Fotoreporter i reżyser zabity w Libii

Brytyjski fotoreporter Tim Hetherington zginął w środę, 20 kwietnia, w wyniku ostrzału moździerzowego w oblężonej Misracie na zachodzie Libii; rannych zostało trzech dziennikarzy - podała agencja AFP. To drugi zagraniczny dziennikarz zabity w Libii od początku walk.

41-letni Hetherington pracował dla amerykańskiego magazynu "Vanity Fair". W 2007 r. zdobył nagrodę World Press Photo za zdjęcia amerykańskich żołnierzy w Afganistanie. Na podstawie tych fotografii wraz z Sebastianem Jungerem wyreżyserował dokument "Wojna Restrepo", nominowany w tym roku do Oscara za najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny.

Reklama

W wyniku środowego ostrzału ciężko ranny został m.in. 41-letni Amerykanin Chris Hondros z agencji fotograficznej Getty.

Lekkie obrażenia odnieśli także dwaj inni dziennikarze, których tożsamości jeszcze nie podano.

Czterech dziennikarzy znajdowało się na głównej ulicy Misraty, alei Trypolisu, gdzie toczą się najcięższe walki między siłami lojalnymi wobec Muammara Kadafiego a powstańcami.

12 marca kamerzysta Al-Dżaziry Katarczyk Ali Hasan al-Dżaber został zabity koło Bengazi w zasadzce, w którą wpadła ekipa tej stacji telewizyjnej. Był to pierwszy przypadek śmierci zagranicznego dziennikarza w Libii po wybuchu walk 15 lutego.

Misrata jest pod ostrzałem od prawie dwóch miesięcy. Cytując źródła medyczne ze szpitala w Misracie, BBC podało, że w środę śmierć w tym mieście poniosło sześć osób, a 60 zostało rannych. Większość z nich to ofiary ostrzałów moździerzowych.

Wcześniej tego dnia telewizja Al-Dżazira, powołując się na rebeliantów, poinformowała, że powstańcy zabili tam ponad 100 żołnierzy wiernych Kadafiemu oraz pojmali co najmniej 40.

Dowiedz się więcej na temat: Wojna Restrepo | Tim Hetherington | Libia | zabić | fotoreporter | zabójstwo | reporter

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje