Ostatnio w jej życiu zaszła ważna zmiana, a ona już planuje kolejną! Świeżo upieczona mama postanowiła, że razem z synkiem i partnerem wyprowadzi się na kilka miesięcy z Polski. Jaki jest powód tej decyzji?
Agnieszka WłodarczykBaranowskiAKPA
Miesiąc temu Agnieszka Włodarczyk i jej partner Robert Karaś doczekali się synka. Chłopiec dostał na imię Milan, a aktorka od dnia jego narodzin szczegółowo opisuje swoje przeżycia. "Pierwsze dni w domu, wszystko nowe dla nas i Milusia, pierwsze drzemki, pierwsze przewijanki, kąpiel. Uczymy się siebie każdego dnia i każdego dnia jest coś nowego" - napisała Włodarczyk w jednym z postów. Aktorka nie ukrywa także tych trudnych momentów macierzyństwa, w których mierzy się z brakiem snu, zmęczeniem i nerwami, gdy synek płacze.
Agnieszka Włodarczyk: Dlaczego wyjeżdża z Polski?
Już kilka dni po porodzie Włodarczyk ujawniła też, że marzy o tym, by razem z rodziną wyjechać gdzieś na wakacje i zapowiedziała, że gdy tylko maluch skończy 3-4 miesiące, będzie chciała zabrać go za granicę. Jak się okazuje, Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś nadal planują taki wyjazd, jednak nie będzie to krótki urlop, a kilkumiesięczna wyprowadzka z Polski. Wszystko po to, by spędzić zimowe miesiące w ciepłym klimacie.
"Nie będę ukrywać, że planujemy uciec od zimy w Polsce. Wybraliśmy w końcu destynację, chociaż pomysłów było sporo. Główne założenia wyjazdowe to: w miarę wysoka temperatura jak na zimę, dużo słonecznych dni i dobre miejsce do treningów Roberta" - zdradziła na Instagramie aktorka.
Włodarczyk wyjaśniła również, że ważne jest dla nich to, by w kraju, do którego się wyprowadzą, była dobra opieka medyczna, dobra kuchnia i by ceny wynajmu domu nie były zbyt wygórowane. Aktorka nie wyjawiła, jakie miejsce razem ze sportowcem wybrali, więc internauci zaczęli spekulować, że będzie to Tajlandia, Meksyk lub jedna z hiszpańskich wysp.
W jednym z komentarzy Włodarczyk wyjaśniła, że do Azji z małym dzieckiem nie chce wyjeżdżać. Sugestii, że zamieszka z rodziną w Hiszpanii, nie skomentowała. Czy zatem to będzie jej nowe miejsce zamieszkania? Pewnie dowiemy się już jesienią.
Czytaj więcej! Agnieszka Włodarczyk oburzona komentarzami pod jej zdjęciem!
Pomysł, by spędzić zimę poza Polską, w przypadku aktorki i triathlonisty nie jest niczym nowym. W zeszłym roku Włodarczyk i Karaś również spędzili zimowe miesiące poza krajem - mieszkali wtedy na maleńkiej indonezyjskiej wyspie Gili Air. Zdecydowali się na powrót w momencie, gdy aktorka była w połowie ciąży.
W 2016 roku Agnieszka Włodarczyk wzięła udział w programie "Azja Express". Aktorka uważa, że telewizyjny show był jednym z najlepszych momentów jej życia. Podróż po Azji, którą odbyła w towarzystwie Marii Konarowskiej, nauczyła ją bowiem radzenia sobie w trudnych sytuacjach i szybkiego reagowania.
"Dzięki programowi przestałam też planować. Podczas realizacji zdjęć musiałam być skupiona na tym, co jest tu i teraz. Nie było czasu na spoglądanie w przeszłość, nie było szans zaplanować niczego, bo osiągnięcie celu w wielkiej mierze zależało od innych ludzi, którzy zawiozą nas w docelowe miejsce bądź nie. Życie tu i teraz daje ci poczucie wolność" - mówiła Polskiej Agencji Prasowej.KurnikowskiAKPA
Równolegle rozwijała swą karierę muzyczną. W 2007 Agnieszka Włodarczyk wygrała finał pierwszej edycji programu "jak Oni śpiewają", w którym zdobyła 65% przewagę głosów nad Nataszą Urbańską. Dzięki temu otrzymała Brylantowy Mikrofon oraz kontrakt na nagranie własnej płyty. Wydała również maxi-singiel, który uzyskał status platynowej płyty za sprzedaż ponad 20 tysięcy egzemplarzy.Piotr FotekReporter
Nie wszyscy wiedzą, że pierwszym krokiem ku sławie Agnieszki Włodarczyk był udział w konkursie Miss Polski Nastolatek (1995). Nie miała wtedy jeszcze ukończonych 15 lat (to zakładał regulamin), ale Agnieszce udało się jakoś oszukać jurorów. Dziewczyna znalazła się w finałowej dziesiątce.Darek MajewskiAgencja FORUM
"Zależy mi na opinii, ale nie jestem w stanie powiedzieć całej Polsce: 'Lubcie mnie'" - powiedziała kiedyś, pytana, jak chciałaby być odbierana przez ludzi. Kilka tygodni temu aktorka ogłosiła, że wyrusza na "koniec świata" i zostanie tam, dopóki sytuacja w jej branży się nie zmieni.
Włodarczyk wyjechała na wysepkę Gili Air przy wybrzeżu Indonezji w szczycie pandemii koronawirusa, zachęcona przez mieszkających tam przyjaciół, którzy twierdzili, że to idealny moment, by odpocząć tanio i swobodnie (bez tłumu turystów z całego świata).Wojciech Strozyk/Reporter
Jak wszechstronnie jest utalentowana, pokazała w 2009 roku, kiedy wzięła udział w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie", zajmując 2. miejsce w parze z Łukaszem Jóźwiakiem.
W 2014 roku wzięła też udział w pierwszej edycji programu Polsatu "Twoja twarz Brzmi Znajomo". Dotarła do finału i ostatecznie zajęła 2. miejsce, zdobyła również statuetkę Srebrnej Twarzy.AKPA
Reżyser był tak zadowolony ze współpracy z Agnieszką Włodarczyk na planie "Sary", że bez wahania zaproponował jej kolejną rolę w swoim nowym przedsięwzięciu. Agnieszka dołączyła do obsady serialu komediowego "13 posterunek". Jako pełna urody i młodzieńczego wdzięku i temperamentu siostra posterunkowego Cezarego Cezarego szybko zyskała popularność. Na planie pracowała m.in. z Markiem Perepeczko.AKPAAKPA
W latach 2001 i 2002 roku aktorka wystąpiła w komediach Olafa Lubaszenki "Poranek kojota" i "E=mc²". Agnieszka Włodarczyk ma w swoim dorobku też role w filmach "Pierwszy milion", "Rób swoje, ryzyko jest twoje", "Nigdy w życiu". Swą karierę związała z telewizją, występując w serialach "Zostać miss" (2001) i "Plebanii" (2001-2011). Później dołączyła także do obsad "Dzikiego" (2004-2005) oraz "Pierwszej miłości" (2009-2012). Zagrała też w filmie "Kac Wawa" (2012) Łukasza Karwowskiego.Krzysztof Wellman/Afa PixxGallo Images Poland
Agnieszka Włodarczyk zadebiutowała na scenie Teatru "Buffo" już jako czternastolatka. "Ona będzie gwiazdą" - powiedział na jej widok Maciej Ślesicki. Kiedy szukał dziewczyny do roli w filmie "Sara", przypomniał sobie o nastolatce. Agnieszka bez trudu pokonała rywalki starające się o tytułową rolę i wkrótce stanęła przed kamerą obok Bogusława Lindy, Marka Perepeczko i Cezarego Pazury.
"Dziewczyna albo ma coś w spojrzeniu, uśmiechu, gestach, albo nie. Szkoła aktorska nie ma z tym nic wspólnego. Tego się nie da nauczyć" - tłumaczył wybór nieprofesjonalnej aktorki Ślesicki. Po premierze filmu wszyscy mówili tylko o niej. Nie tylko dlatego, że okazała się utalentowaną aktorką, ale również z powodu odważnej erotycznej sceny, w której zagrała.Krzysztof Wellman/Afa PixxGallo Images Poland
W prasie rozpętała się burza... Dziennikarze uznali, że żaden, nawet najlepszy scenariusz nie usprawiedliwia wykorzystywania do tego typu zadań tak młodej dziewczyny.
Recenzent tygodnika "Wprost", Wiesław Kot, nie oszczędził debiutantki.
"Pieścidełkiem filmu jest tytułowa Sara kreowana z wdziękiem przez Agnieszkę Włodarczyk. Na jej cherubinowej buźce usteczka same układają się w podkówkę. Na życzenie reżysera dziecko błyska jednak w nadmiarze modrymi oczkami, zawiązką biustu i chudzieńką dziewczęcą pupą. Jej rozłożony w filmie na raty striptiz budzi raczej skojarzenia szpitalne. Widz-oglądacz czuje się tak, jakby przypadkiem wtargnął do łazienki, w której pensjonarka bierze prysznic. Zamiast podniecenia występuje zażenowanie. Jeśli natura nie naznaczyła widza pedofilią, ten, w pierwszym odruchu, naciągnąłby małej majtki z powrotem na pupę, wlepił klapsa i wysłał na klasówkę" - Kot zaatakował nie tyle Włodarczyk, co dzieło Ślesickiego.Krzysztof Wellman/Afa PixxGallo Images Poland