"Figurant" to opowieść o agencie komunistycznej służby bezpieczeństwa, który przez 20 lat inwigilował Karola Wojtyłę. Dzięki nietypowemu protagoniście film w unikalny sposób pokazuje znane fakty (walka o budowę kościoła w krakowskiej Nowej Hucie, inwigilacja środowisk kościelnych prowadzona przez SB).
"Figurant": Esbek i Karol Wojtyła
Obraz Roberta Glińskiego nie jest opowieścią biograficzną o przyszłym papieżu, a Karol Wojtyła jest tu tylko katalizatorem działań. Dla awansów, pieniędzy i kariery Bronek Budny coraz dalej przesuwa granice moralnych kompromisów, a inwigilacja Wojtyły staje się jego obsesją. Bohater filmu wchodzi coraz głębiej w wyizolowany, niemoralny świat tajnych służb i stacza się w otchłań samotności, zła i zbrodni.
"W nomenklaturze esbeckiej słowo 'figurant' oznacza kogoś, kto był przedmiotem zainteresowania służb specjalnych - kogoś, kto był inwigilowany. Natomiast potocznie mówi się tak o kimś, kto niby zajmuje jakieś stanowisko, ale tak naprawdę jest marionetką, kukłą - nie ma żadnego wpływu na decyzje. Chciałby sprawować władzę, ale nie może, bo jest sterowany przez innych. I właśnie ta druga definicja odnosi się do bohatera filmu. Wydaje mu się, że jest diabłem, który ma władzę, potrafi wszystko ułożyć pod siebie i tym zarządzać, a okazuje się, że jest nikim i nic nie znaczy. Mimo że akcja tego filmu dzieje się w latach 60., myślę, że jego bohater jest bardzo współczesny" - podkreśla Robert Gliński.

W główną rolę w "Figurancie" wcielił się jeden z najzdolniejszych aktorów młodego pokolenia - Mateusz Więcławek. Na ekranie partnerują mu m.in. Marianna Zydek, Adrian Brząkała, Zuzanna Lit, Zbigniew Stryj, Krzysztof Wach oraz Maciej Mikołajczyk.
Zobacz również:
"Chciałbym, żeby widzowie zobaczyli dramat młodego człowieka, który myśli, że jest bogiem, a tak naprawdę jest nikim. Żeby zrozumieli, że nawet jeśli wydaje im się, że są fantastyczni i wszystko wiedzą, to może się okazać, że jest zupełnie inaczej. Z tego filmu płynie przesłanie o charakterze moralnym: to, co postrzegamy jako dobro, wcale nie musi być dobrem. I że wbrew znanej maksymie - cel nie uświęca środków" - wyjaśnia Gliński.
"Figuranta" wprowadzi do kin 20 października TVP Dystrybucja Kinowa.












