Reklama

Reklama

Chris Evans chce zagrać w nowej ekranizacji „Fantastycznej Czwórki”

W bogatej karierze Chrisa Evansa znalazła się już rola superbohatera Johnny’ego Storma w dwóch ekranizacjach komiksów o przygodach Fantastycznej Czwórki. I choć nie zostały one przyjęte najlepiej przez fanów, aktor najwyraźniej nie zraził się do tego legendarnego komiksu. Jak sam przyznaje, z chęcią zagrałby w planowanej nowej wersji "Fantastycznej Czwórki".

W bogatej karierze Chrisa Evansa znalazła się już rola superbohatera Johnny’ego Storma w dwóch ekranizacjach komiksów o przygodach Fantastycznej Czwórki. I choć nie zostały one przyjęte najlepiej przez fanów, aktor najwyraźniej nie zraził się do tego legendarnego komiksu. Jak sam przyznaje, z chęcią zagrałby w planowanej nowej wersji "Fantastycznej Czwórki".
Chris Evans ponownie zagra Johnny'ego Storma? /Twentieth Century Fox Film Corporation/Collection Christophel /East News

Trzeci występ w roli Johnny’ego Storma znanego również jako Ludzka Pochodnia? Chris Evans nie mówi nie! "Czy to nie byłoby wspaniałe? Nie, nikt się do mnie nie odezwał w tej sprawie. No wiecie, nie wyglądam już tak samo jak kiedyś. To było 15, prawie 20 lat temu. O Boże, ale jestem stary! Ale naprawdę kocham tę postać, a przecież zdaje się, że znów będą kręcić coś o Fantastycznej Czwórce?" - powiedział Evans w rozmowie z programem "MTV News".

Nie do końca wiadomo, w jakim stadium są aktualnie prace nad kolejną ekranizacją komiksów o Fantastycznej Czwórce. Wcześniej informowano, że jej stworzeniem ma zająć się Jon Watts, reżyser trylogii o Spider-Manie z Tomem Hollandem w roli głównej. Sprawy się jednak skomplikowały, gdy zostało oficjalnie ogłoszone, że Watts zajmie się teraz stworzeniem serialu z uniwersum "Gwiezdnych wojen" zatytułowanego "Skeleton Crew". W jednej z ról głównych wystąpi w nim Jude Law.

Reklama

Chris Evans chce ponownie zagrać Johnny'ego Storma

Zawirowania w kwestii drugiego rebootu "Fantastycznej Czwórki" (w międzyczasie powstał jeszcze jeden film z 2015 roku, który opowiedział tę historię od początku) nie przeszkadzają Evansowi, który do roli Storma wróciłby o wiele chętniej niż do innej postaci superbohatera, w jaką w przeszłości się wcielał: Kapitana Ameryki. "Bardzo chciałbym zagrać Storma. W zasadzie to łatwiej byłoby to sprzedać niż mój powrót do roli Kapitana Ameryki. Cap jest dla mnie bardzo ważny i nie chciałbym zaburzyć pięknego doświadczenia, jakim było granie tej postaci. W przypadku Johnny’ego Storma nie czuję, bym oddał mu wszystkiego. Te filmy powstały, zanim Marvel znalazł sposób na ekranizacje swoich komiksów" - stwierdził aktor.

Nadzieja fanów na porządną ekranizację komiksów o Fantastycznej Czwórce wróciła za sprawą głośnej sceny z filmu "Doktor Strange w multiwersie obłędu". Można w niej było zobaczyć Johna Krasinskiego wcielającego się w lidera komiksowej czwórki Reeda Richardsa. Rozbudziło to plotki, że wystąpi też w filmie o Fantastycznej Czwórce, gdzie miałby zagrać u boku swojej żony Emily Blunt wcielającej się w postać Niewidzialnej Kobiety. Według niepotwierdzonych plotek, inny bohater komiksów o F4, złoczyńca Doktor Doom, ma pojawić się w filmie "Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu"

Zobacz też:

"Buzz Astral": Podróż w kosmos z zaciągniętym hamulcem [recenzja]

"Kobieta na dachu": Pomykała superstar [recenzja]

"Po miłość / Pour l'amour": Kobieta w potrzasku [recenzja]

"IO": Z kamerą wśród zwierząt [recenzja]

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Chris Evans | Fantastyczna czwórka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL