Reklama

Reklama

"Django": Quentin Tarantino zaprzecza, że ukradł pomysł na film

Dziesięć lat po premierze hitowego "Django" słynny amerykański raper Kanye West stwierdził, że to on jest autorem pomysłu na ten film. Dodał też, że Quentin Tarantino i Jamie Foxx po prostu ukradli mu ten pomysł. Popularny reżyser odniósł się do słów muzyka. I stanowczo zaprzeczył, że coś takiego miało miejsce.

Dziesięć lat po premierze hitowego "Django" słynny amerykański raper Kanye West stwierdził, że to on jest autorem pomysłu na ten film. Dodał też, że Quentin Tarantino i Jamie Foxx po prostu ukradli mu ten pomysł. Popularny reżyser odniósł się do słów muzyka. I stanowczo zaprzeczył, że coś takiego miało miejsce.
Quentin Tarantino /Noam Galai /Getty Images

Kilka dni temu w rozmowie z Piersem Morganem Kanye West wrócił pamięcią do wydarzeń z 2005 roku, kiedy to szukał pomysłów na teledysk do swojego utworu "Gold Digger". I wymyślił fabułę, która - jak stwierdził - była podobna do zobaczonej później w filmie "Django" Quentina Tarantino. A że w pracach nad klipem rapera brał udział Jamie Foxx, który potem zagrał rolę główną w "Django", West uznał, że aktor i reżyser po prostu ukradli mu pomysł.

Reklama

"Tarantino napisał film o niewolnictwie, który tak naprawdę - on i Jamie - wzięli ode mnie. Podzieliłem się z nimi moim pomysłem na teledysk do 'Gold Digger'. Tarantino zrobił z tego potem film" - powiedział muzyk we wspomnianej rozmowie, którą wyemitowano 21 października.

"Django": Quentin Tarantino zaprzecza słowom Kanye Westa

W czwartek Tarantino był gościem w programie Jimmy'ego Kimmela. I odniósł się do rewelacji Westa. "Nie ma żadnej prawdy w twierdzeniu, że Kanye West wpadł na pomysł 'Django' i opowiedział mi o nim, a ja wtedy powiedziałem: 'Kurczę, to naprawdę wspaniały pomysł! Wezmę sobie go i nakręcę film'. Nie miało to miejsca" - zapewnił reżyser.

Przyznał jednak, że sama rozmowa miała miejsce. "Na pomysł 'Django' wpadłem na długo przed poznaniem Kanye. Spotkaliśmy się, by porozmawiać o jego pomyśle na nakręcenie filmów na podstawie piosenek z jego albumu. Spędziliśmy miło czas. I rzeczywiście podzielił się jakimś pomysłem teledysku o niewolniku. Miał zagrać niewolnika i śpiewać swoją piosenkę. Był to naprawdę zabawny pomysł" - dodał Tarantino.

Ostatnie zdanie tej wypowiedzi nieco oburzyło Kimmela, który zauważył, że używanie słowa "zabawny" w odniesieniu do teledysku o niewolnictwie nie jest stosowne. "Miało to mieć formę ironii" - odpowiedział Tarantino i dodał: "Miał to być ogromny musical. Nie żałowali pieniędzy. Miał tańczyć i śpiewać w kostiumie niewolnika. Szkoda, że tego nie zrobił, brzmiało to naprawdę fajnie. I to o tym pomyśle teraz wspominał" - zakończył twórca "Pulp Fiction".

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Tarantino Quentin | Kanye West | Django

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy