Rola Anny wymagała od Urbańskiej znajomości języka włoskiego. Jak gwiazda poradziła sobie z tym wyzwaniem?
"Dostałam bardzo ciekawą propozycję zagrania mocnej, pewnej siebie Włoszki, byłej narzeczonej Massimo, głównego bohatera opowieści. Anna pochodzi z wpływowej rodziny mafijnej. To silna, zdeterminowana, porzucona kobieta, która planuje zemstę na byłym kochanku" - mówi Urbańska w rozmowie z PAP Life.
Dodaje też, że granie po włosku było dla niej dużym wyzwaniem, ale dzięki pomocy, jaką na planie otrzymała od Michele Morrone, odtwórcy roli Massimo, poradziła sobie z tym zadaniem bez problemu.
Rola Anny nie była duża, dlatego Urbańska nie miała wielu dni zdjęciowych. Ale jeden z nich zapamiętała doskonale.
"Brałam udział w scenie balu, nakręconej z wielkim rozmachem - setka statystów, tancerzy. Miałam szansę podejrzeć ekipę w pracy, obserwować niesłychanie skupionych głównych bohaterów, mimo wyczerpującego długiego dnia zdjęciowego. Jestem pod ogromnym wrażeniem zaangażowania twórców filmu" - wspomina aktorka.
Gwiazda zapamiętała też "cudownie pozytywną, oddaną swej pasji" pisarkę Blanka Lipińską, która towarzyszyła ekipie.











