Pierwszy sezon izraelskiego serialowego thrillera "Tehran" zadebiutował w czerwcu ubiegłego roku na antenie miejscowej stacji telewizyjnej KAN. Dla szerszej publiczności był zaś dostępny dzięki platformie streamingowej Apple TV+, która pokazała go latem ubiegłego roku. W przygotowaniu jest już drugi sezon tego serialu, do którego regularnej obsady dołączy Glenn Close ("Niebezpieczne związki", "Fatalne zauroczenie").
Glenn CloseGregg DeGuireGetty Images
Jak informuje portal "Variety", ośmiokrotnie nominowana do Oscara aktorka, jedna z największych gwiazd ekranu, która nigdy nie otrzymała nagrody Akademii, wcieli się w rolę Marjan Montazeri, Brytyjki mieszkającej w tytułowym Teheranie. Nie będzie to pierwsza produkcja serialowa z udziałem tej utytułowanej aktorki. W latach 2007-2012 występowała w głównej roli w prawniczym serialu "Układy". Pierwszy sezon serialu "Tehran" opowiadał historię Tamar Rabinyan (w tej roli Niv Sultan), młodej agentki Mossadu, która rozpoczyna tajną misję w samym sercu Teheranu. W pozostałych rolach można w nim zobaczyć Shauna Touba, który zagrał członka wydziału wewnętrznego irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oraz Shervin Alenabi, która wcieliła się w postać Milad, młodej irańskiej dysydentki i hakerki, która zostaje wplątana w działania Tamar.
Zdjęcia do drugiego sezonu serialu "Tehran" napisanego przez Omriego Shenhara i Moshe Zondera mają rozpocząć się już niedługo. Podobnie jak w przypadku pierwszego sezonu, również i sezon numer dwa kręcony będzie najprawdopodobniej w Grecji pomimo wątpliwości odnośnie kręcenia za granicą seriali finansowanych przez izraelskiego nadawcę publicznego. W serialu po raz kolejny wystąpi zróżnicowana obsada, w skład której wchodzą m.in. Izraelczycy, Irańczycy i Grecy.
6 nominacji do Oscara i ani jednej statuetki Akademii na koncie. Glenn Close nie ma tyle szczęścia, co Meryl Streep; obchodząca 70. urodziny aktorka pozostaje jednak jedną z najwybitniejszych amerykańskich aktorek. Wciąż potrafi też zaskoczyć; niewykluczone więc, że zobaczymy ją jeszcze na scenie Dolby Theater z pozłacaną statuetką. Vince BucciGetty Images
Niedawno Glenn Close mogliśmy oglądać w "Strażnikach Galaktyki" - opowieści o grupie superherosów, których zadaniem jest strzec porządku w kosmosie.
W filmie Jamesa Gunna Glenn Close pojawiła się jako Nova Prime - dowódca Nova Corps, xandariańskich oddziałów pilnujących prawa i porządku w całej galaktyce.
"Przypomina mi to ["Strażnicy Galaktyki" - red.] oryginalne 'Gwiezdne wojny', które miały tak genialną obsadę. Oczywiście ważny jest w tym wszystkim aspekt dystansu - chodzi o to, żeby nie brać tego wszystkiego tak bardzo na poważnie. Bo w tej opowieści nie tylko zapoznasz się z tym wspaniałym światem, ale również jego bohaterowie cię rozśmieszą. Czujesz do nich sympatię, a ludzie to kochają" - mówi aktorka.Collection ChristophelEast News
Tytułowa rola w filmie "Albert Nobbs" jest - według aktorki - jednym z największych wyzwań w ciągu całej jej dotychczasowej kariery. Close wcieliła się w nim w postać kobiety, żyjącej w przebraniu mężczyzny w XIX-wiecznej Irlandii.
"Dla aktora to ogromne wyzwanie" - stwierdziła aktorka. "Kiedyś grałam już tę postać. Było to na scenie teatralnej, 29 lat temu, czyli właściwie na początku mojej kariery. Także wówczas rola ta była dla mnie wyzwaniem. Jednak w filmie jest jeszcze trudniej, ponieważ kino jest nieprawdopodobnie intymne, wszystko pokazuje z bliska. W teatrze istnieje pewna przestrzeń pomiędzy aktorem a widzami, w kinie jej nie ma. Jak powinna w takim razie wyglądać twarz kogoś, kto stara się być niewidoczny?" - zastanawiała się Close, która za występ w "Albercie Nobbsie" otrzymała ostatnią, jak na razie, nominację do Oscara.Collection ChristophelEast News
W 1987 roku aktorka otrzymała nominację do Oscara za rolę Alex Forrest - kobiety, która najpierw nawiązuje romans z żonatym Danem Gallagherem (Michael Douglas), a później bezwzględnie dręczy mężczyznę po tym, jak on kończy z nią romans.
