Reklama

Reklama

"Ślub od pierwszego wejrzenia": Niespodziewane rozstanie w finale!

Program "Ślub od pierwszego wejrzenia" dobiegł końca. Pary podjęły decyzję, czy chcą nadal pozostać ze sobą w związkach. Dla jednych był to dotkliwy koniec, dla drugich początek pięknej historii. Dla kogo udział w show okazał się nieudaną przygodą?

"Ślub od pierwszego wejrzenia" TVN

Więź pomiędzy Anetą a Robertem narodziła się szybko. Para od początku dogadywała się ze sobą tak naturalnie, że można by było stwierdzić, że są ze sobą od dłuższego czasu. Chociaż państwo młodzi byli pewni, że między nimi iskrzy, to decyzja o kontynuowaniu związku nie była dla nich łatwa.

Aneta nie zdradzała swoich myśli. Kobieta pomimo uczuć, jakimi wyraźnie darzyła Roberta, pozostawała niepewna co do decyzji o ich małżeństwie. Przyjaciel Anety nie miał jednak wątpliwości co do jej decyzji i zapewniał, że już niedługo będzie odwiedzał ją i Roberta w ich wspólnym mieszkaniu.

Reklama

Oczekiwanie dobiegło końca. Aneta i Robert po krótkiej rozłące spotkali się ze specjalistami, by podjąć decyzję o przyszłych losach ich związku. Aneta od razu przyznała, że jej największą obawą w tym eksperymencie była możliwość braku nawiązania kontaktu z drugą osobą ze względu na jej trudny charakter.

Gdy przyszła pora na Roberta momentalnie wyznał, że jedyne czego pragnie to zestarzeć się z Anetą. Kobiecie z wyznaniem poszło nieco oporniej, ale w końcu udało jej się wydusić, że pragnie spędzić z Robertem jeszcze więcej pięknych – a także tych mniej – dni. Gdy eksperci zwrócili się do Roberta z ostatecznym pytaniem, mężczyzna spytał, czy przed decyzją może wyjść z sali. Zarówno Aneta, jak i eksperci czekali ze zniecierpliwieniem na to, co zrobi Robert. Po krótkiej chwili mężczyzna wrócił z bukietem róż, uklęknął przed swoją żoną i z pierścionkiem w ręce zapytał, czy z nim zostanie. Aneta była zaskoczona całą tą sytuacją. Nie dało się zaprzeczyć, że Robert w pewien sposób się jej oświadczył. Eksperci byli ciekawi, co kobieta myśli o całej tej sytuacji.

Chociaż sytuacja mówiła sama za siebie, to eksperci i tak musieli zdać parze pytanie, czy decydują się pozostać ze sobą w związku małżeńskim. Oboje oczywiście stwierdzili, że w dalszym ciągu chcą pozostać mężem i żoną.

Po miesiącu weekendowych spotkań Aneta postanowiła, że przeprowadzi się do Strzelna, żeby móc wspólnie żyć z Robertem.

"Ślub od pierwszego wejrzenia": Mglista przyszłość

Paweł nie chciał spędzać ostatniego wieczoru przed podjęciem decyzji samotnie. Oparcie znalazł w przyjaciołach, którzy wysłuchali jego obaw. Mężczyzna przyznał, że w związku jego i Kasi brakuje czułości. Paweł nie był pewien czy mur, którym otoczyła się jego żona, był spowodowany jej chorobą czy może niechęcią do zażyłości w ich relacji.

Przyszedł czas na decyzję. Kasia i Paweł usiedli przed specjalistami i rozmawiali o tym, co wydarzyło się w ich życiu przez minione 4 tygodnie. Kasia otwarcie przyznała, że zamknęła się w sobie przed Pawłem, przez co nie mogli się dobrze poznać.

Paweł wyznał, że najwięcej o Kasi dowiedział się podczas ich podróży poślubnej. Później otoczyła się murem, którego mężczyzna nie był w stanie przebić. Paweł starał się zrozumieć zachowanie swojej żony, która przechodziła ciężkie chwile podczas walki z chorobą. Eksperci zapytali wprost, co para chciałaby sobie powiedzieć po tych tygodniach spędzonych razem. Kasia zaczęła wylewnie dziękować Pawłowi za jego opiekuńczość, a także zapewniała, że chciałaby kontynuować związek z mężczyzną.

Paweł zapewnił Kasię, że zawsze może na niego liczyć i życzył Kasi, aby w przyszłości odblokowała się, by móc być tą samą radosną kobietą co wcześniej. Po wyznaniach przyszła pora na ostateczną decyzję. Kasia i Paweł postanowili, że chcą kontynuować swój związek. Kobieta przyznała, że nadal chce móc poznawać swojego męża.

Jednak zaledwie miesiąc po swojej ochoczej decyzji, Kasia obwieściła Pawłowi, że nie widzi sensu w ich związku. Kobieta przyznała, że mężczyźni zaczęli ją denerwować i w tym momencie dla niej najważniejsze jest zdrowie, a nie jej relacja z Pawłem.

"Ślub od pierwszego wejrzenia": To już koniec

Julia i Tomasz wiele przeszli w swoim krótkim związku. Przyszła pora by ponownie się ze sobą skonfrontowali i podjęli ostateczną decyzję, czy jest jeszcze dla nich szansa. Tomek na spotkanie ze specjalistami przybył wystrojony, w ręku trzymając róże dla Julii.

Kobieta nie ukrywała swojego zaskoczenia. Po tym, jak Tomek ostatnio się wobec niej zachowywał, nie liczyła na taki gest z jego strony. 

Mężczyzna przyznał, że z początku miał problemy z wyglądem Julii, ale po rozmowie z Piotrem wszystko przemyślał i stwierdził, że jego żona jednak mu się podoba.

Julia nie potrafiła zrozumieć Tomasza. Jego wyjaśnienia były nieskładne i nie pokrywały się z tym, co faktycznie robił. Tomek próbował przekonać Julie, że to ona pokazała mu, że dla ich związku nie ma już szansy. Mężczyzna ponownie wypierał się tego, że przez telefon stwierdził, iż nie chce kontynuować ich małżeństwa.

Piotr zaczął bronić Tomka mówiąc, że źle zaczął swoją rozmowę i Julia nie zrozumiała jego intencji. Psycholog utrzymywał, że mężczyźnie chodziło o dobro i zdrowie żony, a nie o sam jej wygląd. Magda, druga specjalistka, podobnie jak Julia, nie bardzo wierzyła w taką linię obrony.

Po długiej wymianie zdań Tomasz w końcu wypowiedział słowa, na które Julia na pewno długo czekała. Przeprosił kobietę za swoje zachowanie i zaznaczył, że nie było jego intencją, by się dla niego zmieniała.

Pomimo jego słów, para zdecydowała się na rozwód. Zarówno Julia, jak i Tomek nie widzieli przyszłości dla ich relacji.

Zobacz również:

Nie żyje Tadeusz Ross. Odtwórca roli Zulu-Guli miał 83 lata

Piotr Kraśko jeździł bez prawa jazdy. Teraz przeprasza!

Była ikoną rewolucji seksualnej. Jej córka to znana aktorka

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

RMF/INTERIA
Dowiedz się więcej na temat: Ślub od pierwszego wejrzenia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje