Sebastian Fabijański poruszony historią Leny Katlik, postanowił zrobić film zainspirowany prawdziwą historią. Lena w swojej książce "Eldorado" opisała świat piłkarski w Polsce, a w tym propozycje seksualne, jakie dostawała od osób pracujących z młodzieżą, w zamian za faworyzowanie jej dziecka.
Sebastian FabijańskiKamil Piklikiewicz/East NewsEast News
"Kobiece kino zemsty"
Dla Fabijańskiego, który jako dziecko chciał zostać piłkarzem ten temat stał się szczególnie bliski. Podkreśla jednak, że film będzie różnił się od książki.
"Chciałbym, żeby ten film miał dwa oblicza, oblicze jesiennej Polski i słonecznej Portugalii, która zaświeci z ekranu swoją znakomitością i całą esencją barw. Z bohaterki książki zrobiliśmy babkę z krwi i kości. Zdecydowaliśmy się pójść w kierunku kobiecego kina zemsty" - zdradza Sebastian Fabijański.
Aktor przyznał, że wie, co znaczy być ofiarą, bo sam odczuł to na własnej skórze.
"Wielokrotnie byłem w pozycji ofiary, wielokrotnie mnie oszukiwano, miałem bardzo duże trudności z rówieśnikami oraz z tzw. górą w różnych instytucjach, o które się otarłem, dlatego chciałem, żeby ta bohaterka była doprowadzona do takiego stanu i momentu w życiu, w którym bierze sprawy w swoje ręce" - dodaje.
Sebastian Fabijański rozpoczął już pracę na planie kolejnej produkcji. "Asymetria" Konrada Niewolskiego ma być kontynuacją zrealizowanej w 2003 roku "Symetrii". Szczegóły produkcji owiane są na razie tajemnicą, wiadomo jedynie, że aktor wcieli się w postać kickboksera a w obrazie nie zabraknie efektownych scen walki. Adam JankowskiReporter
Fabijańskiego oglądaliśmy potem w niewielkiej roli młodego i ambitnego szefa sztabu wyborczego w drugiem sezonie serialu HBO "Pakt".
Przed wejściem na plan mocno interesowałem się naszą sceną polityczną, ale szybko mnie to zniesmaczyło, wywoływało niepotrzebną agresję i przestałem oglądać wiadomości. Te wszystkie fałszywe uśmiechy, gesty, słowa zaczęły mnie przerażać. Jestem na to zbyt wrażliwy. Ale było to ciekawe zadanie aktorskie, bo zacząłem zastanawiać się, jak ja, Sebastian Fabijański, zachowałbym się w okolicznościach, z jakimi musiał zmierzyć się mój bohater - mówił w rozmowie z magazynem "Super TV".Piotr LitwicHBO
Kinowym debiutem Sebastiana Fabijańskiego była rola aspiranta Marca w niezależnym thrillerze "Jeziorak" (2014) w reżyserii Michała Otłowskiego. W tym samym roku mogliśmy go również zobaczyć w "Mieście 44" Jana Komasy ("Sagan").
Kreacje te przyniosły Fabijańskiemu nagrodę za najlepszy debiut aktorski na Festiwalu Filmowym w Gdyni.Phoenix Filmmateriały dystrybutora
Wyrazistą kreację lokalnego gangstera Adriana Kusia stworzył też w kolejnej ambitnej propozycji telewizyjnej - nagradzanym serialu Canal+ "Belfer".Robert PałkaCanal+
W musicalu Agnieszki Glińskiej „#wszystkogra” (2016) Fabijański pokazał, że oprócz grania potrafi też śpiewać i tańczyć (zaśpiewał m.in. "Ale w koło jest wesoło" oraz "Bossanowa do poduszki").
- Staszek jest piłkarzem. Gdybym miał go porównać do jakiegoś popularnego piłkarza, byłby to Robert Lewandowski. Do tej pory Staszkowi wydawało się, że
wszystko jest dobrze, aż tu nagle coś zaczyna go uwierać. Przeszkadza mu jego
pozycja medialna, popularność. I właśnie w tym momencie pojawia się w jego życiu kobieta, którą gra Kinga Preis, która w zupełnie nieoczekiwany sposób zaczyna wypełniać jakąś lukę, która powstała z biegiem czasu w trakcie jego kariery zawodowej - tak charakteryzował swojego bohatera.NEXT FILMmateriały dystrybutora
Ostatnią kinową kreacją Sebastiana Fabijańskiego pozostaje futbolowa rola w "Gwiazdach" Jana Kidawy-Błońskiego, w której wcielił się w Gintera - przyjaciela głównego bohatera, granego przez Mateusza Kościukiewicza Jana Banasia.
- Nie ma w nim bierności. On nie gada, nie myśli, nie godzi się z losem, tylko działa. Kocham takich bohaterów - mówił o swym protagoniście.Robert Jaworskimateriały dystrybutora
Przełomem w jego karierze okazała się rola gangstera o pseudonimie "Cukier" w filmie Patryka Vegi "Pitbull. Niebezpieczne kobiety".
- Remek to czarny charakter, gangster z cukrzycą i zaburzeniami emocjonalnymi. Moje wcześniejsze filmy nie miały sukcesów frekwencyjnych, choć artystycznie były niezłe. Zagrałem też w serialach o żołnierzach i strażakach. Inne propozycje odrzucałem, bo czułem, że to nieodpowiedni kierunek. Nie zależało mi na popularności, tylko na tym, by robić rzeczy, które będą w zgodzie ze mną - Fabijański opowiadał w rozmowie z magazynem "Super TV".
Aktor ujawnił też, że sam wymyślił, aby jego bohater poruszał się i mówił jak Tom Waits oraz jest zafascynowany filozofią Schopenhauera. - Długo nie mogłem z tego wyjść. Ta rola wykończyła mnie emocjonalnie - kwitował Fabijański.Anna Gostkowska / Ent One Investmentsmateriały dystrybutora
Świetną passę kontynuował Fabijański rolą Zbyszka w kostiumowych "Paniach Dulskich" Filipa Bajona. Współpraca z reżyserem układała się na tyle owocnie, że aktor zagra główną rolę kaszubskiego chłopca, który zakochuje się w niemieckiej arystokratce w kolejnym obrazie reżysera - "Kamerdynerze".M Makowski / WFDiFmateriały dystrybutora
Jednej z najbardziej wziętych polskich aktorów, Sebastian Fabijański, w środę, 14 czerwca, kończy 30 lat.
Aktorską karierę rozpoczynał w 2009 roku od roli w serialu "Tancerze". Zanim publiczność poznała go z roli ekranowych twardzieli, musiał zapłacić frycowe w kolejnych telewizyjnych produkcjach: obyczajowej "Linii życia", historycznym "1920. Wojna i miłość" czy "Strażakach".Maciej Kulczyński / Agencja SEEast News
Ważnym momentem jego telewizyjnej kariery była rola w serialu Canal+ "Misja Afganistan" (2012), w którym wcielił się w postać starszego szeregowego Emila Hołubiczkę ps. "Młody".AKPA
Fabijański film zadedykuje mamie
Fabijański przyznaje, że z dużą pokora podchodzi do tego projektu i nie wie, czy sam w nim zagra, ale zostawia sobie otwarte drzwi do wszelkich zmian.
Wyznał także, że ten film dedykuje matce:
"Też mam matkę, która o mnie walczy i gdyby nie ona, nie byłoby mnie tu gdzie jestem, dlatego ten film dedykuję jej".