Film "Fatalne zauroczenie" zapoczątkował niepochlebne powiedzenie "bunny boiler" - niestabilna psychicznie kobieta.
"Moja rola w 'Fatalnym zauroczeniu' odcisnęła pewne piętno na moje widzenie tych spraw. Dzisiaj miałabym inny pogląd na swoją bohaterkę a scenariusz przeczytałabym pod innym kątem. Zdumiewającą rzeczą było to, że przygotowując się do filmu, rozmawiałam z dwoma psychiatrami. Nigdy nie przyszło mi na myśl, że może to być zaburzenie psychiczne. Oczywiście, teraz byłoby inaczej" - Close przyznała w wywiadzie dla CSB News.Collection ChristophelEast News
W 1996 roku Glenn Close zagrała jedną ze swych najbardziej ikonicznych ról - w hicie Disneya "101 dalmatyńczyków" wcieliła się w kolorową projektantkę Cruellę de Vil.
Rola przyniosła aktorce nominację do Złotego Globu w kategorii "najlepsza aktorka w komedii/musicalu"; Close przegrała jednak rywalizację z Madonną, która triumfowała za tytułową rolę w musicalu "Evita".
W 2000 roku Close wróciła jako Cruella de Vil w "102 dalmatyńczykach".Collection ChristophelEast News
Za trzecią kinową rolę - występie w "Urodzonym sportowcu" Roberta Redforda (1984) - Close otrzymała trzecią z rzędu nominację do Oscara.
Aktorka twierdzi jednak, że kolejne wyróżnienie nie byłoby możliwe bez pracy operatora Caleba Deschanela. Close przyznała, że kapelusz, który nosi w filmie, w specyficzny sposób przepuszczał promienie słoneczne, a użyte przez Deschanela tylne światło i rozmazanie postaci otaczających aktorkę wywołaly zaskakujący efekt, który zachwycił członków Akademii. Everett CollectionEast News
Glenn Glose zaczynała aktorską karierę na Broadwayu w “Love for Love” w roku 1974. W 1980, za rolę w broadwayowskim musicalu “Barnum” była nominowana do nagrody Tony, a trzy statuetki zdobyła za występy w: “The Real Thing”, “Śmierć i Dziewczyna” oraz “Sunset Boulevard”.
Pierwszą kinową rolą Close był występ w filmie "Świat według Garpa" (1982, na zdjęciu). Aktorka wcieliła się w matkę granego przez Robina Williamsa tytułowego bohatera, mimo że była tylko 4 lata starsza od swego ekranowego partnera. Kinowy debiut przyniósł Close pierwszą nominację do Oscara (dla najlepszej aktorki drugoplanowej).
Mary Evans Picture LibraryEast News
Kolejna kinowa rola i... kolejna nominacja do Oscara. Występ w "Wielkim chłodzie" Lawrence'a Kasdana - opowieści o grupie przyjaciół z college'u, która po latach spędza wspólny weekend, zaowocował kolejną szansą na statuetkę Akademii (znów dla najlepszej aktorki drugoplanowej). Warto dodać, że reżyser i scenarzysta w jednej osobie napisał rolę Glenn Close specjalnie z myślą o aktorce.Everett CollectionEast News
Rok później aktorka wystąpiła w ekranizacji "Niebezpiecznych związków" w reżyserii Stephena Fresrsa, wcielając się w podstępną markizę de Merteuil.
"Glenn Close skrywa pod maską uprzejmości manipulatorkę. Tak broni wolności kobiety w patriarchacie. Dzisiaj byłaby feministką, ale wtedy musiała dominować - jeśli wolno tak rzec - spod spodu"- pisał na stronach Interii Krzysztof Kłopotowski.
Aktorka otrzymała za tę rolę kolejną nominację do Oscara.
Collection ChristophelEast News
Glenn Close można było ostatnio zobaczyć w filmie Rona Howarda "Elegia dla bidoków". Za tę rolę została nominowana zarówno do Oscara, jak i do Złotej Maliny. Gwiazda skończyła niedawno zdjęcia do innej produkcji platformy Apple TV+ zatytułowanej "Swan Song" ("Łabędzi śpiew"). W filmie występują również Mahershala Ali, Naomie Harris i Awkwafina.