Scenariusz "Figuranta" został napisany około 20 lat temu przez Andrzeja Gołdę. Wcześniej próbowało sfilmować tę historię kilku reżyserów, ale ich starania kończyły się fiaskiem. W końcu tekst trafił do Roberta Glińskiego.
"Ten scenariusz miał takie powodzenie, dlatego, że opowiadał o PRL-u, a reżyserzy, którzy się wychowali w tamtym okresie, odczuli jakiś sentyment do tego tematu, do tamtych czasów. Do bohatera, który jest esbekiem, który śledzi, notuje, fotografuje, zastawia pułapki. To było coś, co my pamiętamy" - opowiada PAP Life Robert Gliński. Z drugiej strony, opowieść wydawała się kusząca z powodu swojej analogii do współczesności. "Pokazuje chłopaka, który wierzy, że jest kimś, że jest Bogiem, że ma władzę, a okazuje się, że jest nikim. Że jest właśnie figurantem, jakąś papierową marionetką" - mówi reżyser.
"Figurant": Wojtyła tylko z dystansu
W "Figurancie" Karol Wojtyła jest katalizatorem działań głównego bohatera, Bronka Budnego (Mateusz Więcławek). Ten dla awansów, pieniędzy i kariery coraz dalej przesuwa granice moralnych kompromisów i coraz bardziej popada w obsesję na punkcie inwigilowania charyzmatycznego biskupa. "Wojtyła jest taką ikoną polskiego życia duchowego, moralnego i społecznego, że nie odważyłem się do niego zbliżać, wchodzić z kamerą bardziej, bo wyszedłby jakiś teatrzyk. Więc Wojtyła jest obserwowany, pokazywany z daleka, a cała akcja jest osadzona na tym młodym chłopaku, który go śledzi i chodzi za nim jak pies" - wyjaśnia Gliński.
Co ciekawe, w Wojtyłę wcielił się Maciej Mikołajczyk, ale głosu tej postaci użyczył Mateusz Grydlik. Reżyserowi zależało bowiem na tym, żeby filmowy kapłan, był jak najbardziej zbliżony do pierwowzoru. A jego zdaniem Grydlik umie doskonale naśladować głos papieża. Ze swojego zadania aktor wywiązał się tak dobrze, że, jak opowiada reżyser, niektórzy są przekonani, że w filmie wykorzystano archiwalne nagrania z głosem Wojtyły.
"Figurant": Archiwalia motywem narracyjnym filmu
"Figurant" nakręcony jest w czerni i bieli. "Zdecydowałem się na taki zabieg, dlatego, że motywem narracyjnym w tym filmie są czarno-białe materiały archiwalne z PRL-u. To znaczy materiały ebseckie, który pozyskaliśmy z IPN-u i fragmenty kronik filmowych. Żeby przejście z tych materiałów archiwalnych w opowieść fabularną było organiczne, subtelne, trzeba było tę część fabularną zrobić w wersji czarno-białej. Była wcześniej wersja kolorowa, ale ten kolor był za dużym kontrastem i powstawało takie odczucie, że materiały dokumentalne zostały doklejone" - wyjaśnia Gliński.
"Figurant" trafi na ekrany kin 20 października.








!["Kill Bill: The Whole Bloody Affair" [trailer]](https://i.iplsc.com/000M7ZJRXAOM05P7-C401.webp)

!["Samotnik" [trailer]](https://i.iplsc.com/000M7YV6R21WK3RJ-C401.webp)



