Reklama

Reklama

Antoni Pawlicki ogolił głowę do roli w "Gierku"

Antoni Pawlicki przeszedł szokującą metamorfozę, by w filmie "Gierek" przeistoczyć się w Generała Roztockiego. Ta przemiana nie jest jedynie dziełem charakteryzatorów. Aktor zdobył się na bardzo odważny ruch – zgolił głowę nad czołem, by łysina jego bohatera wygląda jak najbardziej naturalnie. Po zakończeniu zdjęć musiał przez trzy miesiące nosić tupet, by zatuszować braki we włosach.

Antoni Pawlicki w filmie "Gierek"

By zagrać Edwarda Gierka w filmie inspirowanym jego życiem, Michał Koterski przytył 17 kg. Antoni Pawlicki, odtwórca roli generała Roztockiego, poświęcił się wcale nie mniej...

"Męczyłem się przez pół roku"

"Zdecydowaliśmy, że ogolę głowę nad czołem. Owszem, można było przykleić łysinę, natomiast w warunkach polskiego kina, to jest zawsze drogi i ryzykowny zabieg. Taką sztuczną łysinę trzeba specjalnie oświetlić, filmować tylko z określonych kątów... Nie mieliśmy na to wystarczająco dużo czasu i pieniędzy" - wspomina Pawlicki w rozmowie z PAP Life.

Tak się złożyło, że Pawlicki akurat nie grał w innym filmie w tym czasie. "Stwierdziłem, że, no cóż, ten zawód jest dla mnie wielką pasją i jeśli mogę uzyskać taki piorunujący efekt w wyglądzie, to ogolę się. Niemniej, nawet jeśli miałem wygoloną głowę, to i tak charakteryzatorzy musieli jeszcze to dopracować, żeby nie było widać mieszków włosowych" - wspomina.

Reklama

Konsekwencje tej metamorfozy były daleko idące. "Męczyłem się przez pół roku - najpierw byłem łysy przez trzy miesiące zdjęć, a później przez trzy kolejne miesiące włosy odrastały. Moja żona [Agnieszka Więdłocha - przyp. red.] była wkurzona. Poza tym zanim odrosły mi włosy, to musiałem uzupełniać łysinę tupetem - miałem zrobione dwa tupety" - opowiada.

Wiązało się to z pewnymi perypetiami... "Nosząc tupet, zagrałem Grota-Roweckiego w filmie o Pileckim i w pierwszych odcinkach serialu 'Mecenas Porada'. Mało tego, miałem perukę odbierając Medal 'Pro Patria' za pomoc kombatantom, podczas uroczystości na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Nie wypadło przecież pojawić się w czapce z daszkiem, w której chodziłem wtedy cały czas prywatnie. Na szczęście to pieśń przeszłości. Włosy mi już odrosły" - relacjonuje.

Łysina i ciemne okulary

Charakterystycznym atrybutem jego bohatera jest nie tylko łysina, ale też i ciemne okulary. "Scenariusz bardzo ciekawie tłumaczył, dlaczego generał w pewnym momencie decyduje się nosić ciemne okulary. Pada takie zdanie z ust postaci granej przez Sebastiana Stankiewicza: 'Generale, jak zakładasz okulary, to nie widać, co myślisz',. Na co generał odpowiada: 'O to właśnie chodzi!'. Ciemne okulary pojawiają się na jego nosie, kiedy rozpoczyna spiskować przeciwko Gierkowi i go okłamywać" - mówi Pawlicki. Aktor przekonał się sam na sobie, że kiedy grał w ciemnych okularach, łatwiej nabierał pewności siebie.


W "Gierku" postać Generała jest przeciwnikiem tytułowego bohatera. "Roztocki jest wzorowany na różnych postaciach historycznych, które były w Polsce. Pozostawmy widzom domyślenie się, jakie są to postaci. To jest człowiek, który ma ogromne ambicje, żeby być u władzy. W tym celu knuje rozmaite gabinetowe intrygi przeciwko Gierkowi i stara się powstrzymać prodemokratyczne zmiany w Polsce. Ma za sobą poparcie resortów siłowych, ponieważ jest dowódcą armii. A jako że armia była elementem Układu Warszawskiego i wchodziła w skład sojuszu, w którym główną rolę odgrywał Związek Radziecki, Generał ma też mocną pozycję międzynarodową" - opisuje Roztockiego.

"Gierek" jest najnowszym filmem Global Studio, producentów "Procederu". Reżyserem widowiska jest Michał Węgrzyn. Obraz trafi do kin 21 stycznia.

Zobacz również:

W latach 90. była wielką gwiazdą. Powróci na szczyt?

Jego nagie zdjęcia obiegły świat. Skandal ciągnął się latami!

Kto zagra nowego Bonda? Jest siedmiu kandydatów!

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Antoni Pawlicki | Gierek (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy