Reklama

Sebastian Fabijański "żebrze o rolę"?

Patryk Vega i Sebastian Fabijański od dawna nie mieli ze sobą żadnego kontaktu. Aktor nieoczekiwanie postanowił zadzwonić do programu na żywo, którego gościem był popularny reżyser. Widzom nie spodobał się telefon artysty i zarzucili mu, że "żebrze o rolę". Fabijański postanowił odpowiedzieć na zarzuty.

Sebastian Fabijański przekonuje, że nie musi prosić nikogo o rolę

Z pewnością Sebastian Fabijański dużo zawdzięcza rolom w filmach Patryka Vegi. Reżyser dał mu szansę i najpierw obsadził go w roli "Cukra" w obrazie "Pitbull. Niebezpieczne kobiety", a następnie w "Botoksie" i "Kobietach mafii". To dzięki tym występom aktor zyskał sławę. Doszło jednak do konfliktu między Sebastianem Fabijańskim a kontrowersyjnym reżyserem. Aktor publicznie stwierdził, że Patryk Vega kieruje się jedynie chęcią zysku i zamierza skupić się na ambitniejszym kinie. Po trzech wspólnych projektach kontakt pomiędzy reżyserem i aktorem się urwał.

Reklama

"Mnie się bardzo dobrze z Patrykiem pracuje, ale uważam, że w tym przypadku nastąpiło po prostu przekroczenie pewnej granicy. Mogę uwielbiać z Patrykiem pracować, ale nie muszę uwielbiać jego filmów - powiedział Fabijański o "Botoksie".

W programie "Hejt Park", który był emitowany na żywo na "Kanale Sportowym" na YouTube, gościem Michała Pola był Patryk Vega. Konwencja programu pozwala dzwonić widzom i rozmawiać z gwiazdami, a nawet zachęca do ich krytyki. Nieoczekiwanie na antenę trafił Sebastian Fabijański.

Aktor przywitał reżysera i stwierdził, że próbował się z nim kontaktować, jednak bezskutecznie. Patryk Vega wyjaśnił, że kilkukrotnie zmieniał numer od czasu ich wspólnej pracy. W pierwszych słowach wypowiedzianych przez reżysera próżno było szukać entuzjazmu.

"Napisałem do ciebie z rok temu, czemu tak schudłeś, bo zmartwiłem się, sam byłem w słabej kondycji. Chciałem cię zapytać, jak tam dalej, jakie plany i w ogóle" - mówił Sebastian Fabijański

Tutaj do rozmowy włączył się prowadzący, Michał Pol, który postanowił podgrzać atmosferę, dopytując, czy Patryk Vega planuje jeszcze kiedyś nawiązać współpracę z aktorem. Reżyser nie odpowiedział na to pytanie wprost, stwierdził jednak, że z pewnością zarówno on, jak i aktor są teraz już zupełnie innymi ludźmi i niczego nie może wykluczyć.

"Ja myślę często o tobie, no mieliśmy tę relację trudną w jakimś momencie, natomiast ja też nie jestem człowiekiem, który zamyka się na ludzi i podchodzi do czegoś na zasadzie niereformowalnej. Na pewno ty też jesteś teraz kimś innym, ja pewnie też. Ja się kompletnie na to nie zamykam" - odpowiedział Vega

Na koniec rozmowy Sebastian Fabijański zaproponował reżyserowi spotkanie, na którym będą mogli wyjaśnić sobie całą sprawę i "wyczyścić temat".

Ta rozmowa wyraźnie nie spodobała się widzom programu. Internauci śledzący program "Hejt Park" w ostrych słowach skrytykowali telefon Sebastiana Fabijańskiego. Wielu z nich stwierdziło, że był to najgorszy fragment programu, a aktor zadzwonił jedynie po to, aby "żebrać o rolę".

Gwiazdor postanowił odpowiedzieć na zarzuty. Oświadczył, że nie musi prosić o rolę, ponieważ ma obecnie wystarczająco dużo projektów. Wyjaśnił także, że mówił kiedyś, że jego drogi zawodowe z Patrykiem się rozeszły i nie zamierza zmieniać zdania.

"Wydaje mi się, że wydźwięk pozytywny, bo jednak pojednawczy, nie dzielący, natomiast czytam komentarze, że rzekomo ja tam zadzwoniłem, prosić się o rolę. No słuchajcie, serio, musiałbym być idiotą, żeby w ten sposób się prosić o rolę. Nie po to niejednokrotnie mówiłem w wywiadach, że bardzo fajnie się z Patrykiem pracowało, jestem mu wdzięczny i mieliśmy fajny flow, ale rozeszliśmy się i zupełnie inną drogę obraliśmy, wiec poważnie, trochę oleju w głowie, polecam" - stwierdził Fabijański w mediach społecznościowych.

Przeczytaj artykuł na stronie RMF!

Konrad Lubaszewski

RMF

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sebastian Fabijański | Patryk Vega

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje