Reklama

Carrie Fisher pośmiertnie w nowych "Gwiezdnych Wojen"

Zmarła w grudniu 2016 roku Carrie Fisher została zapamiętana przede wszystkim dzięki roli księżniczki Lei w filmach z serii "Gwiezdne Wojny". Aktorka pojawi się pośmiertnie w najnowszym filmie, niezatytułowanym jeszcze "Epizodzie IX", za sprawą scen niewykorzystanych w "Przebudzeniu mocy" (2015).

Billie Lourd podczas Star Wars Celebration Day w kwietniu 2017 roku. Na ekranie jej matka, zmarła w grudniu 2016 roku Carrie Fisher.

"Bardzo kochaliśmy Carrie Fisher. Znalezienie satysfakcjonującego zakończenia dla sagi Skywalker'ów bez niej przerosłoby nas" - napisał J.J. Abrams, reżyser epizodów VII i IX, w oświadczeniu upublicznionym po śmierci aktorki.

Reklama

"Nigdy nie zatrudnilibyśmy do tej roli innej aktorki ani nie wygenerowali jej cyfrowo. Ze wsparciem i błogosławieństwem jej córki, Billie, znaleźliśmy rozwiązanie, które uhonoruje dziedzictwo Carrie i rolę Lei w "Epizodzie IX" - wykorzystanie nieopublikowanych materiałów, które zrealizowaliśmy przy okazji "Epizodu VII".

Podczas występu w programie śniadaniowym "Good Morning America" Todd Fisher, brat aktorki, zdradził, że udało mu się zobaczyć wybrane przez Abramsa sceny. I jest nimi zachwycony.

"To będzie wyglądało tak, jak planowano na początku. Jakby nakręcili to wczoraj" - mówił Fisher. "Nie mogę mówić o jakichkolwiek szczegółach, ale jestem oszołomiony tym, co do tej pory zrobiono."

Fisher zapewnił także, że Abrams nie mówił o pojedynczych ujęciach. "To nie są zdjęcia próbne. To wiele minut (...) nieupublicznionych scen, które można wpleść w fabułę filmu".

"Gwiezdne Wojny: Epizod IX" będą miały swą światową premierę 20 grudnia 2019 roku.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje