Reklama

Reklama

Film "Jurassic World: Dominion" znów zdominował box-office

Wraz z sezonem wakacyjnym nastąpił wysyp premier wielkich widowisk filmowych, tzw. blockubsterów. Dzięki nim miniony weekend znów był bardzo dobry dla właścicieli kin w Ameryce Północnej. W sumie wyświetlane w nich filmy zarobiły 163 miliony dolarów, czyli o 20 proc. więcej niż w analogicznym okresie w roku 2019, czyli jeszcze przed wybuchem pandemii. Liderem północnoamerykańskiego box-office’u drugi tydzień z rzędu jest film "Jurassic World: Dominion".

Wraz z sezonem wakacyjnym nastąpił wysyp premier wielkich widowisk filmowych, tzw. blockubsterów. Dzięki nim miniony weekend znów był bardzo dobry dla właścicieli kin w Ameryce Północnej. W sumie wyświetlane w nich filmy zarobiły 163 miliony dolarów, czyli o 20 proc. więcej niż w analogicznym okresie w roku 2019, czyli jeszcze przed wybuchem pandemii. Liderem północnoamerykańskiego box-office’u drugi tydzień z rzędu jest film "Jurassic World: Dominion".
Scena z filmu "Jurassic World: Dominion" /UNIVERSAL / Planet /Agencja FORUM

Wyniki kasowe północnoamerykańskiego box-office’u cieszą tamtejszą branżę kinową. Ewidentnie widać bowiem, że rozrywkowe widowiska przyciągają coraz większą widownię. Optymizmem nie napawa za to inny zauważany trend - ambitne produkcje z mniejszym budżetem, określane mianem oryginalnych dramatów dla dorosłych widzów, źle radziły sobie w szczycie pandemii COVID-19 i nadal się to nie zmienia. W box-office królują kontynuacje znanych franczyz i kino komiksowe.

"Jurassic Park: Dominion" ponownie na czele zestawienia box office

Przez drugi tydzień z rzędu na szczycie box-office'u w Ameryce Północnej jest film "Jurassic Park: Dominion". Teraz zarobił 58,6 miliona dolarów, co oznacza spadek o 60 proc. w stosunku do ubiegłego weekendu, kiedy to zyski z wyświetlania dzieła Colina Trevorrowa wyniosły 145 milionów dolarów.

Reklama

Na drugim miejscu uplasowała się najgłośniejsza premiera weekendu, animowany spin-off serii "Toy Story", film "Buzz Astral". Zarobione przez niego 51 milionów dolarów to wynik, który martwi studia Disneya i Pixara. Realizacja tej produkcji pochłonęła bowiem 200 milionów dolarów, nie licząc kosztów marketingu.

Trzecie miejsce w Ameryce Północnej zajął "Top Gun Maverick", którego wyniki finansowe zaskakują wszystkich analityków. Popularność filmu Josepha Kosinskiego nie słabnie, a procentowe spadki w sprzedaży biletów są z tygodnia na tydzień niewielkie. W stosunku do ubiegłego weekendu sprzedaż biletów na "Top Gun: Maverick" spadła zaledwie o 15 proc., co jest rzadkością w przypadku filmu wyświetlanego w kinach od czterech tygodni. Na całym świecie produkcja z Tomem Cruise’em w roli głównej zarobiła już 885 milionów dolarów i bez problemu powinna przekroczyć granicę miliarda dolarów zysku.

Pierwszą piątkę północnoamerykańskiego box-office’u uzupełniają filmy "Doktor Strange w multiwersie obłędu" (4,2 miliona dolarów zarobione w miniony weekend) oraz "Bob’s Burgers Film" (1,1 miliona dolarów).

Zobacz też:

"Buzz Astral": Podróż w kosmos z zaciągniętym hamulcem [recenzja]

"Kobieta na dachu": Pomykała superstar [recenzja]

"Po miłość / Pour l'amour": Kobieta w potrzasku [recenzja]

"IO": Z kamerą wśród zwierząt [recenzja]

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jurassic World: Dominion

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL