Reklama

Reklama

Angelina Jolie i broń na planie filmowym. Tragedia podczas realizacji westernu

Nie tylko filmowy świat jest w szoku po tragedii, jaka rozegrała się na planie westernu "Rust" z udziałem Aleca Baldwina, który postrzelił śmiertelnie operatorkę Halynę Hutchins. Wiele gwiazd zabrało głos w tej sprawie, potępiając używanie broni palnej na planach zdjęciowych. Teraz do sprawy odniosła się Angelina Jolie.

"Są pewne procedury, których po prostu należy przestrzegać" - mówi Angelina Jolie

Angelina Jolie wspomniała swoje doświadczenia z używaniem broni na planie filmowy. Aktorka podkreśliła, że pracując z bronią zawierającą ostrą amunicję, zawsze dokładała wszelkich starań, by ściśle przestrzegać niezbędnych procedur.

Tragedia podczas realizacji westernu "Rust"

Nie milkną echa tragicznego wypadku, do jakiego doszło pod koniec października na terenie farmy Bonanza Creek Ranch w Santa Fe, gdzie kręcono film "Rust" z udziałem Aleca Baldwina. Hollywoodzki gwiazdor postrzelił śmiertelnie operatorkę Halynę Hutchins, sądząc, że broń, którą trzymał w dłoni, nie jest naładowana ostrą amunicją.

Reklama

Pistolet był jednym z trzech, które odpowiedzialna za broń Hannah Gutierrez-Reed umieściła na wózku przed budynkiem, będącym miejscem sceny. Asystent reżysera Dave Halls wziął broń z wózka i zaniósł ją Baldwinowi, nieświadomy, że jest naładowana ostrymi nabojami. Takie wnioski zostały zawarte przez śledczych w sądowych dokumentach. Do końca nie wiadomo, ile padło strzałów.

Śmierć operatorki wstrząsnęła środowiskiem filmowym, wywołała też dyskusję na temat zasadności wykorzystywania na planie prawdziwej broni oraz tego, czy obowiązujące zasady bezpieczeństwa są wystarczające.

Wkrótce po tej tragedii powstała też petycja, której celem jest wprowadzenie zakazu używania pistoletów z ostrą amunicją na planach zdjęciowych.

Angelina Jolie o tragicznym wypadku na planie

Głos w tej sprawie zabrało wiele gwiazd - m.in. znany z serii "Szybcy i wściekli" Dwayne Johnson, który prowadzi własną firmę producencką. Aktor publicznie ogłosił, że w jego filmach nigdy już nie zostanie użyta prawdziwa broń. Teraz do tragedii na planie westernu "Rust" odniosła się teraz Angelina Jolie.

Gwiazda takich filmów, jak "Lara Croft: Tomb Raider", "Salt" czy "Wanted - Ścigani" na planach zdjęciowych wielokrotnie miała do czynienia z bronią palną. Jak zaznaczyła w rozmowie z "The Times", zawsze dokładała wszelkich starań, by ściśle przestrzegać niezbędnych procedur.

"Nie wyobrażam sobie, przez co muszą przechodzić te rodziny. Rozpacz, którą czujemy wskutek tej tragedii, jest doprawdy przytłaczająca. W przeszłości często pracowałam z bronią, zarówno jako aktorka, jak i reżyserka. Zawsze sprawdzałam wszystko kilkakrotnie i zachowywałam wyjątkową ostrożność. Są pewne procedury, których po prostu należy przestrzegać. Trzeba to traktować bardzo poważnie" - powiedziała gwiazda.

W wywiadzie, którego Jolie udzieliła w 2008 roku, gdy była jeszcze żoną Brata Pitta, aktorka przyznała, że wraz z mężem trzymają w domu broń.

"Nie jesteśmy przeciwni dostępowi do broni, sami ją posiadamy. Jeśli zostałabym do tego zmuszona, użyłabym jej. Gdyby ktoś wtargnął do mojego domu, chcąc skrzywdzić moje dzieci, nie miałabym problemu z zastrzeleniem tego człowieka" - wyznała wówczas.

Od piątku, 5 listopada, można oglądać na ekranach polskich kin film "Eternals", w którym Angelina Jolie gra jedną z głównych ról.

Zobacz również: 

Linda Carlson nie żyje. Miała stwardnienie zanikowe boczne

Tom Ford: Narkotyki były bardzo mocno obecne w moim życiu

"Minari": Sztuka zapuszczania korzeni [POLSAT BOX GO]

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.


PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Angelina Jolie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje