"Gierek": Uroczysta premiera filmu

Gwiazdy filmu "Gierek" na uroczystej premierze
Gwiazdy filmu "Gierek" na uroczystej premierzeDominik ZachariaszReporter

Zobacz również:

W filmie Władysława Pasikowskiego "Jack Strong" (2013) w roli generała Wojciecha Jaruzelskiego zobaczyliśmy Krzysztofa Dracza. Była to jednak wybitnie epizodyczna kreacja.

Wojciech Jaruzelski miał być jednym z bohaterów filmu Agnieszki Holland, opartym na wspomnieniach córki generała Moniki Jaruzelskiej. Według "Faktu" zagrać miał go Bogusław Linda, który związany był prywatnie z Moniką Jaruzelską, nie doszło jednak do realizacji filmu.

Także Borys Lankosz przygotowywał biograficzny film oparty na książce Pawła Kowala i Mariusza Cieślika "Jaruzelski. Życie paradoksalne". Niestety, projekt wciąż daleki jest od skierowania do produkcji.
W filmie Władysława Pasikowskiego "Jack Strong" (2013) w roli generała Wojciecha Jaruzelskiego zobaczyliśmy Krzysztofa Dracza. Była to jednak wybitnie epizodyczna kreacja. Wojciech Jaruzelski miał być jednym z bohaterów filmu Agnieszki Holland, opartym na wspomnieniach córki generała Moniki Jaruzelskiej. Według "Faktu" zagrać miał go Bogusław Linda, który związany był prywatnie z Moniką Jaruzelską, nie doszło jednak do realizacji filmu. Także Borys Lankosz przygotowywał biograficzny film oparty na książce Pawła Kowala i Mariusza Cieślika "Jaruzelski. Życie paradoksalne". Niestety, projekt wciąż daleki jest od skierowania do produkcji.Kurnikowski, AKPA / ITI Cinemamateriały prasowe
W biograficznym filmie "Gierek", który trafi na kinowe ekrany w 2021 roku, tytułową rolę zagra Michał Koterski.

"Przede mną najtrudniejsze wyzwanie aktorskie w mojej dotychczasowej karierze" - napisał na Instagramie Michał Koterski, dzieląc się z fanami pierwszym zdjęciem w filmowej charakteryzacji. Do roli pierwszego sekretarza KC PZPR aktor przytył 17 kilogramów.

Michał Koterski nie będzie pierwszym polskim aktorem, który wcieli się na ekranie w postać Edwarda Gierka. W filmie Johna Kenta Harrisona "Jan Paweł II" postać 1. sekretarza KC PZPR zagrał Andrzej Blumenfeld.

Akcja filmu "Gierek" rozgrywać się będzie w latach 1970-82. Rozpocznie się w momencie, gdy Edward Gierek wyjeżdża do Warszawy i obejmuje stanowisko I Sekretarza PZPR, a zakończy się w czasie, gdy opuszcza ośrodek internowania i nieomal ociera się o śmierć.
W biograficznym filmie "Gierek", który trafi na kinowe ekrany w 2021 roku, tytułową rolę zagra Michał Koterski. "Przede mną najtrudniejsze wyzwanie aktorskie w mojej dotychczasowej karierze" - napisał na Instagramie Michał Koterski, dzieląc się z fanami pierwszym zdjęciem w filmowej charakteryzacji. Do roli pierwszego sekretarza KC PZPR aktor przytył 17 kilogramów. Michał Koterski nie będzie pierwszym polskim aktorem, który wcieli się na ekranie w postać Edwarda Gierka. W filmie Johna Kenta Harrisona "Jan Paweł II" postać 1. sekretarza KC PZPR zagrał Andrzej Blumenfeld. Akcja filmu "Gierek" rozgrywać się będzie w latach 1970-82. Rozpocznie się w momencie, gdy Edward Gierek wyjeżdża do Warszawy i obejmuje stanowisko I Sekretarza PZPR, a zakończy się w czasie, gdy opuszcza ośrodek internowania i nieomal ociera się o śmierć.Telus, AKPA / Magdalena Zych, Global Studiomateriały prasowe
W filmie "Pan T.", który trafił na ekrany kin w 2019 roku, postać I sekretarza KC PZPR, Bolesława Bieruta wykreował Jerzy Bończak. Bardzo przypomina go w warstwie wizualnej, ale sportretował go w konwencji komediowej.

- Jestem bardzo podobny do Bieruta w tym filmie. Mam takie same wąsy, uczesanie, noszę podobne okulary. Natomiast nie jest to postać stricte historyczna. Bierut spełnia w "Panu T." rolę komediową - przyznał Bończak.

W jednej ze scen filmu widzimy granego przez Bończaka przywódcę palącego marihuanę w toalecie. - Proszę tylko nie myśleć, że jeśli aktorzy piją wódkę, albo palą jointy w filmie, to robią to naprawdę. Niestety tak nie jest. Piją wodę i palą zwykłe papierosy - zastrzega aktor.
W filmie "Pan T.", który trafił na ekrany kin w 2019 roku, postać I sekretarza KC PZPR, Bolesława Bieruta wykreował Jerzy Bończak. Bardzo przypomina go w warstwie wizualnej, ale sportretował go w konwencji komediowej. - Jestem bardzo podobny do Bieruta w tym filmie. Mam takie same wąsy, uczesanie, noszę podobne okulary. Natomiast nie jest to postać stricte historyczna. Bierut spełnia w "Panu T." rolę komediową - przyznał Bończak. W jednej ze scen filmu widzimy granego przez Bończaka przywódcę palącego marihuanę w toalecie. - Proszę tylko nie myśleć, że jeśli aktorzy piją wódkę, albo palą jointy w filmie, to robią to naprawdę. Niestety tak nie jest. Piją wodę i palą zwykłe papierosy - zastrzega aktor.Mieszko Piętka, AKPA / Hubert Komerski, Propeller Filmmateriały dystrybutora
W filmie Antoniego Krauzego "Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł" (2011) w postać Władysława Gomułki wcielił się Wojciech Pszoniak.

Aktor twierdzi, że "z aktorskiego punktu widzenia" była to jedna z najważniejszych ról w jego karierze.

"Właśnie dlatego przyjąłem tę rolę. Musiałem odtworzyć postać historyczną, a z drugiej strony nie chciałbym, żeby była to zwykła kalka. Chciałem, aby osoba Gomułki była żywa i przekonująca, żeby pokazała rozdarcie człowieka, który bojąc się o swoje stanowisko, musi podjąć te wszystkie decyzje. To była władza ludowa, która za wszelką cenę chciała się utrzymać" - opowiadał Pszoniak.

Aktor ujawnił, że nienawidził swojego bohatera. "Władysław Gomułka mocno wbił się w pamięć wszystkich Polaków. Był bardzo wyrazisty. Nigdy go nie poznałem i nie darzyłem w ogóle sympatią. Był prostym człowiekiem, który kazał strzelać do ludzi ostrymi nabojami. Nienawidziłem go i dlatego nie powinienem był przyjąć tej roli. Według mojego myślenia o aktorstwie, aktor nie może przyjmować roli postaci, których nienawidzi. Natomiast po rozmowie z reżyserem, postanowiłem pokazać dramat tego człowieka" - zakończył Pszoniak.
W filmie Antoniego Krauzego "Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł" (2011) w postać Władysława Gomułki wcielił się Wojciech Pszoniak. Aktor twierdzi, że "z aktorskiego punktu widzenia" była to jedna z najważniejszych ról w jego karierze. "Właśnie dlatego przyjąłem tę rolę. Musiałem odtworzyć postać historyczną, a z drugiej strony nie chciałbym, żeby była to zwykła kalka. Chciałem, aby osoba Gomułki była żywa i przekonująca, żeby pokazała rozdarcie człowieka, który bojąc się o swoje stanowisko, musi podjąć te wszystkie decyzje. To była władza ludowa, która za wszelką cenę chciała się utrzymać" - opowiadał Pszoniak. Aktor ujawnił, że nienawidził swojego bohatera. "Władysław Gomułka mocno wbił się w pamięć wszystkich Polaków. Był bardzo wyrazisty. Nigdy go nie poznałem i nie darzyłem w ogóle sympatią. Był prostym człowiekiem, który kazał strzelać do ludzi ostrymi nabojami. Nienawidziłem go i dlatego nie powinienem był przyjąć tej roli. Według mojego myślenia o aktorstwie, aktor nie może przyjmować roli postaci, których nienawidzi. Natomiast po rozmowie z reżyserem, postanowiłem pokazać dramat tego człowieka" - zakończył Pszoniak.Kurnikowski, AKPA / Marysia Gasecka, Kino Światmateriały dystrybutora

Zobacz również:

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?