"365 dni: Ten dzień": Zagraniczne media miażdżą film
Oprac.: Martyna Zielonka
Choć premiera nowego filmu na podstawie powieści Blanki Lipińskiej miała miejsce zaledwie kilka dni temu, w sieci pojawiło się już sporo recenzji, nawet tych zagranicznych. Film wzbudził ogromne emocje wśród brytyjskich dziennikarzy. Większość z nich nie zostawiła na produkcji suchej nitki.
"365 dni: Ten dzień"Netflix materiały prasowe
"365 dni: Ten dzień": Szczegóły dotyczące produkcji
Laura (Sieklucka) i Massimo (Morrone) znów są razem, gorętsi niż kiedykolwiek. Niestety, sprawy komplikują rodzinne więzi Massimo i tajemniczy mężczyzna, który pojawia się w życiu Laury, pragnąc zdobyć jej serce i zaufanie... za wszelką cenę - tak brzmi fabularna zarys filmu "365 dni: Ten dzień".
Na ekran powrócili ulubieńcy - najlepsza przyjaciółka i powierniczka Laury, Olga (Magdalena Lamparska) oraz zaufany pomocnik, Don Massima Domenico (Otar Saralidze) - a wraz z nimi nowa postać, zabójczo przystojny i tajemniczy Nacho (Simone Sussina), na widok którego serca wielu fanek produkcji z pewnością zabiły mocniej. Oczywiście nie zabrakło także zapierających dech w piersiach włoskich krajobrazów, olśniewających kreacji i eleganckich sportowych samochodów.I choć brzmi to zachęcająco, okazuje się, że według recenzentów zarówno polskich, jak i zagranicznych jest zwykłą wydmuszką...
Recenzenci miażdżą film
Swój tekst o nowym filmie na podstawie bestsellerowej powieści Blanki Lipińskiej w "Variety" zamieściła Jessica Kiang. Dziennikarka nazwała film "gorącą ściemą" i bez litości zmiażdżyła jego fabułę.
Kiang wyśmiała rozwiązania fabularne, nazywając je godnymi "opery mydlanej". Napisała również, że film przypomina telenowelę, "która była emitowana na tyle długo, by uciec się do pomysłu fabularnego, który spowoduje u widza przewracanie oczami".
Jak zauważa Kiang, filmy z serii "365 dni" nie są nawet o seksie — są o rzeczach. Najważniejsze są garnitury, okulary przeciwsłoneczne, wille, wysokie obcasy i drogie samochody. "Beznadziejne wątki gwałtu i romansu mogą trwać te 365 dni, ale rzeczy? Rzeczy są wieczne" - dodała z przekąsem.
Laura (Sieklucka) i Massimo (Morrone) znów są razem, gorętsi niż kiedykolwiek. Niestety, sprawy komplikują rodzinne więzi Massimo i tajemniczy mężczyzna, który pojawia się w życiu Laury, pragnąc zdobyć jej serce i zaufanie... za wszelką cenę - brzmi fabularna zapowiedź filmu "365 dni: Ten dzień".Netflix/Karolina Grabowskamateriały prasowe
Anna Maria Sieklucka nie ukrywa swojej ekscytacji premierą kolejnej części trylogii. "'Ten dzień' pozwala na nowo spojrzeć na dojrzalszą postać Laury, z pewnością nie brakuje również niespodzianek. Bardzo się cieszę, że mogłam wzbogacić rolę Laury i pokazać widzom tę postać z innej strony. Ta część sięga znacznie głębiej i mówi o relacji między dwojgiem kochanków, a Laura jest zdecydowanie silniejsza" - mówi aktorka.Netflix/Karolina Grabowskamateriały prasowe
Pojawi się też nowa postać, zabójczo przystojny i tajemniczy Nacho (Simone Sussina), na widok którego serca zabiją mocniej. Oczywiście nie zabraknie także zapierających dech w piersiach włoskich krajobrazów, olśniewających kreacji i eleganckich sportowych samochodów. Netflix/Karolina Grabowskamateriały prasowe
Na ekran powrócą ulubieńcy - najlepsza przyjaciółka i powierniczka Laury, Olga (Magdalena Lamparska) oraz zaufany pomocnik, Don Massima Domenico (Otar Saralidze).Netflix/Karolina Grabowskamateriały prasowe
Fani będą się zastanawiać, co te zmiany znaczą dla przyszłości ich związku. “Jestem niesłychanie podekscytowany tym, że fani wkrótce poznają dalsze losy Laury i Massima" - dodaje Michele Morrone.Netflix/Karolina Grabowskamateriały prasowe
"'365 dni' był jednym z najpopularniejszych filmów wśród naszych widzów w 2020 roku. Ściśle współpracujemy z Blanką Lipińską, autorką książkowej trylogii '365 dni' i scenarzystką filmu, aby kontynuować historię Laury i Massimo na ekranie. Ich wspólna podróż pełna jest zwrotów akcji, a postacie wciąż się rozwijają i coraz więcej się o sobie dowiadują" - poinformował Łukasz Kłuskiewicz, który w platformie Netflix odpowiedzialny jest za pozyskiwanie lokalnych treści w Europie Środkowo-Wschodniej.Netflix/Karolina Grabowskamateriały prasowe
Obraz jest kontynuacją "365 dni", który znalazł się na liście Top 10 Netfliksa w ponad 90 krajach i zajął czwarte miejsce wśród najczęściej wyszukiwanych filmów w Google na całym świecie w 2020 roku. Netflix/Karolina Grabowskamateriały prasowe
W podobnym tonie na temat filmu wypowiedziała się się Kate Erbland w tekście dla "Indewire". Dziennikarka skrytykowała produkcję za "sceny seksu rodem z 'Drużyny Ameryki', drewniane aktorstwo i fabułę cieniutką niczym kartka papieru". Recenzentka nazwała drugą część cyklu "dwugodzinnym romansem, który nie tylko przekracza granice dobrego smaku, ale po prostu je rozjeżdża, by stworzyć jeszcze bardziej problematyczny film, który jest na przemian zabawny i nudny".