Reklama

Reklama

"Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu": Wznowiono pracę na planie filmu!

Tworzenie filmu w dobie pandemii nie jest łatwym zadaniem. Przekonali się o tym twórcy sequelu filmu "Czarna Pantera". Prace nad kontynuacją hitu były wielokrotnie przerywane ze względu na zachorowania wśró członków ekipy i wprowadzenie kolejnych obostrzeń. Jednak ostatecznie udało im się wrócić na plan. Nie jest planowana zmiana daty premiery.

Problemy na planie

Prace na planie filmu "Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu" trwają dłużej, niż pierwotnie zakładano. Pierwsze problemy pojawiły się zaraz po śmierci odtwórcy głównej roli - Chadwicka Bosemana. To wydarzenie sprawiło, że twórcy zmuszeni zostali do zmiany fabuły. W efekcie sequel filmowego hitu opowiadał będzie o losach siostry tytułowego bohatera - Shuri.

W późniejszym czasie zaczęły pojawiać się kolejne problemy, które uniemożliwiały kontynuowanie pracy na planie. Głównymi przeszkodami w realizacji projektu było wprowadzanie obostrzeń związanych z pandemią oraz przypadki zachorowania na COVID-19 na planie. Nie bez znaczenia był też wypadek Letitii Wright, do którego doszło podczas kręcenia jednej ze scen kaskaderskich. Gwiazda była wówczas zmuszona do powrotu do Londynu, gdzie oddała się rekonwalescencji. W tym czasie kontynuowano nagrania scen, w których nie brała udziału.

Poinformowano, że bez względu na opóźnienia w pracy na planie, nie jest planowana zmiana daty premiery. "Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu" trafi na ekrany w listopadzie 2022 roku.

Zobacz też: 

Tiffany Haddish przyłapana na jeździe pod wpływem. Co na to Disney?
Audrey Tautou: Nie tylko "Amelia". Co dzieje się z aktorką?

Reklama

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Czarna Pantera | Letitia Wright

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy