Anna Polony i Marek Walczewski: Uczucie podwyższonego ryzyka

Anna Polony i Marek Walczewski w 1971 roku w spektaklu Starego Teatru "Wszystko dobre, co sie dobrze kończy" w reżyserii Konrada Swinarskiego
Anna Polony i Marek Walczewski w 1971 roku w spektaklu Starego Teatru "Wszystko dobre, co sie dobrze kończy" w reżyserii Konrada Swinarskiego Wojciech PlewińskiAgencja FORUM
Pod koniec 2013 roku zapowiedziała, że w związku z kontrowersyjnymi realizacjami Starego Teatru pod dyrekcją Jana Klaty kończy współpracę z tym teatrem. - Przyznam się, że nie podoba mi się też ten styl teatru; ja się w ogóle źle czuję w takim teatrze. W związku z tym żegnam się już ze sceną, z którą byłam związana prawie 50 lat. Zagram jeszcze w styczniu kilka przedstawień "Chłopców" Grochowiaka - mówiła w grudniu 2013 w rozmowie z RMF FM - fot. Damian Klamka
Pod koniec 2013 roku zapowiedziała, że w związku z kontrowersyjnymi realizacjami Starego Teatru pod dyrekcją Jana Klaty kończy współpracę z tym teatrem. - Przyznam się, że nie podoba mi się też ten styl teatru; ja się w ogóle źle czuję w takim teatrze. W związku z tym żegnam się już ze sceną, z którą byłam związana prawie 50 lat. Zagram jeszcze w styczniu kilka przedstawień "Chłopców" Grochowiaka - mówiła w grudniu 2013 w rozmowie z RMF FM - fot. Damian Klamka
Od 39 lat prof. Anna Polony wykłada w krakowskiej PWST. W latach 1987-91 była prodziekanem Wydziału Aktorskiego PWST w Krakowie, w latach 1999-2002 pełniła obowiązki prorektora uczelni - fot. Tomasz Żurek
Od 39 lat prof. Anna Polony wykłada w krakowskiej PWST. W latach 1987-91 była prodziekanem Wydziału Aktorskiego PWST w Krakowie, w latach 1999-2002 pełniła obowiązki prorektora uczelni - fot. Tomasz Żurek Reporter
Za swój kunszt aktorski i zaangażowanie Anna Polony uhonorowana została wieloma nagrodami i odznaczeniami. Znajdują się wśród nich m.in. Złoty Krzyż Zasługi (1977), Krzyż Kawalerski (1987) i Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (2003) oraz Złoty Medal Gloria Artis - Zasłużony Kulturze (2005).
W 2007 roku uhonorowana została Złotym Laurem za Mistrzostwo w Sztuce i Nagrodą Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa za wybitne osiągnięcia artystyczne, a w 2011 Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski - fot. Damian Klamka
Za swój kunszt aktorski i zaangażowanie Anna Polony uhonorowana została wieloma nagrodami i odznaczeniami. Znajdują się wśród nich m.in. Złoty Krzyż Zasługi (1977), Krzyż Kawalerski (1987) i Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (2003) oraz Złoty Medal Gloria Artis - Zasłużony Kulturze (2005). W 2007 roku uhonorowana została Złotym Laurem za Mistrzostwo w Sztuce i Nagrodą Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa za wybitne osiągnięcia artystyczne, a w 2011 Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski - fot. Damian Klamka
Anna Polony na planie serialu? Nieczęsty to widok! Aktorka ma jednak na koncie kilka serialowych występów, m.in. w produkcji "TVN "Julia" (na zdjęciu), czy w hicie Polsatu "Hotel 52". Gwiazda polskiej sceny nie ukrywa jednak, że jest rozdrażniona faktem, że młodzi aktorzy jeszcze przed skończeniem szkoły zaczynają pracę w telewizji. - Taki jest dzisiejszy świat, taka jest konieczność. Muszą próbować wcześniej wejść w środowisko i znaleźć sobie pracę, żeby zaistnieć. Potem kończą szkołę i jak im się to nie uda, to biedni błąkają się po tym świecie szukając swoich możliwości. Czasem całe lata nie pracują w zawodzie, tylko są kelnerami - zauważyła Polony w rozmowie z INTERIA.PL.
Anna Polony na planie serialu? Nieczęsty to widok! Aktorka ma jednak na koncie kilka serialowych występów, m.in. w produkcji "TVN "Julia" (na zdjęciu), czy w hicie Polsatu "Hotel 52". Gwiazda polskiej sceny nie ukrywa jednak, że jest rozdrażniona faktem, że młodzi aktorzy jeszcze przed skończeniem szkoły zaczynają pracę w telewizji. - Taki jest dzisiejszy świat, taka jest konieczność. Muszą próbować wcześniej wejść w środowisko i znaleźć sobie pracę, żeby zaistnieć. Potem kończą szkołę i jak im się to nie uda, to biedni błąkają się po tym świecie szukając swoich możliwości. Czasem całe lata nie pracują w zawodzie, tylko są kelnerami - zauważyła Polony w rozmowie z INTERIA.PL.
Ostatnią kinową rolą Anny Polony był występ w filmie Borysa Lankosza "Rewers" (2009). Za żywiołową kreację babci postaci granej przez Agatę Buzek aktorka otrzymała Orła dla najlpeszego aktorki drugoplanowej.
Ostatnią kinową rolą Anny Polony był występ w filmie Borysa Lankosza "Rewers" (2009). Za żywiołową kreację babci postaci granej przez Agatę Buzek aktorka otrzymała Orła dla najlpeszego aktorki drugoplanowej.materiały dystrybutora
W 2004 roku aktorka przyjęła propozycję dubbingu w animowanej produkcji "Rogate ranczo". Razem z Bożeną Dykiel i Edyta Olszówką użyczyły głosów postaciom... krów. "Ta angielska dystynkcja wszystko usprawiedliwia, nawet zagranie krowy. W końcu sama próbuję na co dzień być damą" - tłumaczyła Anna Polony.
W 2004 roku aktorka przyjęła propozycję dubbingu w animowanej produkcji "Rogate ranczo". Razem z Bożeną Dykiel i Edyta Olszówką użyczyły głosów postaciom... krów. "Ta angielska dystynkcja wszystko usprawiedliwia, nawet zagranie krowy. W końcu sama próbuję na co dzień być damą" - tłumaczyła Anna Polony.
Polony zagrała też główną rolę w "Dekalogu VII" Krzysztofa Kieślowskiego, wcielając się w postać matki Majki (Maja Barełkowska). - Miłość miesza się tu z egoizmem tak ściśle, że trudno je rozdzielić. Psychologiczne i etyczne zapętlenie konfliktu między Majką i Ewą to zasługa nie tylko scenariusza i reżyserii, lecz także dobrych ról Anny Polony i debiutantki Mai Barełkowskiej. Tu większość recenzentów była zgodna - czytamy w Internetowej Bazie Filmu Polskiego.
Polony zagrała też główną rolę w "Dekalogu VII" Krzysztofa Kieślowskiego, wcielając się w postać matki Majki (Maja Barełkowska). - Miłość miesza się tu z egoizmem tak ściśle, że trudno je rozdzielić. Psychologiczne i etyczne zapętlenie konfliktu między Majką i Ewą to zasługa nie tylko scenariusza i reżyserii, lecz także dobrych ról Anny Polony i debiutantki Mai Barełkowskiej. Tu większość recenzentów była zgodna - czytamy w Internetowej Bazie Filmu Polskiego.
Do najważniejszych kinowych kreacji aktorki należy rola Magdy Egri w "Dzienniku dla moich dzieci" (1982) Marty Meszaros (na zdjęciu). Polony zagrała także w innych filmach węgierskiej reżyserki: "Dzienniku dla moich ukochanych" (1987), "Dzienniku dla mojego ojca i matki" (1990) oraz w "Siódmym pokoju" (1995).
Do najważniejszych kinowych kreacji aktorki należy rola Magdy Egri w "Dzienniku dla moich dzieci" (1982) Marty Meszaros (na zdjęciu). Polony zagrała także w innych filmach węgierskiej reżyserki: "Dzienniku dla moich ukochanych" (1987), "Dzienniku dla mojego ojca i matki" (1990) oraz w "Siódmym pokoju" (1995).
Ekranowym debiutem Anny Polony był występ w filmie Jana Łomnickiego "Kontrybucja" (1966) - tragicznej historii młodego konspiratora, który spełniwszy podczas okupacji obowiązek wobec swych najbliższych, popada w konflikt z organizacją, za co musi zapłacić życiem. Polony zagrała niewielką rolę dziewczyny o pseudonimie Wronka.
Ekranowym debiutem Anny Polony był występ w filmie Jana Łomnickiego "Kontrybucja" (1966) - tragicznej historii młodego konspiratora, który spełniwszy podczas okupacji obowiązek wobec swych najbliższych, popada w konflikt z organizacją, za co musi zapłacić życiem. Polony zagrała niewielką rolę dziewczyny o pseudonimie Wronka.
Do najwybitniejszych teatralnych kreacji Polony należą: niezapomniana Rachela w "Weselu" Wyspiańskiego (1977) w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego, oraz Dulska w widowisku Andrzeja Wajdy "Z biegiem lat, biegiem dni" (1978). Wyrazistą postać Anieli Dulskiej powtórzyła na ekranie w telewizyjnej wersji "Z biegiem dni..." w reżyserii Wajdy (na zdjęciu).
Do najwybitniejszych teatralnych kreacji Polony należą: niezapomniana Rachela w "Weselu" Wyspiańskiego (1977) w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego, oraz Dulska w widowisku Andrzeja Wajdy "Z biegiem lat, biegiem dni" (1978). Wyrazistą postać Anieli Dulskiej powtórzyła na ekranie w telewizyjnej wersji "Z biegiem dni..." w reżyserii Wajdy (na zdjęciu).
Anna Polony, jedna z najwybitniejszych polskich aktorek teatralnych i filmowych, kończy we wtorek, 21 stycznia, 75 lat! Z tej okazji przypominamy najsłynniejsze wcielenia artystki - fot. Damian Klamka
Anna Polony, jedna z najwybitniejszych polskich aktorek teatralnych i filmowych, kończy we wtorek, 21 stycznia, 75 lat! Z tej okazji przypominamy najsłynniejsze wcielenia artystki - fot. Damian KlamkaEast News

Zobacz również:

Krytycy teatralni podkreślali, że Walczewski tworzy postaci, zagłębiając się mocno w tajniki umysłu i psychiki swoich bohaterów, i że niekiedy zdaje się, że staje dzięki temu na granicy szaleństwa.

Na zdjęciu - w filmie "Druga strona słońca"
Krytycy teatralni podkreślali, że Walczewski tworzy postaci, zagłębiając się mocno w tajniki umysłu i psychiki swoich bohaterów, i że niekiedy zdaje się, że staje dzięki temu na granicy szaleństwa. Na zdjęciu - w filmie "Druga strona słońca"East News/POLFILM
Rok 1972 był przełomowy w życiu Walczewskiego. Aktor przeniósł się z Krakowa do Warszawy. Początkowo związał się z Teatrem Współczesnym. Po roku zamienił go na Teatr Ateneum im. Jaracza - występował tam w latach 1973-1976. Przez 10 lat występował w Teatrze Studio (1982-1992). Najsilniej Walczewski związany był z Teatrem Dramatycznym, gdzie grał - z przerwami - przez prawie 30 lat, od 1976 do 2004 roku.

Na zdjęciu - w filmie Andrzeja Żuławskiego "Trzecia cześć nocy"
Rok 1972 był przełomowy w życiu Walczewskiego. Aktor przeniósł się z Krakowa do Warszawy. Początkowo związał się z Teatrem Współczesnym. Po roku zamienił go na Teatr Ateneum im. Jaracza - występował tam w latach 1973-1976. Przez 10 lat występował w Teatrze Studio (1982-1992). Najsilniej Walczewski związany był z Teatrem Dramatycznym, gdzie grał - z przerwami - przez prawie 30 lat, od 1976 do 2004 roku. Na zdjęciu - w filmie Andrzeja Żuławskiego "Trzecia cześć nocy" East News/POLFILM
Walczewski urodził się 9 kwietnia 1937 roku w Krakowie. W 1960 roku ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie.

W tym samym roku rozpoczął karierę aktorską - rolą w "Sławnej historii o Troilusie i Kresydzie" Szekspira, na deskach krakowskiego Teatru im. Słowackiego. Z teatrem tym związany był do 1964 roku. Następnie wszedł w skład zespołu Starego Teatru im. Modrzejewskiej w Krakowie.

Na zdjęciu - w sztuce Antoniego Czechowa "Trzy siostry", reż. Jerzy Jarocki, Teatr Stary w Krakowie, 1969
Walczewski urodził się 9 kwietnia 1937 roku w Krakowie. W 1960 roku ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. W tym samym roku rozpoczął karierę aktorską - rolą w "Sławnej historii o Troilusie i Kresydzie" Szekspira, na deskach krakowskiego Teatru im. Słowackiego. Z teatrem tym związany był do 1964 roku. Następnie wszedł w skład zespołu Starego Teatru im. Modrzejewskiej w Krakowie. Na zdjęciu - w sztuce Antoniego Czechowa "Trzy siostry", reż. Jerzy Jarocki, Teatr Stary w Krakowie, 1969z archiwum Mirosławy Dubrawskiej-HubnerEast News
Współpracował z największymi polskimi twórcami. Z Andrzejem Wajdą spotkał się na planie "Ziemi obiecanej", zagrał w "Nocach i dniach" Jerzego Antczaka czy "Dwóch księżycach" Andrzeja Barańskiego, a także "Trzeciej nocy" Andrzeja Żuławskiego.

Kilkakrotnie współpracował z Piotrem Szulkinem ("Golem", "Wojna światów - następne stulecie", "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji" - na zdjęciu i "Ga, ga. Chwała bohaterom").
Współpracował z największymi polskimi twórcami. Z Andrzejem Wajdą spotkał się na planie "Ziemi obiecanej", zagrał w "Nocach i dniach" Jerzego Antczaka czy "Dwóch księżycach" Andrzeja Barańskiego, a także "Trzeciej nocy" Andrzeja Żuławskiego. Kilkakrotnie współpracował z Piotrem Szulkinem ("Golem", "Wojna światów - następne stulecie", "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji" - na zdjęciu i "Ga, ga. Chwała bohaterom").East News/POLFILM
Równie świetnie grał wielkie role dramatyczne, jak i komediowych "wariatów". Gdyby żył, w niedzielę, 9 kwietnia, Marek Walczewski (za zdjęciu w filmie "Dzieje grzechu") obchodziłby 80. urodziny.

Określany był jako aktor totalny, jako najbardziej demoniczny spośród polskich aktorów. Do historii przeszły jego charakterystyczne role ekscentrycznych postaci, często nacechowane szaleństwem, ekspresją i bogatą mimiką - tak charakteryzowała aktora Filmoteka Narodowa.
Równie świetnie grał wielkie role dramatyczne, jak i komediowych "wariatów". Gdyby żył, w niedzielę, 9 kwietnia, Marek Walczewski (za zdjęciu w filmie "Dzieje grzechu") obchodziłby 80. urodziny. Określany był jako aktor totalny, jako najbardziej demoniczny spośród polskich aktorów. Do historii przeszły jego charakterystyczne role ekscentrycznych postaci, często nacechowane szaleństwem, ekspresją i bogatą mimiką - tak charakteryzowała aktora Filmoteka Narodowa.East News/POLFILM
W filmie zadebiutował w roku 1963 w "Pasażerce" Andrzeja Munka (na zdjęciu). Od tej pory wystąpił w ponad 80 ról filmowych. Wcielał się zarówno w zabójców(w "Śmierci prezydenta" Jerzego Kawalerowicza), jak i wariatów. Zagrał też w komediach, w tym popularnych filmach Juliusza Machulskiego "Vabank II" i "Kingsajz".
W filmie zadebiutował w roku 1963 w "Pasażerce" Andrzeja Munka (na zdjęciu). Od tej pory wystąpił w ponad 80 ról filmowych. Wcielał się zarówno w zabójców(w "Śmierci prezydenta" Jerzego Kawalerowicza), jak i wariatów. Zagrał też w komediach, w tym popularnych filmach Juliusza Machulskiego "Vabank II" i "Kingsajz".AKPA
Marek Walczewski pojawił się też w kilku serialach, jak "Polskie drogi", a nawet "13 posterunku" i "Ekstradycji".

Jego ostatnią rolą filmową był występ w filmie Małgorzaty Szumowskiej "Ono". Za rolę ojca głównej bohaterki Ewy zdobył Złote Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2004 roku.
Marek Walczewski pojawił się też w kilku serialach, jak "Polskie drogi", a nawet "13 posterunku" i "Ekstradycji". Jego ostatnią rolą filmową był występ w filmie Małgorzaty Szumowskiej "Ono". Za rolę ojca głównej bohaterki Ewy zdobył Złote Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2004 roku.AKPA

Zobacz również:

Życie na Gorąco Retro
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?