W 2008 podczas pracy na planie filmu "Ondine" pochodząca z polski Alicja Bachleda-Curuś poznała Colina Farrella. Szybko stali się parą, a owocem ich uczucia jest syn - Henry Tadeusz. Choć związek nie trwał długo, ze względu na wspólne dziecko aktorzy wciąż utrzymują kontakt.
Przez wiele lat prywatność chłopca była chroniona przed mediami. Przełomowym momentem była gala Oscarów, podczas której pojawił się u boku swojego ojca. Następnie towarzyszył Farrellowi na premierze "Pingwina". Henry Tadeusz ponoć chce pójść w przyszłości w ślady rodziców, co nie do końca napawa ich optymizmem.
"On w tej chwili widzi naszą drobną niechęć, żeby był aktorem... Bo to się wiąże z popularnością, że trzeba wyjść przed szereg, zaprezentować się i być gotowym na krytykę. [...] Ma dobry ogląd tego i w tej chwili, na nieszczęście, przejawia dryg aktorski. Jest naprawdę utalentowany" - przyznała jakiś czas temu jego matka w podcaście w "Nie Mam Pytań" Radia Zet.
Colin Farrell z synem na rozdaniu Emmy
Colin Farrell pojawił się na gali rozdania Emmy 2025 i tym razem również postanowił zabrać ze sobą nastoletniego syna. Aktor był nominowany do nagrody za główną rolę w "Pingwinie". W przeszłości z tę kreację został nagrodzony m.in. Złotym Globem, lecz tym razem musiał uznać wyższość Stephena Grahama.
Farrell zapozował wraz z Henrym Tadeuszem na czerwonym dywanie. Zobaczcie zdjęcia poniżej!

Czytaj więcej: Były partner Bachledy-Curuś szuka ratunku dla syna. "Nie możemy czekać"










