Reklama

"Faceci w czerni" wracają! Podbiją box office?

"Men in Black: International" to nowa odsłona kultowego filmu "Faceci w czerni". Amerykańska premiera zapowiadana jest na 14 czerwca, ale twórcy już szacują pierwsze zyski - ich zdaniem w weekend otwarcia wpływy z filmu mają sięgnąć 40 mln dolarów.

Kadr z filmu "Men in Black: International"

Tym razem w rolę agentów wcielają się Chris Hemsworth i Tessa Thompson. Ich zadaniem będzie walka z obcymi, którzy przybywają na Ziemię.

Reklama

Na ekranie zobaczymy ponownie Emmę Thompson, filmową Agentkę O, szefową amerykańskiego oddziału MiB. W obsadzie pojawili się również Rebecca Ferguson, Liam Neeson, Kumail Nanjiani i Rafe Spall. Reżyserem filmu jest F. Gary Gray.

Czy kolejna odsłona przygód agentów M i H, powtórzy sukces poprzednich części "Facetów w czerni"? Twórcy przewidują, że weekend otwarcia przyniesie im zyski rzędu 40 mln dolarów.

Dla porównania, pierwsza część filmu "Faceci w czerni" z 1997 roku, w weekend otwarcia zarobiła 51 mln dolarów. Kolejna część, która na ekranach pojawiła się pięć lat później, w weekend otwarcia pobiła rekord inkasując wpływy na poziomie 87 mln dolarów. Ostatnia część filmu "Faceci w czerni" miała swoją premierę w 2012 roku zarabiając w weekend otwarcia 54 mln dolarów.

Wydaje się, że szacowane wpływy z pierwszego weekendu otwarcia kolejnej serii przygód agentów MiB wypadają blado na tle wcześniejszych filmów. Warto wspomnieć, że realizacja "Men in Black: International" kosztowała 110 milionów dolarów.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Men in Black International

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje