej, że na planie towarzyszył grającemu tytułową rolę Gary'emu Oldmanowi.materiały prasowe
W tym samym czasie co "Moje własne Idaho" powstał sensacyjny film "Na fali" w reżyserii Kathryn Bigelow, opowiadajacy o grupie zamaskowanych przestępców napadających na banki oraz młodym policjancie, który stara się poznać tożsamość zbrodniarzy. Dzięki roli Johnny'ego Utah Reeves po raz kolejny spotkał się na planie z Patrickiem Swayzem (Bodhi).
Po występach w komediach "Wspaniała przygoda Billa i Teda", "Spokojnie, tatuśku", "Ciotka Julia i skryba" oraz "Kocham się na zabój" Reeves otrzymał rolę w melodramacie "Moje własne Idaho" Gusa Van Santa u boku Rivera Phoeniksa, najzdolniejszego młodego aktora w tamtym czasie. Brat sławnego obecnie Joaquina, zmarł zaledwie dwa lata po występie w "Moim własnym Idaho", a za jego śmierć obwiniani byli właśnie Reeves wespół z Johnnym Deppem. Ten pierwszy miał odpowiadać za uzależnienie Rivera od heroiny, ten drugi miał pozwolić na jej konsumpcję w swoim klubie, gdzie Phoenix przedawkował.
John Travolta: Nagła śmierć syna na wakacjach
John Travolta i Kelly Preston byli jedną z najgorętszych par Hollywood, lecz w domowym zaciszu przeżywali prawdziwy dramat. Ich syn, Jet w tym roku skończyłby 30 lat, jednak na kilka miesięcy przed 16. urodzinami padł ofiarą wypadku, do którego doszło podczas rodzinnych wakacji. John Travolta w 2009 roku zabrał bliskich na wyspę Grand Bahama. Rodzinny wypoczynek został przerwany przez tragedię. Syn gwiazdora został znaleziony martwy w łazience po śmiertelnym ataku epilepsji. Tego dnia dostał ataku i uderzył głową o brzeg wanny, co doprowadziło do zgonu.
Wyjątek wśród średnich tytułów stanowiła rola Edny Turnblad w remake'u "Lakieru do włosów", ciepło przyjętym zarówno przez publiczność, jak i krytyków (Travolta po raz kolejny nominowany był do Złotego Globu) - fot. Galapagos FilmEast News
Pierwsza dekada XXI wieku przyniosła kolejny przestój w karierze. W 2000 roku wystąpił w "Bitwie o Ziemię" (na zdjęciu) obwołanej jednym z najgorszych filmów wszech czasów, oraz "Terenie prywatnym", który przyniósł mu kolejną nominację do Złotej Maliny.AKPA
Za rolę w filmie Johna Woo "Bez twarzy" (1997) Travolta, wspólnie z partnerem Nicolasem Cage'em otrzymali Nagrodę MTV w kategorii "najlepszy ekranowy duet".East News
Na przełomie lat 80. i 90. udało mu się powrócić na prostą filmem "I kto to mówi", który okazał się największym sukcesem od czasów "Grease" i doczekał się dwóch sequeli.AKPA
Wyjątkiem pozostaje "Wybuch" Briana De Palmy (1981) - ambitny film inspirowany "'Powiększeniem" Antonioniego i "Rozmową" Coppoli. Wielkim admiratorem obrazu jest Quentin Tarantino, który - obok "Taksówkarza" i "Rio Bravo" - zaliczył "Wybuch" do trzech swych ulubionych tytułów.
Koniec lat 70. to także kultowy musical "Grease", w którym Travolta, u boku Olivii Newton-John, wcielił się w postać Danny'ego Zuko. Film odniósł gigantyczny sukces - bardziej kasowe w tamtym okresie były jedynie "Szczęki" i "Gwiezdne wojny", after-party po premierze odbyło się w legendarnym Studio 54, a zamykający musical utwór "You're The One That I Want" był hitem przez wiele kolejnych lat.
Punktem zwrotnym w karierze Travolty okazał się jednak 1977 rok i rola Tony'ego Manero w "Gorączce sobotniej nocy", która przyniosła mu nominację do Oscara. Choć nie otrzymał nagrody, przeszedł do historii jako najmłodszy (miał wtedy zaledwie 24 lata) nominowany w swojej kategorii. Niemalże z dnia na dzień stał się gwiazdą, a także międzynarodowym symbolem seksu. Po latach przyzna, że "sukces uczynił okres między 25. a 35. rokiem życia bardzo trudnym".
Był to też czas sukcesów muzycznych - w lipcu 1976 singiel "Let Her In" z albumu "John Travolta" pojawił się na liście "Billboardu".East News
Popularność przyniósł Travolcie serial "Welcome back, Kotter" (1795 roku). Na wielkim ekranie pojawił się rok później w horrorze "Carrie" Briana de Palmy.East News
Słynący z kultowych ról aktor, tancerz, piosenkarz i... licencjonowany pilot. "Wiesz, wiele osób przyszło na przesłuchanie, ale żadnej z nich granie nie sprawia tyle radości, co tobie. To zaraźliwe - dlatego cię zatrudniamy" - usłyszał na samym początku kariery. I trzeba przyznać, że radość tę widać we wszystkich jego rolach, zarówno obsypanych nagrodami, jak i mniej docenianych przez krytykę.