Była symbolem seksu, ale wcale nie uważała się za piękność
Oprac.: Tomasz Bielenia
Choć gwiazda "Słonecznego patrolu" przez lata uchodziła za globalny symbol seksu, ona sama nie uważała się za zbyt urodziwą. W najnowszym wywiadzie wyjawiła, że od zawsze żywiła przekonanie, iż wygląda "dość zabawnie". Jedna z najsłynniejszych blondynek świata zdradziła też, że skutki starzenia jej nie przerażają, wprost przeciwnie - z utęsknieniem czeka na nowy etap swojego życia. "Chcę mieć naturalnie siwe włosy, nosić słomkowy kapelusz i chodzić bez makijażu" - ogłosiła 55-letnia Anderson.
Pamela AndersonEddie SandersonGetty Images
W szczytowym okresie sławy Pamela Anderson uchodziła za globalny symbol seksu. Sama aktorka do przyznanego jej niegdyś statusu seksbomby po dziś dzień podchodzi z rezerwą. Jak przekonuje, nigdy nie uważała się za szczególnie urodziwą kobietę. Goszcząc w podcaście "Archair Expert" Anderson zdradziła, że według niej wygląd nie jest jej największym atutem. "Nigdy nie czułam, żebym była jakąś wielką pięknością, absolutnie nie. Uważałam raczej, że wyglądam dość zabawnie" - zapewniła.
Pamela Anderson: Nigdy nie czułam, żebym była jakąś wielką pięknością
Zapytana o swój stosunek do starzenia 55-letnia gwiazda podkreśliła, że w przeciwieństwie do wielu innych kobiet nie obawia się skutków upływu lat. Co więcej, z utęsknieniem czeka na ten nowy etap życia. "Prawdę mówiąc nie mogę się doczekać starości. Chcę mieć naturalnie siwe włosy, nosić słomkowy kapelusz i chodzić bez makijażu. Myślę, że osobom, które bardzo cenią swoją urodę, dużo trudniej jest zaakceptować zmiany, które zachodzą wraz z wiekiem. Dla mnie to nie będzie żaden problem, nie mam zamiaru brać udziału w wyścigu z upływającym czasem i przechodzić przez to całe g****" - ogłosiła jedna z najsłynniejszych blondynek świata.
31 stycznia premierę miała autobiografia Anderson zatytułowana "Love, Pamela". Tego samego dnia do katalogu Netflixa trafił również poświęcony gwieździe dokument "Pamela: Historia miłosna". Zarówno książka, jak i film ukazują nieznane oblicze aktorki, która na przestrzeni lat musiała poradzić sobie z co najmniej kilkoma traumatycznymi zdarzeniami, takimi jak chociażby upublicznienie osławionej sekstaśmy.
Rozmawiając niedawno z magazynem "People" opowiedziała ona o tym, jak wiele znaczą dla niej książka i film. "Nie miałam pojęcia, ile noszę w sobie gniewu. To było niesamowicie terapeutyczne zarówno dla mnie, jak i dla moich bliskich. Cieszę się, że mogę się tym podzielić" - wyznała Anderson.
Kanadyjska aktorka, producentka i modelka ma pochodzenie fińskie, rosyjskie i angielskie. Urodziła się w 1967 roku w Kanadzie jako córka fachowca od naprawy pieców Barry’ego i kelnerki Carol Andersonów.
Pod koniec lat 80-tych wybrała się z przyjaciółmi na mecz futbolowy. W czasie przerwy na telebimie pokazano się jej twarz, a tłum zareagował entuzjastycznie. Wkrótce później zaczęła pozować, m.in. do reklam i magazynów dla dorosłych, następnie wyjechała do Los Angeles, by tam kontynuować karierę. Wtedy rozjaśniła włosy i powiększyła piersi.
Na zdjęciu ze Scottem Baio w 1990 roku. Jim SmealGetty Images
W 2017 premierę miała komedia "Baywatch. Słoneczny patrol", która powstała na podstawie słynnego serialu. Pamela Anderson wystąpiła gościnnie w filmie i pojawiła się na premierze. W serwisie Rotten Tomatoes średnia ocen filmu wyniosła 20% ze średnią oceną 4,2 na 10. Sergi Alexander/WireImageGetty Images
Aktorka wielokrotnie pojawiała się w magazynach dla dorosłych. Na zdjęciu z Hugh Hefnerem na imprezie zorganizowanej z okazji 50-lecia magazynu "Playboy". Peter KramerGetty Images
We wrześniu 1998 wystartowała produkcja jej autorskiego serialu - " V.I.P.". Anderson wcieliła się w nim w rolę Vallery Irons - jednej z głównych bohaterek kryminalnej serii. Produkcja spotkała się z chłodnym odbiorem, jednak dzięki satysfakcjonującej oglądalności, zrealizowano cztery sezony. Z pierwszym małżonkiem - Tommym Lee - tworzyli dość dziką i ekscentryczną parę. Pobrali się po zaledwie czterech dniach znajomości, doczekali się dwóch synów.
W 1997 roku Anderson i Lee wyjechali na miesiąc miodowy, w którego czasie nagrali materiał wideo, przedstawiający ich stosunki seksualne. Prywatna taśma została jednak skradziona, by następnie trafić do sprzedaży i stać się międzynarodowym bestsellerem. Teraz wydarzenia sprzed lat powracają, bo właśnie powstaje serial o tym skandalu.
Pamela Anderson zyskała światową sławę za sprawą roli w serialu "Słoneczny patrol", który realizowany był w latach 1989–2001. Produkcja opowiadała o losach grupy ratowników z Los Angeles. SIPAEast News