Channing Tatum i Tom Hardy w filmie o ewakuacji z Afganistanu

Anna Kempys

Oprac.: Anna Kempys

Channing Tatum to jeden z najprzystojniejszych hollywoodzkich aktorów
Channing Tatum to jeden z najprzystojniejszych hollywoodzkich aktorówNaomi Rahim/WireImageGetty Images

Amerykańscy żołnierze ratują Afgańczyków

Zobacz również:

W filmie "Legend" Hardy zagrał obydwu bliźniaków Kray - słynnych londyńskich gangsterów. "Nie mógłbym nakręcić tego filmu bez geniuszu Toma Hardy'ego, aktora o wielu obliczach" - mówił reżyser Brian Helgeland. 

"Wraz z producentem Timem Bevanem od samego początku myśleliśmy o zatrudnieniu Toma. Wysłaliśmy mu scenariusz, po czym umówiliśmy się na kolację, żeby lepiej się poznać i wybadać. Myśl o tym, że mógłby zagrać obu bliźniaków Kray, bardzo mnie intrygowała, ale wiedziałem, że nawet jeśli do tego nie dojdzie, potrzebuję go bardziej jako Reggie'ego, bo to on był liderem. Tak się akurat złożyło, że w czasie kolacji Tom mówił tylko i wyłącznie o Ronie. Gdy na stole pojawiły się desery, Tom powiedział: 'Zgodzę się zagrać dla was Reggie'ego, jeśli wy zgodzicie się, żebym zagrał też Rona'. To była najłatwiejsza umowa, na jaką kiedykolwiek wraz z Timem przystaliśmy" - ujawnił reżyser "Legend".
W filmie "Legend" Hardy zagrał obydwu bliźniaków Kray - słynnych londyńskich gangsterów. "Nie mógłbym nakręcić tego filmu bez geniuszu Toma Hardy'ego, aktora o wielu obliczach" - mówił reżyser Brian Helgeland. "Wraz z producentem Timem Bevanem od samego początku myśleliśmy o zatrudnieniu Toma. Wysłaliśmy mu scenariusz, po czym umówiliśmy się na kolację, żeby lepiej się poznać i wybadać. Myśl o tym, że mógłby zagrać obu bliźniaków Kray, bardzo mnie intrygowała, ale wiedziałem, że nawet jeśli do tego nie dojdzie, potrzebuję go bardziej jako Reggie'ego, bo to on był liderem. Tak się akurat złożyło, że w czasie kolacji Tom mówił tylko i wyłącznie o Ronie. Gdy na stole pojawiły się desery, Tom powiedział: 'Zgodzę się zagrać dla was Reggie'ego, jeśli wy zgodzicie się, żebym zagrał też Rona'. To była najłatwiejsza umowa, na jaką kiedykolwiek wraz z Timem przystaliśmy" - ujawnił reżyser "Legend".CROSS CREEK PICTURESEast News
Największym aktorskim wyzwaniem w dotychczasowej filmografii Toma Hardy'ego byłą z pewnością rolą w kameralnym dramacie Steve'a Knighta "Locke", w którym wcielił się w postać tytułowego budowlańca - Ivana Locke'a. Niezwykłość projektu polegała na tym, że Hardy jest jedynym aktorem tego filmu a cała akcja rozgrywa się wewnątrz samochodu, którym bohater jedzie z Birmingham do Londynu. 

"Tom, jak tylko znajdzie się w oku kamery, zaraz przyciąga uwagę" - mówił Knight. "Jego złożoność reakcji i emocji jest genialna. Panuje nad tym, jeżeli trzeba i wyzwala, jeżeli trzeba" - dodawał reżyser, który napisał "Locke'a" specjalnie dla Hardy'ego.
Największym aktorskim wyzwaniem w dotychczasowej filmografii Toma Hardy'ego byłą z pewnością rolą w kameralnym dramacie Steve'a Knighta "Locke", w którym wcielił się w postać tytułowego budowlańca - Ivana Locke'a. Niezwykłość projektu polegała na tym, że Hardy jest jedynym aktorem tego filmu a cała akcja rozgrywa się wewnątrz samochodu, którym bohater jedzie z Birmingham do Londynu. "Tom, jak tylko znajdzie się w oku kamery, zaraz przyciąga uwagę" - mówił Knight. "Jego złożoność reakcji i emocji jest genialna. Panuje nad tym, jeżeli trzeba i wyzwala, jeżeli trzeba" - dodawał reżyser, który napisał "Locke'a" specjalnie dla Hardy'ego.IM GLOBAL/SHOEBOX FILMS East News
Rolą w dramacie Johna Hillcoata "Gangster" (2012) Tom Hardy udowodnił, że jest godnym spadkobiercą aktorskiej tradycji Marlona Brando. Brytyjczyk perfekcyjnie odtworzył na ekranie charakterystyczne dla filmowego Vita Corleone specyficzne mamrotanie pod nosem. 

Postać najstarszego z trzech braci, którzy w czasie Wielkiego Kryzysu zasłynęli jako szefowie gangu zajmującego się nielegalnym handlem alkoholem, obdarzył przy tym "emocjonalną głębią", pokazując "łagodniejszą stronę" agresywnej męskości.
Rolą w dramacie Johna Hillcoata "Gangster" (2012) Tom Hardy udowodnił, że jest godnym spadkobiercą aktorskiej tradycji Marlona Brando. Brytyjczyk perfekcyjnie odtworzył na ekranie charakterystyczne dla filmowego Vita Corleone specyficzne mamrotanie pod nosem. Postać najstarszego z trzech braci, którzy w czasie Wielkiego Kryzysu zasłynęli jako szefowie gangu zajmującego się nielegalnym handlem alkoholem, obdarzył przy tym "emocjonalną głębią", pokazując "łagodniejszą stronę" agresywnej męskości.CAP/NFSEast News
W 2016 roku Hardy'ego zobaczyliśmy na ekranie w dramacie Alejandro Gonzáleza Inárritu "Zjawa". W rozgrywającej się w połowie XIX wieku historii aktor zagrał najemnika Johna Fitzgeralda, który okrada i zostawia na pastwę losu zranionego przez niedźwiedzia trapera i poszukiwacza przygód (Leonardo Di Caprio).  

„Pracowałem już z Tomem i jestem jego fanem. To jeden z najbardziej dynamicznych współczesnych aktorów, który zaskakuje talentem i umiejętnością wcielenia się w różnorodne postaci. Jako Fitzgerald nie jest typowym czarnym charakterem. Obaj są silni, ale nie w taki sam sposób" - przyznawał DiCaprio, który za swoją rolę otrzymał upragnionego Oscara. Hardy musiał się zadowolić pierwszą w karierze nominacją do statuetki Akademii.
W 2016 roku Hardy'ego zobaczyliśmy na ekranie w dramacie Alejandro Gonzáleza Inárritu "Zjawa". W rozgrywającej się w połowie XIX wieku historii aktor zagrał najemnika Johna Fitzgeralda, który okrada i zostawia na pastwę losu zranionego przez niedźwiedzia trapera i poszukiwacza przygód (Leonardo Di Caprio). „Pracowałem już z Tomem i jestem jego fanem. To jeden z najbardziej dynamicznych współczesnych aktorów, który zaskakuje talentem i umiejętnością wcielenia się w różnorodne postaci. Jako Fitzgerald nie jest typowym czarnym charakterem. Obaj są silni, ale nie w taki sam sposób" - przyznawał DiCaprio, który za swoją rolę otrzymał upragnionego Oscara. Hardy musiał się zadowolić pierwszą w karierze nominacją do statuetki Akademii.NEWREGENCY PICTURES/ANONYMOUS CONTENT/RATPAC ENTERTAINMENTEast News
O tym, że jest najlepszym na świecie aktorem grającym wyłącznie oczyma Hardy udowodnił w swym ostatnim filmie - "Dunkierce" Christophera Nolana. Podobnie jak w "Mrocznym rycerzu" reżyser ograniczył Hardy'emu aktorskie środki wyrazu do niezbędnego minimum. Mimo to jego bohater pozostaje jedną z najbardziej tragicznych postaci całego filmu.
O tym, że jest najlepszym na świecie aktorem grającym wyłącznie oczyma Hardy udowodnił w swym ostatnim filmie - "Dunkierce" Christophera Nolana. Podobnie jak w "Mrocznym rycerzu" reżyser ograniczył Hardy'emu aktorskie środki wyrazu do niezbędnego minimum. Mimo to jego bohater pozostaje jedną z najbardziej tragicznych postaci całego filmu.Warner Bros.East News
Mimo że aktorską karierę Hardy rozpoczynał od występu w telewizyjnej produkcji Stevena Spielberga "Kompania braci" (2001), swoją charyzmę w pełnej krasie zaprezentował na srebrnym ekranie dopiero w 2014 roku w drugim sezonie serialu "Peaky Blinders" w reżyserii Stevena Knighta (twórcy "Locke'a").

Postać żydowskiego kupca Alfiego Solomonsa pojawia się zaledwie w kilku scenach miniserialu BBC, niewiele brakuje jednak by Hardy skradł show głównej gwieździe produkcji - Cilianowi Murphy'emu.

W 2016 roku aktora zobaczyliśmy na telewizyjnym ekranie w kolejnym serialu BBC - "Tabu" w reżyserii... Stevena Knighta.
Mimo że aktorską karierę Hardy rozpoczynał od występu w telewizyjnej produkcji Stevena Spielberga "Kompania braci" (2001), swoją charyzmę w pełnej krasie zaprezentował na srebrnym ekranie dopiero w 2014 roku w drugim sezonie serialu "Peaky Blinders" w reżyserii Stevena Knighta (twórcy "Locke'a"). Postać żydowskiego kupca Alfiego Solomonsa pojawia się zaledwie w kilku scenach miniserialu BBC, niewiele brakuje jednak by Hardy skradł show głównej gwieździe produkcji - Cilianowi Murphy'emu. W 2016 roku aktora zobaczyliśmy na telewizyjnym ekranie w kolejnym serialu BBC - "Tabu" w reżyserii... Stevena Knighta.BBCEast News
Channing Tatum urodził się w Alabamie, ale dorastał w sąsiednim stanie Missisipi. Od dziecka zdradzał sportowe zacięcie, dzięki któremu zresztą zdobył stypendium do college'u. Zrezygnował zeń jednak, wybierając pracę.    

Początkowo przyszły aktor nie wiedział, jaką ścieżkę powinien obrać. Wśród licznych zajęć, jakimi się parał, była m.in. praca na budowie i pośrednictwo finansowe. Żadna z tych profesji nie budziła jednak takich emocji, jak krótki epizod w nocnym klubie na Florydzie, gdzie tańczył jako męski striptizer.
Channing Tatum urodził się w Alabamie, ale dorastał w sąsiednim stanie Missisipi. Od dziecka zdradzał sportowe zacięcie, dzięki któremu zresztą zdobył stypendium do college'u. Zrezygnował zeń jednak, wybierając pracę. Początkowo przyszły aktor nie wiedział, jaką ścieżkę powinien obrać. Wśród licznych zajęć, jakimi się parał, była m.in. praca na budowie i pośrednictwo finansowe. Żadna z tych profesji nie budziła jednak takich emocji, jak krótki epizod w nocnym klubie na Florydzie, gdzie tańczył jako męski striptizer.
W 2017 roku oglądaliśmy Tatuma w dwóch produkcjach. Pierwszą z nich była komedia kryminalna "Logan Lucky" Stevena Soderbergha, w której z Adamem Driverem zagrali tytułowych braci, planujących skok podczas wyścigów samochodowych NASCAR. Drugą - sequel popularnej komedii akcji "Kingsman" Matthew Vaughna o podtytule "Złoty krąg", gdzie wcielał się w agenta - o dźwięcznym pseudonimie Tequila - należącego do amerykańskiego oddziału tytułowej agencji.
W 2017 roku oglądaliśmy Tatuma w dwóch produkcjach. Pierwszą z nich była komedia kryminalna "Logan Lucky" Stevena Soderbergha, w której z Adamem Driverem zagrali tytułowych braci, planujących skok podczas wyścigów samochodowych NASCAR. Drugą - sequel popularnej komedii akcji "Kingsman" Matthew Vaughna o podtytule "Złoty krąg", gdzie wcielał się w agenta - o dźwięcznym pseudonimie Tequila - należącego do amerykańskiego oddziału tytułowej agencji.
O wiele bardziej udana okazała się kolejna kreacja artysty - w komediodramacie braci Coen "Ave, Cezar!" (2016), rozgrywającej się w latach 50. XX wieku satyrze wymierzonej w "złotą erę Hollywood". Tatum zagrał w niej musicalowego aktora, a jego sekwencja taneczna godna była najlepszych występów Gene'a Kelly'ego.
O wiele bardziej udana okazała się kolejna kreacja artysty - w komediodramacie braci Coen "Ave, Cezar!" (2016), rozgrywającej się w latach 50. XX wieku satyrze wymierzonej w "złotą erę Hollywood". Tatum zagrał w niej musicalowego aktora, a jego sekwencja taneczna godna była najlepszych występów Gene'a Kelly'ego.
Rok później oglądaliśmy Tatuma w nowym filmie sióstr (niegdyś braci) Wachowskich "Jupiter: Intronizacja" (2015), gdzie wcielał się w genetycznie zmodyfikowanego byłego łowcę przylatującego na Ziemię, by odnaleźć młodą dziewczynę, której przeznaczone jest niezwykłe dziedzictwo. Produkcja okazała się totalną klapą, a aktor otrzymał za nią pierwszą w karierze (i jak dotąd jedyną) nominację do Złotych Malin.
Rok później oglądaliśmy Tatuma w nowym filmie sióstr (niegdyś braci) Wachowskich "Jupiter: Intronizacja" (2015), gdzie wcielał się w genetycznie zmodyfikowanego byłego łowcę przylatującego na Ziemię, by odnaleźć młodą dziewczynę, której przeznaczone jest niezwykłe dziedzictwo. Produkcja okazała się totalną klapą, a aktor otrzymał za nią pierwszą w karierze (i jak dotąd jedyną) nominację do Złotych Malin.
Aktor przyznaje, że w jego dorobku filmowym nie widać szczególnej konsekwencji. "To jest tak, że po prostu miałem szczęście" - wyjaśnia. - "Nad każdą rolą pracujesz tak samo ciężko. Na etapie zdjęć nie wiesz, który film okaże się hitem, a który nie - ale to przecież nie jest tak, że w tych filmach, które nie odniosły oszałamiającego sukcesu, aktor starał się mniej". Tak czy inaczej "rolą życia" okazał się dla artysty występ w dramacie "Foxcatcher" (2014), gdzie wcielił się w zapaśniczego mistrza, Marka Schultza, którego brat David (Mark Ruffalo), również utytułowany zawodnik, został zamordowany przez cierpiącego na schizofrenię paranoidalną milionera, Johna DuPonta (Steve Carell).
Aktor przyznaje, że w jego dorobku filmowym nie widać szczególnej konsekwencji. "To jest tak, że po prostu miałem szczęście" - wyjaśnia. - "Nad każdą rolą pracujesz tak samo ciężko. Na etapie zdjęć nie wiesz, który film okaże się hitem, a który nie - ale to przecież nie jest tak, że w tych filmach, które nie odniosły oszałamiającego sukcesu, aktor starał się mniej". Tak czy inaczej "rolą życia" okazał się dla artysty występ w dramacie "Foxcatcher" (2014), gdzie wcielił się w zapaśniczego mistrza, Marka Schultza, którego brat David (Mark Ruffalo), również utytułowany zawodnik, został zamordowany przez cierpiącego na schizofrenię paranoidalną milionera, Johna DuPonta (Steve Carell).
To jak dobrze czuje się w kinie akcji udowodnił Tatum po raz kolejny rolą w "Świecie w płomieniach" (2013), gdzie jego bohater ratował z rąk terrorystów samego prezydenta Stanów Zjednoczonych (Jamie Foxx).
To jak dobrze czuje się w kinie akcji udowodnił Tatum po raz kolejny rolą w "Świecie w płomieniach" (2013), gdzie jego bohater ratował z rąk terrorystów samego prezydenta Stanów Zjednoczonych (Jamie Foxx).LFI/Photoshot/East NewsEast News
W 2013 roku aktor zagrał u boku Rooney Mary, a także Jude'a Lawa i Catherine Zeta-Jones, w thrillerze Stevena Soderbergha "Panaceum", atakującego wielkie koncerny farmaceutyczne.
W 2013 roku aktor zagrał u boku Rooney Mary, a także Jude'a Lawa i Catherine Zeta-Jones, w thrillerze Stevena Soderbergha "Panaceum", atakującego wielkie koncerny farmaceutyczne. Supplied by Capital Pictures/EAST NEWSEast News
Swój komediowy talent gwiazdor zaprezentował w filmowej wersji popularnego niegdyś serialu "21 Jump Street" (2012), opowiadającego o dwóch niezbyt rozgarniętych policjantach (Tatum i Jonah Hill), którzy dostają za zadanie wrócić do liceum i rozpracować dealerów narkotyków. Dwa lata później powstał sequel ("22 Jump Street") tej cieszącej się sporą popularnością produkcji. W międzyczasie gwiazdor wystąpił też u boku Hilla w małej rólce w komedii science-fiction "To już jest koniec", w której pokazał ogromne pokłady dystansu do własnej osoby.
Swój komediowy talent gwiazdor zaprezentował w filmowej wersji popularnego niegdyś serialu "21 Jump Street" (2012), opowiadającego o dwóch niezbyt rozgarniętych policjantach (Tatum i Jonah Hill), którzy dostają za zadanie wrócić do liceum i rozpracować dealerów narkotyków. Dwa lata później powstał sequel ("22 Jump Street") tej cieszącej się sporą popularnością produkcji. W międzyczasie gwiazdor wystąpił też u boku Hilla w małej rólce w komedii science-fiction "To już jest koniec", w której pokazał ogromne pokłady dystansu do własnej osoby.
Aktor ma na koncie także rolę w kinie kostiumowym. W "Dziewiątym legionie" (2011) zagrał rzymskiego legionistę, któremu powierzona zostaje misja odnalezienia tytułowego oddziału. 15 lat wcześniej wyruszył on bowiem do Szkocji i słuch po nim zaginął.
Aktor ma na koncie także rolę w kinie kostiumowym. W "Dziewiątym legionie" (2011) zagrał rzymskiego legionistę, któremu powierzona zostaje misja odnalezienia tytułowego oddziału. 15 lat wcześniej wyruszył on bowiem do Szkocji i słuch po nim zaginął.
Sporą popularnością, zwłaszcza wśród młodych widzów, cieszył się dramat "Fighting" (2009), w którym Tatum wcielił się w potrzebującego pieniędzy chłopaka, biorącego udział w walkach ulicznych i rywalizującego z osobami z kryminalną przeszłością.
Sporą popularnością, zwłaszcza wśród młodych widzów, cieszył się dramat "Fighting" (2009), w którym Tatum wcielił się w potrzebującego pieniędzy chłopaka, biorącego udział w walkach ulicznych i rywalizującego z osobami z kryminalną przeszłością.
Tatum uwielbia kino akcji - nawet wtedy, kiedy bierze udział w produkcjach, które nie zdobywają nagród ani nie wzbudzają zachwytu u krytyków. Nie mógł więc odmówić, gdy zaproponowano mu główną rolę w filmie "G.I. Joe: Czas Kobry" (2009). Rolę Duke'a Haussera aktor powtórzył po czterech latach w kontynuacji o podtytule "Odwet".
Tatum uwielbia kino akcji - nawet wtedy, kiedy bierze udział w produkcjach, które nie zdobywają nagród ani nie wzbudzają zachwytu u krytyków. Nie mógł więc odmówić, gdy zaproponowano mu główną rolę w filmie "G.I. Joe: Czas Kobry" (2009). Rolę Duke'a Haussera aktor powtórzył po czterech latach w kontynuacji o podtytule "Odwet".
W 2008 roku aktor wystąpił u boku innych młodych zdolnych - Ryana Phillippe'a i Josepha Gordona-Levitta w wojennym "Stop Loss", opowiadającym o obowiązującej w USA tytułowej procedurze, na mocy której członkom armii przysługuje przejście w stan spoczynku po zakończeniu podjętych zobowiązań. Są jednak zmuszeni do pozostania w służbie aż do czasu pełnego zakończenia działań oraz 90 dni po powrocie do domu.
W 2008 roku aktor wystąpił u boku innych młodych zdolnych - Ryana Phillippe'a i Josepha Gordona-Levitta w wojennym "Stop Loss", opowiadającym o obowiązującej w USA tytułowej procedurze, na mocy której członkom armii przysługuje przejście w stan spoczynku po zakończeniu podjętych zobowiązań. Są jednak zmuszeni do pozostania w służbie aż do czasu pełnego zakończenia działań oraz 90 dni po powrocie do domu.
Zanim jednak aktor został gwiazdą i mógł wyprodukować "Magic Mike'a", zaczynał od innej tanecznej serii. W 2006 roku wystąpił w "Step Up - Tańcu zmysłów", na planie którego poznał swoją przyszłą żonę, Jennę Dewan. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu - rozwiedli się w październiku 2018 roku. Obecnie Tatum spotyka się z piosenkarką Jessie J.
Zanim jednak aktor został gwiazdą i mógł wyprodukować "Magic Mike'a", zaczynał od innej tanecznej serii. W 2006 roku wystąpił w "Step Up - Tańcu zmysłów", na planie którego poznał swoją przyszłą żonę, Jennę Dewan. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu - rozwiedli się w październiku 2018 roku. Obecnie Tatum spotyka się z piosenkarką Jessie J.
"Miałem osiemnaście lat i chwytałem się trzech zajęć jednocześnie, by jakoś się utrzymać" - wspomina tamten okres Tatum. - "Taniec w klubie z męskim striptizem był jednym z nich. Lubiłem występować dla publiczności - i zwyczajnie lubiłem tańczyć. Nie byłem szczególnie podekscytowany koniecznością zdejmowania ubrań, ale też faktem jest, że nigdy nie musiałem pokazywać się takim, jakim mnie Pan Bóg stworzył". Doświadczenia te przydały mu się zresztą podczas pracy na planie filmu "Magic Mike" (2012), w którym zagrał główną rolę i który wyprodukował. W 2015 roku do kin wszedł jego sequel zatytułowany "Magic Mike XXL".
"Miałem osiemnaście lat i chwytałem się trzech zajęć jednocześnie, by jakoś się utrzymać" - wspomina tamten okres Tatum. - "Taniec w klubie z męskim striptizem był jednym z nich. Lubiłem występować dla publiczności - i zwyczajnie lubiłem tańczyć. Nie byłem szczególnie podekscytowany koniecznością zdejmowania ubrań, ale też faktem jest, że nigdy nie musiałem pokazywać się takim, jakim mnie Pan Bóg stworzył". Doświadczenia te przydały mu się zresztą podczas pracy na planie filmu "Magic Mike" (2012), w którym zagrał główną rolę i który wyprodukował. W 2015 roku do kin wszedł jego sequel zatytułowany "Magic Mike XXL".
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?