Reklama

Reklama

Emil Karewicz: To była moja największa miłość

Zanim znalazł miłość życia, aktor Emil Karewicz dwukrotnie stawał na ślubnym kobiercu. Jednak dopiero trzecie małżeństwo z pracownicą administracji łódzkiego Teatru im. Jaracza okazało się spełnione. "Była najbliższą mi osobą" - pisał o żonie Teresie w swej autobiografii. Spędzili razem 62 lata.

Zanim znalazł miłość życia, aktor Emil Karewicz dwukrotnie stawał na ślubnym kobiercu. Jednak dopiero trzecie małżeństwo z pracownicą administracji łódzkiego Teatru im. Jaracza okazało się spełnione. "Była najbliższą mi osobą" - pisał o żonie Teresie w swej autobiografii. Spędzili razem 62 lata.
Emil Karewicz z żoną Teresą /Maciej Billewicz /East News

Pierwszą żonę, Ewę, Emil Karewicz poznał jeszcze w trakcie II wojny światowej.

"W administracji bazy pracowała piękna dziewczyna, Ewa, której i ja przypadłem do gustu. Więc od rozmów, żartów, przebywania razem doszliśmy do małżeństwa. (...) Ślub mieliśmy skromny, na miarę czasów" - wspominał w autobiografii "Moje trzy po trzy".

Emil Karewicz: Dwa rozwody

Wojenna rozłąka - Emil został wysłany na front, Ewa została w Wilnie - nie wpłynęła dobrze na związek. "Oboje wiedzieliśmy, że nasze małżeństwo nie wytrzymało próby czasu. Zgodziliśmy się na rozwód" - pisał aktor.

Reklama

Drugą żonę - Delfinę - poznał tuż po wojnie na wieczorze tanecznym. "Wypatrzyłem ją. Zakochaliśmy się z miejsca. Sądzę, że oboje pragnęliśmy tego samego — życia w cywilu, własnego domu" — tłumaczył. "Wkrótce po pierwszym spotkaniu okazało się, że spodziewamy się dziecka, zdecydowaliśmy się wziąć ślub" - dodawał.

Wkrótce rodzina Karewicza zamieszkała Łodzi, gdzie aktor otrzymał etat w Teatrze im. Jaracza..

"Sprowadzenie do Łodzi mojej żony Delfiny nie uratowało małżeństwa. Przyjechała i pomimo radości, jaką odczuwaliśmy na początku, po dość krótkim czasie mogliśmy się przekonać, że coraz mniej nas łączy. Po prostu dwoje ludzi oddalało się od siebie i nie można było nic z tym zrobić" - wyjaśniał Karewicz.

W administracji łódzkiego teatru pracowała Teresa, która została trzecią żoną aktora. Karewicz poznał ją jednak nie w teatrze, a na... pierwszomajowym pochodzie. W pewnej chwili wziął ją pod rękę. "Wydawało mi się, że zaraz zemdleje, więc chciałem ją podtrzymać. Od tamtej pory szliśmy przez życie razem, ciągle trzymając się za ręce" - mówił w jednym z wywiadów.

I dodawał: "Była moją największą miłością". Przeżyli wspólnie 62 lata.

Emil Karewicz: Największa miłość

"Byliśmy bardzo dobrym małżeństwem, rozumiejącym się i znającym swoje potrzeby. Jestem jej wdzięczny za wiele lat pod wspólnym dachem. Za ciepło, które wprowadziła do naszej rodziny. I za nasze wspólne chwile także" — Karewicz wyznał w autobiografii.

Gwiazdor doskonale pamięta moment, kiedy ponad 30 lat temu po jednej z rozmów z żoną zdecydował się przejść na emeryturę. "Uznałem, że po czterdziestu latach pracy należy mi się odpoczynek, poza tym chciałem poświęcić trochę czasu rodzinie, a przede wszystkim wnuczętom" - mówił w wywiadzie. "Szybko się znudziłem tą moją emeryturą" - żartował kilka lat później, dodając, że bardzo żałuje, iż nikt już do niego nie dzwoni z propozycjami nowych ról.

"Aktorstwo to nie tylko zawód, ale też pasja, druga - po Teresie - największa miłość mojego życia" - powiedział na premierze swych wspomnień zapisanych na kartach książki "Moje trzy po trzy".

Teresa Karewicz zmarła 29 kwietnia 2012 r. Miała 86 lat. Emil Karewicz przeżył żonę o osiem lat. Według rodziny śmierć aktora, choć ten miał już 97 lat, była nagłym przypadkiem.

Po śmierci Emila Karewicza okazało się, że artysta skrywał wiele tajemnic. Na przykład taką, że w czasie wojny pracował w firmie transportowej. Gdy uznał, że potrzebuje odpoczynku, zaczął udawać atak ślepej kiszki. Był tak przekonujący, że nikt nie domyślił się oszustwa.

Albo taką, iż uwielbiał grać na pianinie, komponował piosenki i jeździł konno. A jako emerytowany aktor potrafił całymi godzinami uprawiać ogródek, łowić ryby oraz malować obrazy.

Zobacz również:

Nie żyje znana ukraińska aktorka. Zginęła w ataku rakietowym

Znany ukraiński aktor zginął na froncie, ratując dzieci

Rosyjska gwiazda TV Lilia Gildiejewa uciekła z Rosji! "Sumienie powoli się budzi"

Wojna w Ukrainie. Oliver Stone wciąż wpatrzony w Putina. Nie tylko on!

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Emil Karewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy