Reklama

Reklama

"Benedetta": Jest zwiastun filmu o zakonnicy-lesbijce

Pojawił się zwiastun nowego filmu Paula Verhoevena "Benedetta". Światowa premiera obrazu, opowiadającego historię XVII-wiecznej zakonnicy, uwikłanej w lesbijską relację z inną siostrą zakonną, odbędzie się w ramach tegorocznego festiwalu filmowego w Cannes, na którym "Benedetta" powalczy o Złotą Palmę.

Virginie Efira w filmie "Benedette"

Akcja filmu "Benedetta" rozgrywa się w XVII wieku, a jego bohaterką jest tytułowa Benedetta Carlini (w tej roli znana z filmu "Victoria" Virginie Efira), która rozpoczyna swój zakonny nowicjat w jednym z toskańskich klasztorów. Jej wpływ na klasztorną społeczność widoczny jest niemal od razu. Dziewczyna od swoich młodych lat ma bowiem dar czynienia cudów.

Wkrótce wybucha skandal, gdy na jaw wychodzi, że Benedetta ma romans z inną zakonnicą. W 1986 roku historia Benedetty opisana została przez Judith C. Brown w książce "Immodest Acts: The Life of a Lesbian Nun in Renaissance Italy" ("Nieskromne akty: Życie lesbijskiej zakonnicy w renesansowych Włoszech".

Reklama

W pozostały rolach w filmie Verhoevena wystąpili Charlotte Rampling ("45 lat", "Basen"), Daphne Patakia ("Djam"), Lambert Wilson ("Matrix Reaktywacja", Kobieta-Kot") oraz Olivier Rabourdin ("Uprowadzona", "O północy w Paryżu"). Scenariusz na podstawie książki Brown napisali Verhoeven oraz David Birke ("13 grzechów", "Slender Man").

"Benedetta" będzie miała uroczystą premierę 9 lipca w ramach festiwalu filmowego w Cannes. Tego samego dnia trafi też do francuskich kin. Pełna lista filmów, które wezmą udział w konkursie głównym rozpoczynającej się 6 lipca imprezy, ogłoszona zostanie 27 maja. 

Karierę filmową Paul Verhoeven rozpoczął, gdy służył w marynarce jako autor filmów dokumentalnych dla potrzeb wojska a później dla telewizji.

W 1969 roku wyreżyserował serial "Floris", którym zwrócił na siebie uwagę krytyków i zyskał sympatię widzów. W 1971 r. zrobił swój pierwszy film kinowy "Biznes to biznes", jednak dopiero jego drugi obraz "Turks Fruit" przyniósł mu popularność. Po latach został nawet uznany za najlepszy holenderski film XX wieku.

Następne filmy Verhoevena: "Żołnierz Orański", czy "De Vriede Man" stały się już sukcesami międzynarodowymi i reżyser przeniósł się na stałe do USA. W 1985 r. zrobił swój pierwszy film hollywoodzki "Ciało i krew", a dwa lata później nakręcił kasowy przebój "Robocop". Kolejne jego filmy: "Pamięć absolutna"(1990), "Nagi instynkt" (1992), "Showgirls" (1995) i "Żołnierze kosmosu" (1997) również przyniosły olbrzymie zyski. W 2000 roku Verhoeven nakręcił ostatni jak dotąd swój film w USA - "Człowieka widmo".

Po 20 latach od wyjazdu z ojczyzny powrócił do Holandii kręcąc "Czarną księgę" - opowieść o holenderskim ruchu oporu w trakcie II wojny światowej.

Ostatni film reżysera "Elle" opowiada o kobiecie, ofierze gwałtu (Isabelle Huppert), podejmującą próbę odszukania mężczyzny, który ją zaatakował.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Paul Verhoeven | Benedetta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy